Tożsamość Kościoła greckokatolickiego w Polsce
Tożsamość Kościoła greckokatolickiego w Polsce
- rozważania nad podstawowymi kwestiami [1]
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch;
różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan;
różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg,
sprawca wszystkiego we wszystkich.
(1 Kor 12,4-6)
Aspekt historyczny Kościoła greckokatolickiego
„Kościół Chrystusowy jest prawdziwie obecny we wszystkich prawowitych miejscowych zrzeszeniach wiernych, które trwają przy swoich pasterzach same również nazywane są Kościołami w Nowym Testamencie. Są one bowiem na swoim miejscu nowym Ludem powołanym przez Boga w Duchu Świętym i w pełności wielkiej (por. 1 Tes 1,5). W nich głoszenie Ewangelii Chrystusowej zgromadza wiernych i w nich sprawowana jest tajemnica Wieczerzy Pańskiej, <aby przez ciało i krew Pana zespalali się z sobą ściśle wszyscy bracia wspólnoty>" (LG 23), poza tym jak zauważa kard. Ratzinger: „Jednak tę tradycję przekazaną przez apostołów, otrzymali oni w różnych formach oraz różnymi sposobami, w różnych miejscach, i od samego początku Kościoła ta tradycja rozwijała się poprzez podobieństwo w różnorodności naturalnych darów i warunków życia"[2].
Tożsamość eklezjalna jest doświadczeniem każdego Kościoła sui iuris. Kościół sui iuris jest tworzony przez lud zebrany wokół wiary opartej na tradycji apostolskiej i w tym ludzie trwa[3]. Realizację tych kryteriów odnajdujemy dokonując historycznej analizy tradycji Kościoła Kijowskiego. Szczególnie widać to w okresie przedmongolskim Kościoła Kijowskiego, co powoduje że spełnia on kryteria Kościoła partykularnego i rozwija swe eklezjalne i partykularne przymioty: posiadanie własnej (w sensie specyfiki) teologii, własnej tradycji liturgicznej, własnej duchowości i własnego prawodawstwa kościelnego w nurcie bizantyjskim. Kenotyczny duch Ławry Peczerskiej w Kijowie i kult takich świętych jak Borys i Hlib świadczą o rozwoju tradycji ewangelicznych, które wtapiały się w sposób myślenia tegoż narodu[4].
Historyczne fakty doprowadziły do tego, że tożsamość Kościoła Kijowskiego na różnych etapach jego rozwoju dążyła w różnych kierunkach, poprzez co w przeciągu kilku stuleci był on w jedności z Konstantynopolem i jednocześnie utrzymywał kontakty z Rzymem pomimo schizmy z 1054 roku[5]. Podział Kościoła Kijowskiego z 1448 roku (był to de facto podział metropolii kijowskiej)[6], jedno z najważniejszych wydarzeń od chrztu Rusi Kijowskiej w 988 roku, doprowadził do tego, iż właściwie okres ów można określić jako balansowanie Kościoła Kijowskiego pomiędzy konsekwencjami porozumień Soboru we Florencji (1439 r.), a przyciąganiem przez Kościół Moskiewski, z jego naciskami na kijowskiego metropolitę Izydora[7]. Ta historyczna specyfika, naciski polityczne, wydarzenia historyczne w regionie i skutki działania wyższego duchowieństwa doprowadziły do drugiego brzemiennego historycznego wydarzenia w łonie Kościoła Kijowskiego - Unii Brzeskiej[8].
Był to jeden z najważniejszych i najbardziej znaczących momentów w formowaniu tożsamości Kościoła Kijowskiego, co potwierdzają również prawosławni historycy: „Ostatecznym rezultatem kościelnej Unii Brzeskiej z 1596 roku, który można było zauważyć i sto lat później, było to, iż unia umocniła się na ziemiach zachodnioukraińskich, głównie Ziemia Halicka. W okresie XVII stulecia na tych ziemiach reformowała ona życie religijne, podwyższała poziom wykształcenia duchowieństwa i przyjęła charakter konserwatywny"[9].
