O FUNDACJI ITAJ - im. METROPOLITY ANDRZEJA SZEPTYCKIEGO
Ireneusz Bogusław Kondrów
I. A taki był początek...
Dnia 18 grudnia 2007 r. w Kancelarii Notarialnej w Sanoku przy ul. Kościuszki 31/4 przed notariuszem Stanisławem Drozdem stawił się Ireneusz Bogusław Kondrów, syn Jerzego i Danuty...
§1 Stawiający się oświadczył, że:
Roman Aleksander Maria Szeptycki hr. (29 VII 1865 - 1 XI 1944), urodzony w Przyłbicach w zachodniej Ukrainie, zmarł we Lwowie, bazylianin - imię zakonne Andrej (Andrzej), Greckokatolicki Arcybiskup Lwowski i Metropolita Halicki, doktor prawa, filozofii i teologii. Rodzina, w której przyszło wzrastać Romanowi, posiadała równie mocne tradycje polskie, jak i ukraińskie. Ojciec Jan Kanty Szeptycki wywodził się z ukraińskiego ziemiaństwa, a matka Zofia była córką wybitnego polskiego komediopisarza Aleksandra Fredry.
Roman i jego rodzeństwo byli wychowywani w tradycji łacińskiej, co również wiązało się z poczuciem przynależności do narodu polskiego. 28 maja 1888 r. w dzień Św. Trójcy Roman Maria Szeptycki opuścił swój rodzinny dom, aby oddać się na służbę Bogu u Ojców Bazylianów. Owa decyzja wiązała się także z porzuceniem Kościoła rzymskokatolickiego i polskich tradycji narodowych na rzecz Kościoła greckokatolickiego i narodu ukraińskiego. W wieku 34 lat o. Andrzej Szeptycki został powołany na biskupa Diecezji Stanisławowskiej, a 17 stycznia 1901 r. objął tron Metropolity Halickiego. W ciągu swej ponadczterdziestoletniej posługi biskupiej A. Szeptycki pracował nieustannie nad duchowym i intelektualnym rozwojem duchowieństwa i wiernych powierzonego mu Kościoła. Życiową misją Metropolity były idee unijne - ekumeniczne. W tym celu zainicjował między innymi zjazdy unijne w Welehradzie. Tworzył międzynarodowe i międzykonfesyjne centra oświatowo-edukacyjne. Oceniając wkład Metropolity w dziedzinie religijnej, można bez wątpienia zaliczyć go w poczet najwybitniejszych postaci Kościoła katolickiego.
Metropolita Andrzej obejmował swą troską duszpasterską wszystkie warstwy społeczne, a także wszystkie dziedziny życia społecznego. Począwszy od wspierania działań w dziedzinie ochrony życia ludzkiego i profilaktyki zdrowia, poprzez pomoc finansową i rzeczową w budowie szpitala, który został nazwany jego imieniem. Ufundował także nieruchomość we Lwowie, w której zorganizowano przychodnię lekarską i poradnię dla matek. Metropolita chciał umożliwić każdej osobie zdobycie upragnionego wykształcenia, dlatego organizował placówki edukacyjne, począwszy od szkoły dla więźniów w Stanisławowie, poprzez fundowanie szkół, burs dla dzieci i młodzieży, po utworzenie Akademii Teologicznej we Lwowie. Poświęcił część swego życia na niwelowanie nierówności społecznych. Wspierał i zakładał sierocińce, kasy oszczędnościowe. Dzięki wkładowi finansowemu Metropolity nie został rozwiązany Ziemski Bank Hipoteczny, który pomagał najuboższym warstwom społecznym Ukrainy zachodniej. Zabiegał o ochronę dziedzictwa narodowego Ukrainy i w tym celu ufundował muzeum. Wspierał finansowo prace archeologiczne, a dzięki jego pomocy we Lwowie powstała szkoła artystyczna. Arcybiskup Andrzej ma również swój wkład w ochronę przyrody, gdyż w latach trzydziestych XX w. przekazał dwie nieruchomości na utworzenie rezerwatów przyrody.