Kolejnymi etapami przemian w Kościele Kijowskim, aktualnie istniejącym w strukturach metropolii kijowsko-halickiej, były synody: zamojski (1720 r.) i lwowski (1891 r.) oraz doświadczające Kościół następujące fakty historyczne: rozbiory Polski, likwidacja Kościoła unickiego w Rosji, reformy józefinizmu i przetrwanie w Galicji (jako metropolii halickiej odrodzonej w 1807).
Nie sposób opisać historii Kościoła Kijowskiego nie wspominając o metropolicie Andrzeju Szeptyckim. Okres jego posługi pasterskiej zaowocował powrotem do źródeł liturgicznej tradycji wschodniej i odrodzeniem się specyfiki wschodniego monastycyzmu[10]. Jak mawiał metropolita A. Szeptycki: „chroniąc i pielęgnując swą autentyczną tradycję, najlepiej wykonujemy naszą misję i zadanie w łonie Kościoła Katolickiego"[11].
Poszczególne przymioty Kościoła greckokatolickiego
Od IV wieku chrześcijanie wyznają w Credo wiarę w „jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół"[12]. Jest to konkretna forma wysławiania się przez Kościół, eklezjalnego mówienia o sobie i zarazem zwiastowania prawdy o swojej naturze. Przymioty te stanowią „nadprzyrodzone uposażenie", Boży dar, a jako takie oznaczają zadanie[13].
Powszechność jako przymiot Kościoła greckokatolickiego
Kościół u swych źródeł bardzo szybko zaczął stykać się z trudnościami w zachowaniu jednej wiary w warunkach kulturowego pluralizmu. Przywołajmy jeszcze raz słowa ojców Soboru Watykańskiego II: „Opatrzność Boża sprawiła też, że rozmaite Kościoły, założone w różnych miejscach przez Apostołów i ich następców, zrosły się z biegiem czasu w pewną liczbę wspólnot organicznie zespolonych, które nie naruszając jedności wiary i jedynego, boskiego ustroju Kościoła powszechnego, cieszą się własną karnością, własnymi zwyczajami liturgicznymi, własnym dziedzictwem teologicznym i duchowym. Niektóre spośród nich, a mianowicie starożytne Kościoły patriarchalne, będące niejako macierzami wiary, zrodziły z siebie inne, jakby córki, i aż do naszych czasów pozostały związane z nimi ściślejszymi więzami miłości w życiu sakramentalnym i we wzajemnym poszanowaniu praw i urzędów. Ta duchem jedności przepojona rozmaitość Kościołów lokalnych jeszcze wspanialej ujawnia powszechność niepodzielnego Kościoła" (LG 23).
Obecnie „powszechności" jako cechy eklezjalnej nie należy oddzielać od ciągłości i treści tradycji kościelnej. Soczewką, która skupiała wielki potencjał wiary pierwotnego Kościół, były i są obecnie tradycje liturgiczne pierwotnego Kościoła. Jest to potencjał, który potrafi jednoczyć, mimo swej zdefiniowanej różnorodności (liturgicznej). Wśród bogactwa tradycji liturgicznych, warto zwrócić na wpływ bizantyjskiej tradycji liturgicznej[14]. Tradycje te (powszechnie określane jako wschodnie) rozwijały się również poprzez wzajemne związki poszczególnych ośrodków kościelnych. Ich bliska relacja między sobą, jak również z Rzymem spowodowały, że tradycje te na siebie wzajemnie wpływały i ubogacały się[15]. Widać zatem, iż relacje tradycji eklezjalnych poszczególnych Kościołów miały odbicie w tradycjach innych Kościołów dzięki ich bliskim związkom. Jednocześnie wzajemne wpływy liturgiczne są namacalnym dowodem wzajemnych dobrych i rozwijających relacji Kościołów pierwszego tysiąclecia. Podsumowując można stwierdzić, iż Kościół Kijowski drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa i jego spadkobierca - Kościół dziś określany jako greckokatolicki czy unicki - w całej swej historii zachowywał tradycję apostolską, opartą na wierze, sakramentach oraz w komunii (bliższej, czy dalszej w różnych okresach historycznych) z Biskupem Rzymu.
Wschodni charakter Kościoła greckokatolickiego
Od Jerozolimy, „Kościoła Matki"[16] - jak stwierdza Jan z Damaszku, zaczęły powstawać kolejne Kościoły partykularne. Szczególny rozwój z podkreśleniem patrykularności i odrębności Kościoła lokalnego zauważamy na chrześcijańskim wschodzie[17]. Początkowe sposoby samoorganizowania się Kościoła, z czasem przybrały formalną i fizyczną postać. I tak od IV wieku ukształtowały się patriarchaty. Koncentrowały one wpływy Kościołów partykularnych do znaczących centrów w regionie, nie zagarniając przy tym władzy biskupów Kościołów lokalnych. To tradycyjne wschodnie podejście do formowania się struktur kościelnych zauważa się na przestrzeni wieków w Kościele greckokatolickim (Kościele Kijowskim/unickim). A o co szczególnie zabiegali ojcowie soborowi. W Dekrecie Orientalium Ecclesiarum czytamy: „Święty i katolicki Kościół, który jest Ciałem Mistycznym Chrystusa, składa się z wiernych, organicznie zjednoczonych w Duchu Św. tą samą wiarą, tymi samymi sakramentami i tym samym zwierzchnictwem. Oni to, łącząc się w różne zrzeszenia związane hierarchią, tworzą Kościoły partykularne albo obrządki. A między nimi przedziwna panuje wspólnota, tak że różnorodność ta w Kościele nie tylko nie przynosi szkody jego jedności, ale ją raczej uwydatnia. W zamierzeniu bowiem Kościoła katolickiego leży, aby nienaruszone pozostały tradycje każdego partykularnego Kościoła czy obrządku. A także pragnie on dostosowywać swój sposób życia do zmiennych warunków czasu i miejsca" (OE 2).
Zakorzenienie w tradycji bizantyjskiej
Bizantyjska tradycja przekazała słowiańskiemu chrześcijaństwu głęboko odczuwalne misterium Boga. Badając dzieje staroruskiej teologii, przekonujemy się, że szła ona po linii mistycznej i liturgiczno-sakramentalnej interpretacji chrześcijańskich prawd wiary. Wschodnie chrześcijaństwo ziem słowiańskich od początku opowiedziało się za doświadczaniem piękna Bożego świata, co miało szczególne odzwierciedlenie w tradycji liturgicznej i ikonografii[18]. Rodowód istotnych różnic wschodniej i zachodniej tradycji ziem słowiańskich polegał przede wszystkim na odmienności kulturowo-filozoficznej tradycji w rozumieniu relacji między Bogiem a światem, gdyż wschodnie chrześcijaństwo skupia punkt analizy na tym co niepoznawalne, wtórnie zaś na tym co doczesne[19].
Tradycja - źródła bizantyjskie
Nurty tradycji chrześcijaństwa bizantyjskiego cesarski i monastyczny powodowały nieustanne napięcia na linii dominacji któregoś z nich. Z czasem stało się to jedną z cech tradycji bizantyjskiej, dla której stanu równowagi oddziaływania, wspomnianych nurtów, nie potrafiła wypracować nawet systematyczna teologia. W konsekwencji pojawił się permanentny i delikatny konflikt pomiędzy wymaganiami osobistej duchowości (rozumianej w nurcie monastycznym), a koniecznością realnej wspólnoty kościelnej. Było to fundamentalne pytanie o koncepcję chrześcijaństwa w jego wymiarze eklezjalnym. Harmonia między tymi tendencjami, tak głęboko zakorzenionymi w ludzkiej psychice, w wymiarze społecznym i historycznym, z upływem wieków zaistniała jako jeden z głównych celów rozwoju tradycji teologii bizantyjskiej. Swoistym, a przy tym samoczynnym, wyjściem z sytuacji napięcia pomiędzy tradycjami dworskimi a monastycznymi była przestrzeń liturgiczna, która stała się „przestrzenią" wygaszania napięć i jednocześnie przyniosła inne owoce, takie jak zaangażowanie w jedność wspólnoty[20].