Podczas napiętych relacji pomiędzy Polakami i Ukraińcami starł się inicjować pertraktacje ugodowe, którym niejednokrotnie przewodniczył lub patronował. Wsławił się ratowaniem ludności żydowskiej podczas II wojny światowej. Był jedynym hierarchą katolickim o tak wysokiej randze, który odważył się oficjalne przeciwstawić reżimowi hitlerowskiemu. Zawsze w imię zasad katolickiej nauki społecznej stawał w obronie ludzi pokrzywdzonych i cierpiących. W opinii wielu współczesnych, w tym także pamiętających Metropolitę członków rodziny, był świętym, który powinien dostąpić chwały ołtarza.
§2 Aby pamięć o tak wybitnym człowieku jak Metropolita Szeptycki, nie przeszła do lamusa, a stała się drogowskazem dla współczesnych pokoleń Ireneusz Bogusław Kondrów ustanawia fundację pod nazwą: Fundacja Metropolity Andrzeja Szeptyckiego. (Akt Notarialny nr 11742/2007)
II. Nazwa fundacji...
Pełne określenie fundacji brzmi następująco: Fundacja im. Metropolity Andrzeja Szeptyckiego ITAJ. Obecnie nazwa ta wzbogaciła się o słowo ITAJ, które jest dziś kluczowym wyznacznikiem organizacji, gdyż oznacza hebrajski skrót od słów: „Bóg jest ze mną" lub „Bóg istnieje". Zatem naczelną misją Fundacji jest szerzenie dobra, aby w ten sposób dać świadectwo, że „Bóg istnieje", czyli powiedzieć światu „itaj".
Obrałem Metropolitę na patrona fundacji w pierwszej kolejności dlatego, że był świadkiem Boga, a jego głównym celem życiowym była działalność ekumeniczna, dążąca do jedności i poszanowania godności każdego człowieka. Szeptycki jest dla mnie przykładem wiecznego wojownika o prawa człowieka. Tak zrządził los, że urodził się na terenie zachodniej Ukrainy i widział cierpienia, prześladowania autochtonów tych ziem. Czyż jako człowiek wierzący Metropolita mógł pozostać obojętny wobec narodu, który walczył od setek lat o wolność i niepodległość państwową? Gdyby Szeptycki został metropolitą niemieckim, białoruskim czy polskim, z taką samą konsekwencją broniłby praw swych wiernych, jeśliby doszło do ich łamania. Takim był człowiekiem i za to go cenię! Biorąc pod uwagę jego długą posługę biskupią, ponadczterdziestoletnią, szeroką i aktywną działalność społeczną i religijną, złożoność dziejów historycznych pierwszej i drugiej wojny światowej, podczas których przyszło mu żyć, jego potknięcia czy grzechy są niczym w obliczu dobra, którego dokonał. Dlatego ludzie pokroju Metropolity mogą pretendować do świętości ziemskiej, która nie równa się bezgrzeszności czy świętości Boga, ale oznacza bezwzględne podążanie człowieka słabego, upadającego i podnoszącego się w wędrówce za Jezusem Chrystusem.
III. Wirtualna przestrzeń...
Jedną z pierwszych inicjatyw, którą podjąłem w ramach Fundacji, było utworzenie strony internetowej poświęconej Słudze Bożemu Metropolicie Andrzejowi Szeptyckiemu - www.andrej.pl. Na tejże stronie można wnieść swój wkład w proces beatyfikacji Metropolity, wysyłając wirtualną modlitwę. Smutne jest to, że przez okres prawie dwóch lat wpisało się zaledwie 29 osób, pomimo tego, że stronę odwiedziło kilkadziesiąt tysięcy.
Czy nie jest tak, że my - grekokatolicy potrafimy się tylko „tarzać" w swym męczeństwie i oskarżać wszystkich wokół o nasze niepowodzenia? W sprawie niepowodzenia beatyfikacji Szeptyckiego też się znajdą konkretne osoby. Tak już jest na tym świecie, że nie wszyscy wszystkich kochają i szanują. Dlatego są też i takie osoby, które krytykują Metropolitę. Zawsze są dwa obozy: za i przeciw jakiejś idei czy osobie. Ale dzisiaj powinniśmy sobie uświadomić, że stając biernie wobec procesu beatyfikacji czy modlitwy na stronie internetowej www.andrej.pl, stajemy po stronie przeciwników Metropolity Szeptyckiego.