Kijowskie chrześcijaństwo odrzuciło bizantyjską teokrację i nurt imperatorskiego myślenia, jako czynniki chrześcijańskiej ortodoksyjności i poprawności w sprawach polityki, skłoniło się zaś ku duchowości opartej na bogatym życiu monastycznym, z silnym zaakcentowaniem wymiaru liturgicznego.
- Wymiar liturgiczny
„Liturgia jednak jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc. Albowiem prace apostolskie to mają na celu, aby wszyscy, stawszy się dziećmi Bożymi przez wiarę i chrzest, schodzili się razem, wielbili Boga pośród Kościoła, uczestniczyli w Ofierze i pożywali Wieczerzę Pańską" (SC 10). Ta wielkość i mistyczność liturgii może być zrozumiała w pełni tylko dla osób, dla których liturgia jest głęboko osobistą[21].
To właśnie liturgia jest jednym z aspektów eklezjologicznej identyczności Kościoła Kijowskiego, który był teoretycznie określony i jednocześnie chroniony przez Rzym[22]. Po Unii Brzeskiej (1596 r.) samouświadomienie odmienności liturgicznej w łonie Kościoła katolickiego było drogą do zachowania eklezjalnej samoświadomości (w ciągu wieków przechodzącą różne poziomy rozumienia i realizacji tej zasady)[23]. Szerokie kręgi teologów zauważają obecnie, że to przez liturgię szczególnie wyrażają się poszczególne Kościoły katolickie, przez prawo kanoniczne określane jako Ecclesia sui iuris. Kościół sui iuris wyrażając się zatem w liturgii dowodzi, iż Kościół par excellence i zgromadzenie liturgiczne jest konkretnym miejscem realizacji posłannictwa Kościoła ( Por. OE 1. 5; LG 11; UR 15; KKK 1343. 2177). Osobliwość nienaruszania pierwotnych form liturgicznych w tradycji wschodniej znalazło również odzwierciedlenie w encyklikach Sługi Bożego Jana Pawła II: „modlitwa liturgiczna na Wschodzie wykazuje wielką zdolność do ogarnięcia całej osoby ludzkiej. Tajemnica jest wysławiana ze względu na wzniosłość swej treści, ale również z gorącym uczuciem, które wzbudza w sercu zbawionej ludzkości. W liturgii także ciało jest wezwane do oddawania czci, a piękno, które na Wschodzie jest jednym z najwspanialszych sposobów wyrażania Boskiej harmonii i wzorcem przemienionej ludzkości, ujawnia się wszędzie: w kształtach świątyni, dźwiękach, kolorach, światłach, zapachach. Przedłużona celebracja nabożeństwa, powtarzające się wezwania, to wszystko wyraża stopniowe utożsamianie się całej osoby ze sprawowanym misterium. Modlitwa Kościoła staje się już w ten sposób uczestnictwem w liturgii niebiańskiej, zadatkiem ostatecznego stanu szczęśliwości" (OL 11). A jeden z najznakomitszych liturgistów katolickich XX w. G. Dix podkreśla: „Nasz obrządek jest nie tylko istotnym elementem naszej tożsamości. On jest naszą tożsamością"[24].
- Duchowość
Wierni Kościołów wschodnich uważają człowieka za niedoskonały obraz Boga, udoskonalany przez łaskę. Ich życie w Chrystusie jest progresywnym, a zarazem stopniowym przeistaczaniem się na podobieństwo do Boga. Bizantyjski wschód podkreślał tajemnicę Bożego działania, którą nie sposób ująć i opisać, jednocześnie rozwijał samoistnie swą teologię zbliżając ją do duchowości. Theosis (przebóstwienie) zaś stało się celem duchowości, zatem i doświadczenia teologicznego, które chciało przez to wyrazić pierwszeństwo człowieka przed światem[25].
Dla wschodnich chrześcijan Chrystus pozostaje budzącym respekt Pantokratorem (scs. Wsederżytelem) z jednej strony i Filantropem (scs. Czełowikolubcem) z drugiej, Tym który kocha ludzi nawet cierpiąc na krzyżu[26].
Wszystkie wyżej wymienione elementy i cechy duchowości wschodniej zachowuje do dziś Kościół greckokatolicki tradycji bizantyjsko-ukraińskiej. I chociaż wiele elementów devotio moderna i pietyzmu znalazły swoje miejsce w Kościele greckokatolickim, to jego tradycja duchowo-liturgiczna pozostała w dużej mierze w duchu bizantyjskim. Dawny kijowski kenotyczny wymiar chrześcijaństwa i głębokie rozumienie męczeństwa były w przeciągu wieków nieodłącznym elementem tożsamości Kościoła greckokatolickiego. Przez stulecia owa kenosis rodziła świadków, męczenników i wyznawców, począwszy od kijowskich męczenników Borysa i Hliba, poprzez abpa Jozafata Kuncewicza, męczenników podlaskich, zwieńczając licznymi męczennikami XX wieku. Można postawić tezę, iż męczeństwo było obliczem Kościołów greckokatolickich w XX wieku! To wierni cierpiącego Kościoła, świeccy i duchowni, zaświadczyli o życiu Kościołów greckokatolickich, szczególnie w krajach bloku sowieckiego. Niezliczona zaś ilość „ziarna, które dało się zemleć dla Chrystusa" pochodziła ze stanu zakonnego[27].
- Monastycyzm
„Monastycyzm zawsze był duszą Kościołów wschodnich" stwierdza Sługa Boży Jan Paweł II (OL 9). Tak też było w Kościele katolickim tradycji bizantyjsko-ukraińskiej. Monastycyzm kształtował tożsamość tego Kościoła od chrztu Rusi do dziś. Przez wieki Ławra Kijowsko-Peczerska była źródłem wiary dla całego Kościoła Kijowskiego. Przez całe tysiąclecie monastycyzm ziem rusko-ukraińskich tworzył intelektualny format Kościoła . W całej jego historii większość episkopatu Kościoła greckokatolickiego (podobnie jak w Kościołach prawosławnych) stanowili mnisi (w XVII - XIX wieku niemal wszyscy metropolici kijowscy to mnisi - 16 z pośród 17). Klasztory były też ośrodkami, które przeniosły się wraz z emigrującymi wiernymi, by zapewnić im duchową pomoc. Monastery zachowały również wielki skarb wschodniego chrześcijaństwa - wszystkie nabożeństwa roku liturgicznego.
Teologia
Jedną z charakterystycznych cech teologii bizantyjskiej było docenianie kolegialnego charakteru Kościoła i spojrzenie na eklezjologię przez pryzmat Eucharystii. Kościoły prawosławne mocno akcentując te wymiary. W następstwie tego dochodzi do zaistnienia charakterystycznej eklezjalnej struktury, której istotnym elementem jest Kościół lokalny ze strukturą synodalną[28].
Kolegialny charakter i mocno akcentowana dziś eklezjologia eucharystyczna[29] uobecnia się w aktualnej strukturze Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (Kościoła katolickiego tradycji bizantyjsko-ukraińskiej - największego wschodniego Kościoła katolickiego), i licznych pozostałych Katolickich Kościołów wschodnich.