Strona poświęcona Metropolicie to nie jedyna wirtualna działalność Fundacji ITAJ. Z biegiem czasu utworzyłem następujące portale:
GREKOKATOLICY.PL - Ekumeniczny Portal Greckokatolicki,
PRAWOSŁAWNI. PL - portal poświęcony Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej,
iUKRAINA.PL - strona poświęcona historii, tożsamości i aktualnościom - sprawy Ukrainy i Ukraińców w Polsce,
FILOKALIA.PL - portal o cerkwi i Instytucie Ekumenicznym w Czerteżu,
KONARZ-KONARZEWSKI.PL - portal poświęcony działalności artysty prof. Stanisława Konarza-Konarzewskiego, który część swej twórczości artystycznej poświęcił historii Rusi-Ukrainy. Fundacja posiada większość prac tegoż autora, niektóre z nich były publikowane w książce „Piznaj swij obrjad",
NIEPELNOSPRAWNI.TV - informator dla osób niepełnosprawnych,
FUNDACJA24.PL - strona o aktualnej działalności Fundacji.
IV. Film „Metropolita Szeptycki"
Ważnym wydarzeniem w działalności Fundacji było wydanie na płycie DVD filmu pt. „Metropolita Szeptycki". Jest to pierwszy polski film dokumentalny przedstawiający postać wybitnego abpa Andrzeja Szeptyckiego. Film został wyprodukowany przez Program 1 Telewizji Polskiej w 1997 r. Reżyserię i scenariusz do filmu opracował Mirosław Jasińki. Film opowiada o życiu i działalności Metropolity. Wiele osób, które obejrzało film, przekonuje się o wyjątkowości abpa Andrzeja Szeptyckiego. Mocnym atrybutem filmu są wybitne osobowości, które wypowiadają się na temat Metropolity. Doskonale dobrany podkład muzyczny wprowadza telewidza w niepowtarzalny klimat czasów Szeptyckiego.
Nie ukrywam, że to właśnie ten film zafascynował mnie osobą Metropolity Szeptyckiego. Dlatego 4 maja 2008 r. w ramach Fundacji rozpocząłem starania w kierunku wydobycia go z magazynów TVP. Kilkumiesięczne przygotowania, związane między innymi z wykupieniem licencji, projektami okładki i płyty DVD, zakończyły się sukcesem. W październiku 2008 r. film „Metropolita Szeptycki" wyłonił się z lamusa.
Rozpowszechnianie filmu „Metropolita Szeptycki" rozpoczęło się 1 listopada 2008 r. w ramach parafii greckokatolickich w Polsce. Dystrybucja filmu przy parafiach była możliwa dzięki życzliwości abpa Jana Martyniaka i bpa Włodzimierza Juszczaka. Wielkie podziękowania należą się duchowieństwu greckokatolickiemu, które bardzo czynnie zaangażowało się w promocję filmu.
V. Zespól cerkiewny w Czerteżu...
Fundacja nie działa wyłącznie w sferze wirtualnego świata. Namacalnym dowodem jej działalności jest opieka nad zespołem cerkiewnym w Czerteżu. Będąc administratorem w parafiach greckokatolickich w Hłomczy, Ustrzykach Dolnych, Sanoku, Tyrawie Solnej, miałem możliwość bliżej poznać cerkiew położoną zaledwie kilka kilometrów od Sanoka, we wsi Czerteż. Jest to jedna z najstarszych i najpiękniejszych świątyń greckokatolickich w Polsce.