Historia i teologia, w szczególności eklezjologia, ukazują nam, że rozwój wschodniego chrześcijaństwa był dostosowany do etnicznych i kulturowych wymogów środowiska (co dziś określilibyśmy samoistną inkulturacją). Kulturalnie różnorodny chrześcijański wschód, jak już wspomniano, szczególnie skierował swą uwagę na Kościół lokalny, jako pierwszorzędną rzeczywistość życia Kościoła. Zaakcentowanie lokalnej autonomii, roli biskupa, w szczególności metropolity, i częściowo kolegialnej struktury hierarchii były tymi elementami, które w wiekach późniejszych określano, jako rozstrzygające o odczytywaniu „wschodniości" tradycji chrześcijańskiej. Ów „wschodni" charakter Kościelnej wspólnoty powodował, że na plan dalszy schodziły takie kwestie jak: kościelna struktura organizacyjna, prawo, dyscyplina i jednolitość[30].
Podsumowując powyższe rozważania i biorąc pod uwagę złożoność czynników historycznych, możemy stwierdzić, iż analizując rzeczywistość Kościoła greckokatolickiego tradycji bizantyjsko-ukraińskiej widzimy wyraźnie jego zakorzenienie w łonie Kościoła Powszechnego. Współwystępują one ze specyficznymi cechami (tworzącymi jego tożsamość) wschodnich Kościołów katolickich takich jak: podkreślenie partykularności, komunijności i eklezjologii eucharystycznej oraz następstwem współoddziaływań tradycji cesarskiej i monastycznej, z dominacją monastycznej duchowości i bogactwem życia liturgicznego. Istotnymi cechami Kościołów greckokatolickich były i są: akcentowanie i ofiarowanie się poprzez męczeństwo, a także posłannictwo do konkretnych narodów i społeczności.
Ks. Jarosław Storoniak[31]
[1] Artykuł jest fragmentem pracy: Funkcje i cechy Kościoła katolickiego tradycji bizantyjsko-ukraińskiej - analiza eklezjologiczna, opublikowanej w: Teologii w Polsce, 3 (2009) nr 1, s. 111-123.
[2] J. Ratzinger, Church. Ecumenism and Politics, New York 1987, s. 3-6.
[3] „Obrządek jest dziedzictwem liturgicznym, teologicznym, duchowym i dyscyplinarnym wyodrębnionym przez kulturę i okoliczności historyczne narodów, wyrażającym sposób przeżywania wiary, właściwy dla każdego Kościoła sui iuris" (KKKW 28 § 1). Z tego składa się tradycja, która jest widzialną realizacją czy osobną formą wielkiej Tradycji: "Święty depozyt wiary (depositum fidei), zawarty w świętej Tradycji i Piśmie świętym, został powierzony przez Apostołów wspólnocie Kościoła. "Na nim polegając, cały lud święty zjednoczony ze swymi pasterzami trwa stale w nauce Apostołów, we wspólnocie braterskiej, w łamaniu chleba i w modlitwach, tak iż szczególna zaznacza się jednomyślność przełożonych i wiernych w zachowywaniu przekazanej wiary, w praktykowaniu jej i wyznawaniu" (KKK 85). Stanowi ona część Bożego objawienia i depozytem niepodzielonego Kościoła Powszechnego (por. OE 1.5 i UR 15).
[4] А. Чировський, До Церковної самоідентифікції Української Греко-Католицької Церкви, w: Сопричастя 1998/4, Львів 1998, s. 10
[5] Świadczą o tym zachowane dokumenty z Tajnego Archiwum Watykańskiego - List Papieża Grzegorza VII do władcy Rusi Kijowskiej Izjasława (imię otrzymane na chrzcie Dymytr) z 17 kwietnia 1075 roku - zob. Documenta Pontificum Romanorum Historiam Ucrainae illustrantia (1075-1953), coll. A. G. Welykyj, vol. 1. (1075-1700), Romae 1953, s. 5-7.
[6] W 1448 roku północna część kijowskiej metropolii - Moskwa - ogłosiła swą autokefalię bez porozumienia z Patriarchą Konstantynopola i obrała sobie na metropolitę riazańskiego biskupa Jonasza. Był to bezprawny akt który oznaczał początek oderwania tych kościelnych terenów od związku z Konstantynopolem i Rzymem i zapoczątkowało autokefalię Moskwy uznaną dopiero w 1589 roku.
[7] Podczas rozbicia dzielnicowego na Rusi (1154) każdy książę dążył do utworzenia własnego biskupstwa. W drugiej połowie XIII w. metropolia kijowska liczy 19 eparchii (12 - na ziemiach wielkoruskich i 7 na Małej Rusi). Niezależnie od tarć pomiędzy Rzymem a Konstantynopolem, metropolia kijowska starał się utrzymywać chrześcijańską jedność. Władca Księstwa Halicko-Wołyńskiego Daniel, jedyny koronowany król ruski, przyjął w Drohiczynie nad Bugiem koronę podarowaną przez papieża w roku 1253. Legaci z Rusi brali udział w soborach zachodniego Kościoła w Lyonie (1245) i Konstancji (1418). Sam kijowski metropolita Izydor był jednym z inicjatorów unii florenckiej (1439). W czasie gdy metropolia kijowska pracowała nad odbudowaniem jedności, na północ od Kijowa w Moskwie „powstał nowa" metropolia. Moskiewska metropolia nie przyjęła postanowień unii florenckiej i oddzieliła się od dawnej metropolii w Kijowie, ogłaszając swoją autokefalię (niezależność-autonomię) w 1448 roku. W 1589 roku korzystając z upadku greckiego prawosławia i Konstantynopola na skutek tureckiej nawały, cerkiew w Moskwie zdobywa status patriarchatu. Zarys historyczny grekokatolicyzmu1054-1596, w : http://www.grekokatolicy.pl/artykuly/historia/1054-1596.html, 20.09.2008
[8] Tęsknota za jednością i potrzeba reformy Kościoła spowodowały, że pod koniec XVI w. część hierarchii „ruskiej", zaczęła rozważać ideę unii. Przygotowania do jej zawarcia trwały kilka lat. W grudniu 1595 roku wszyscy biskupi metropolii kijowskiej podpisała unię z Kościołem łacińskim, składająca się z 33 artykułów. gwarantujących Rusiom zachowanie tożsamości religijnej. Kościół kijowski uznał zwierzchnictwo papieża, przyjął dogmaty katolickie, zachowując jednocześnie swój ryt (obrządek), prawo partykularne, hierarchię, małżeństwo kleru i kalendarz. Unia Brzeska była próbą zreformowania systemu prawnego i społecznego Kościoła prawosławnego na ziemiach Rzeczpospolitej, a także zapewnienia zjednoczonemu z Rzymem Kościołowi równego statusu z Kościołem rzymskokatolickim. Niestety, postawione postulaty nie zostały do końca zrealizowane przez stronę Kościoła zachodniego. Dodatkowo w łonie metropolii kijowskiej nastąpił rozłam. Dwóch biskupów, którzy wcześniej deklarowali chęć przyjęcia unii z Rzymem, wycofało się z tego przedsięwzięcia, pociągając za sobą znaczną część wiernych i mnichów. Dyzunici, czyli przeciwnicy zjednania z Rzymem, rozpoczęli walkę z unitami. Mimo tych trudności unia ugruntowała się na ziemiach byłej Rzeczpospolitej. Zarys historyczny grekokatolicyzmu 1596-1899, w : http://www.grekokatolicy.pl/artykuly/historia/1596-1899.html, 20.09.2008
[9] Д. Дорошенко, Православна Церква в минулому і
сучасному житті православного народу,
Берлін 1940, s. 33.
[10] J. S. Gajek, R. Krzywicki, Kościoły wschodnie zjednoczone z Rzymem, w: Ku chrześcijaństwu jutra. Wprowadzenie do ekumenizmu, red. W. Hryniewicz, J. S. Gajek, S. J. Koza, Lublin 1997, s. 137.