Datę lokacji Czerteża można określić na podstawie analizy toponomastycznej. Nazwa miejscowości jest pochodzenia ruskiego i oznacza teren uzyskany w drodze karczunku, dlatego można przyjąć, że wieś założono na tzw. „surowym korzeniu" w wyniku szeroko zakrojonej akcji osadniczej książąt ruskich rezydujących w Sanoku. Była to zapewne książęca osada służebna, leżąca w niedalekim sąsiedztwie grodu sanockiego, który jako centrum administracyjno - gospodarcze i militarne odgrywał już istotną rolę od połowy XII w. pomimo, że prawa miejskie otrzymał dopiero w 1339 r. W związku z tym za czas powstania Czerteża można przyjąć schyłek XIII w. lub pierwszą połowę XIV w., jednakże przed rokiem 1340, tzn. datą zajęcia Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego.
Daty erekcji parafii w Czerteżu, jednej z najstarszych na Ziemi Sanockiej, nie znamy, lecz prawdopodobnie jej czas powstania nie odbiega daleko od daty powstania wsi. Najstarsza wzmianka źródłowa o istnieniu popostwa w Czerteżu pochodzi z roku 1448 i jest tylko o kilka lat późniejsza od pierwszego źródłowego przekazu mówiącego o samej wsi Czerteż.
Obecnie istniejąca cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego została zbudowana w 1742 r. z inicjatywy miejscowego proboszcza ks. Jana Pacławskiego. W odróżnieniu od typowego planu trójprzestrzennego, cerkiew w Czerteżu posiada wyjątkowo usytuowaną zakrystię. Zazwyczaj niewielką zakrystię umieszczano przy północnej ścianie prezbiterium, przy czym towarzyszyły jej od strony przeciwnej - od południa, składziki. Umieszczenie zakrystii na osi budynku, przy wschodniej ścianie, występuje sporadycznie.
Nie jest to pierwotna cerkiew. W miejscowości Czerteż zapewne wcześniej istniała niejedna cerkiew, co wynikać może nie tylko z dużej rozpiętości czasu pomiędzy najstarszą wiadomością o istnieniu parafii z pierwszej połowy XV w., lecz przede wszystkim z uwagi na częstotliwość najazdów tatarskich, które aż do XVIII w. nękały ziemię sanocką, np. najazd w roku 1624 bardzo zniszczył i wyludnił wsie leżące w okolicach Sanoka, wśród nich również Czerteż.
Prawdopodobnie w czasie tego najazdu uległa zniszczeniu pierwotna cerkiew, którą zastąpiono nową, odbudowaną, pochodzącą z pierwszej połowy XVIII w. O jej istnieniu wnioskować można między innymi na podstawie analizy najstarszego elementu wyposażenia obecnej cerkwi, tj. fragmentu obramienia ikony z dekoracją o charakterze późnorenesansowym, zapewne z pierwszej połowy XVII w. Została ona wmontowana wtórnie do ikonostasu jako zwieńczenie carskich wrót, od strony prezbiterium. Najstarsza ikona z cerkwi w Czerteżu pochodzi z 1691 r. (Deesis).
Represje wobec grekokatolików po 1947 r. objęły również parafię w Czerteżu, która została zlikwidowana. Cerkiew, pozostawiona bez opieki, niszczała... Jednak jej wyjątkowa architektura ocaliła ją od zniszczenia. W latach 60. XX w. wykonano remont cerkwi. Wówczas świątynia przeszła gruntowną rewitalizację, począwszy od wymiany podwalin cerkwi po wykonanie nowego poszycia dachowego. Negatywnym aspektem remontu było usunięcie większości polichromii i ikonostasu. Ikonostas został zdeponowany w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, gdzie częściowo został odrestaurowany. Po zakończonym remoncie planowano uczynić z cerkwi filię Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Brak kościoła we wsi spowodował, że nowym właścicielem cerkwi stała się parafia rzymskokatolicka w Sanoku. W latach 80. obok cerkwi powstał budynek katechetyczny, który negatywnie wpłynął na przycerkiewne otoczenie.
Do roku 1995 cerkiew służyła lokalnej społeczności rzymskokatolickiej. Jednak po wybudowaniu nowego kościoła cerkiew została porzucona. Wówczas okazjonalne nabożeństwa zaczęli sprawować grekokatolicy z Sanoka i okolicznych wsi. Do roku 2008 cerkiew - pomimo, że posiadała właściciela tzn. parafię rzymskokatolicką - nie była otoczona należytą opieką i dbałością, gdyż wierni Kościoła rzymskokatolickiego posiadali nowy kościół, a grekokatolicy stanowili niezbyt liczną wspólnotę, aby podjąć się stosownej opieki nad cerkwią w Czerteżu.
W maju 2008 r. rozpocząłem starania w celu przejęcia cerkwi na rzecz Fundacji im. Metropolity Andrzeja Szeptyckiego ITAJ. W październiku 2008 r. cerkiew stała się własnością Fundacji. Zaraz po przejęciu cerkwi przystąpiłem do trzech projektów o dofinansowanie rewitalizacji zespołu cerkiewnego w Czerteżu. Na wiosnę Fundacja otrzymała dwie pozytywne odpowiedzi w kwestii dofinansowania remontu, tj. od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
W maju 2009 r. rozpoczęła się rewitalizacja zespołu cerkiewnego w Czerteżu, która polegała na: oczyszczeniu i zabezpieczeniu poszycia dachowego cerkwi; wymianie poszycia, elementów konstrukcyjnych i szalunku dzwonnicy; montażu systemów alarmowych i systemu telewizji przemysłowej.
Bardzo ważną inwestycją przeprowadzoną w tym okresie była też przebudowa budynku katechetycznego w taki sposób, aby stał się częścią zespołu cerkiewnego. Całość inwestycji przeprowadzonych przy zespole cerkiewnym w 2009 r. wyniosła około 200 tysięcy złotych. Remont cerkwi i dzwonnicy został sfinansowany z budżetu: Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Fundacji.
29 września 2009 r. Fundacja otrzymała pismo od Dyrektora MBL Jerzego Ginalskiego, że: „nie widzi przeszkód prawnych, merytorycznych, czy konserwatorskich odnośnie przekazania w długoterminowy depozyt wyposażenia cerkwi greckokatolickiej w Czerteżu, znajdującego się w zbiorach naszego Muzeum". Ikonostas z Czerteża jest bardzo cennym przykładem sztuki ikonograficznej Podkarpacia. W czasie prac konserwatorskich przeprowadzonych na części ikonostasu z Czerteża okazało się, że ikony są przemalowane, a pierwotna warstwa malarska została wykonana w Posadzie Rybotyckiej na przełomie lat 1702/1703. Dlatego śmiem twierdzić, że gdy ikonostas trafi na swe pierwotne miejsce, cerkiew w Czerteżu będzie stanowiła jedną z największych atrakcji turystycznych na Podkarpaciu i w Polsce.
Na rok 2010 zaplanowałem częściową rekonstrukcję polichromii oraz wykonanie ogrodzenia cerkwi. Dzięki współpracy z Greckokatolicką Kurią w Preszowie Fundacja ITAJ otrzyma refundację poniesionych nakładów na ów cel z funduszy UE w wysokości 36 000 EURO tj. 85 % wartości całego zadania.
Czerteż jest interesujący nie tylko ze względu na sakralną architekturę, która jest wartościową pamiątką historii. Z tą niewielką miejscowością są związane takie osobistości jak: Bohdan Ihor Antonycz, o. Szymon Fedorońko czy Julian Tarnowycz, między innymi autor Ilustrowanej Historii Łemkowszczyzny wydanej we Lwowie w 1936 r.
Tym razem przytoczę krótkie historie tylko dwóch bohaterów: B. I.Antonycza i o. Sz. Fedorońki.
Najbardziej znaną postacią, której ród wywodzi się z Czerteża, jest Bohdan Ihor Antonycz (ukr. Богдан-Ігор Антонич; ur. 5 października 1909 r. w Nowicy koło Gorlic, zm. 6 lipca 1937 r.). To poeta uważany przez niektórych krytyków literackich za twórcę nowoczesnej liryki ukraińskiej. Prawdziwe nazwisko jego ojca brzmi Kot. Ojciec Ihora, Wasyl, był greckokatolickim proboszczem w Nowicy. Rodzina zmieniła nazwisko przed narodzinami Ihora z Kot na Antonycz. Rodowód rodziny Kot (Antonycz) ma swój początek w miejscowości Czerteż, o czym dziś w milczeniu świadczy grób dziadka B.I. Antonycza, który znajduje się tuż przy cerkwi w Czerteżu, pomiędzy grobami księży.