[11] [Andrzej Szeptycki], Пастирський лист до Духовенства Галицької провінції про обрдові справи, w: Митрополит Андрей Шептицькийю Життя і діяльнісмь: Документи і матеріали, 1899-1944, Церква і церковна єдність, red. А. Кравчук, Львів 1995, s. 221-222.
[12] Wyznanie wiary 150 Ojców. Sobór Konstantynopolitański I (381), w : Dokumenty Soborów Powszechnych. Tekst grecki, łaciński, polski. Tom I, Nicea, Konstantynopol I, Efez, Chalcedon, Konstantynopol II, Konstantynopol III, Nicea II (325-787), układ i opr. A. Baron i H. Pietras, Kraków 2002, s. 68-69.
[13] Por. A. Czaja, Traktat o Kościele, w : Dogmatyka , t. I, red. E. Adamiak, A. Czaja, J. Majewski, Warszawa 2006, s. 453.
[14] Г. Й. Шульц, Візантійська літургія. Свідчення віри та значення символів, Львів 2002, s. 16.
[15] Por. М. Броджі, Розвиток і сучасний стан Східних Церков, w: Сопричастя 1997/1, Львів 1997, s. 29.
[16] Stychyra na „Господи возвах", ton 8 (rezurekcyjny), Oktoich, w: Молитослов. Часослов - Охтоїх - Тріодь - Мінея, Рим-Торонто 1990, s. 383.
[17] Por.
І. Мартиняк, Ідентичність Української Греко-Католицької Церкви.
Еклезіологічний аспект,
w: В пошуках ідентичності. Документи Східних
Католицьких Церков, Львів 2000, s. 40.
[18] Por. W. Hryniewicz, Między ortodoksją a doksologią. Refleksje nad dogmatycznym dziedzictwem bizantyńsko-słowiańskim, в: Chrześcijańskie dziedzictwo bizantyńsko-słowiańskie. VI Kongres Teologów Polskich. Lublin 12-14 IX 1989, red. A. Kubiś, M. Rusecki, Lublin 1994, s. 69-71.
[19] Р. Гоц, Церква Східна і Церква Західна. Дві протилежні
перспективи, w: Сопричастя 1997/1,
Львів 1997, s. 47.
[20] Por. T. Špidlik, I. Gargano, Duchowość Ojców Greckich i Wschodnich, Kraków 1997, s. 150-151.
[21] Por. Р. Тафт, Внесок східного богослуження в розуміння християнського богопочитання, в: Сопричастя 1998/4, Львів 1998, s. 80.
[22] Por. Постанови Берестейської Унії (Postanowienia Unii Brzeskiej), w: Б. Ґудзіак, Криза і Реформа. Київська митрополія, Царгоролський патіархат і генеза Берестейської Унії, Львів 2000, s. 312 nn.
[23] А. Чировський, op. cit., s. 38.
[24] G. Dix, The Shape of the Liturgy, cyt. za.: Р. Тафт, Внесок східного богослуження, s. 92.
[25] Por. T. Špidlik, I. Gargano, Duchowość Ojców Greckich i Wschodnich, Kraków 1997, s. 142.
[26] Р. Тафт, Внесок східного богослуження, s. 87.
[27] Por. Т. Мартинюк, Я. Стороняк, Життя, мученича смерть і слава мучеництва Слуги Божого Леоніда Федорова, w: Календар Благовіста 2002, s. 110-120.
[28] Por. J.
Tofijuk. Kościół prawosławny, w: Ku chrześcijaństwu jutra. Wprowadzenie do
ekumenizmu,
red. W. Hryniewicz, J. S. Gajek, S.
J. Koza, Lublin 1997, s. 106.
[29] Zob. Ecclesia in Eucharistia
[30] Por. Р. Тафт, Літургія як вияв церковної ідентичності, в: В пошуках ідентичності. Студійні дні в Ніредьгазі, Львів 1998, s. 81.
[31] Adres do korespondencji: jaroslaw.storoniak@cerkiew.net