Ihor uczył się w gimnazjum w Sanoku, studiował polonistykę i slawistykę na Uniwersytecie Lwowskim. Debiutował w 1931 r., jeszcze jako student, tomikiem „Przywitanie życia". Za życia autora ukazały sie 3 jego zbiorki: Prywitannia żyttia (Привітання життя, 1931), Try persteni (Три перстені, 1934) i Knyha Łewa (Книга Лева, 1936). Pośmiertnie, w 1938 r. ukazaly sie jeszcze: Zelena Jewanhelija (Зелена Євангелія) i Rotaciji (Ротації). Antonycz wyznawał ideę niepodzielności, harmonijnej jedności człowieka i przyrody, człowieka i kosmosu. W wieku 28 lat, w wyniku powikłań związanych z zapaleniem płuc, zmarł w jednym z lwowskich szpitali. Jego wiersze w polskich przekładach pojawiły się jeszcze przed wojną. Pierwszy tomik wydano dopiero w 1981 r. („Księga Lwa" - zawiera wybór wierszy ze wszystkich ukraińskich tomików Antonycza). Istota żywotności dzieła Antonycza tkwi w tym, że wypracował on własny model niezależnej sztuki słowa jako odrębnej rzeczywistości, a przy tym model odrzucający estetykę walki na pograniczu różnych kultur, pełen poznawczej i kreatywnej pasji w dociekaniu sensu ludzkiej egzystencji.
Kolejny mniej znany bohater Czerteża to: o. Fedorońko Szymon - s. Michała, (ur. 1893 r. w Czerteżu), Ukrainiec, ochrzczony w konfesji greckokatolickiej. Prawdopodobnie w czasie I wojny światowej przeszedł do Kościoła prawosławnego, gdzie w latach 1934-1939 pełnił funkcję Naczelnego Kapelana Wojska Polskiego. Ojciec Szymon posługę duszpasterską w polskim wojsku rozpoczął w 1922 r. We wrześniu 1939 r., pełniąc funkcję naczelnego kapelana żołnierzy wyznania prawosławnego, trafił do niewoli. Po niewoli w Kozielsku został przewieziony do Moskwy, gdzie proponowano mu współpracę. W ten sposób mógł uniknąć śmierci. Jego odmowa współpracy spowodowała, że podzielił los pozostałych jeńców wojennych. W wieku 47 lat zginął w obozie katyńskim. Jego szczątki zostały zidentyfikowane w 1943 r. podczas ekshumacji prowadzonej przez Niemców pod numerem 2743. Bohaterski los ojca podzieliło także trzech jego synów: Aleksander, Wiaczesław i Orest. Syn Aleksander (ur. 1918 r.), pilot 300. dywizjonu bombowego w Wielkiej Brytanii, poległ śmiercią lotnika podczas lotu bojowego nad Mannheim w Niemczech w kwietniu 1944 r. Wiaczesław Fedorońko „Sławek" (ur. 1920 r.), zastępca dowódcy plutonu 1. kompanii Zgrupowania Armii Krajowej „Gurt", poległ 18 sierpnia 1944 r. w ataku na niemiecką placówkę w barze „Żywiec" przy zbiegu al. Jerozolimskich 36 i ul. Marszałkowskiej w Warszawie. Podch. Orest Fedorońko „Fort" (ur. 1922), żołnierz Batalionu Saperów Praskich Armii Krajowej zginął w pierwszym dniu powstania warszawskiego na placu Dąbrowskiego.
Inicjatywę upamiętnienia bohaterskiej prawosławnej rodziny pochodzenia ukraińskiego podjęli absolwenci Liceum im. Władysława IV i Towarzystwa Przyjaciół Pragi. Odsłonięcie pomnika rodziny Fedorońków nastąpiło w 2008 r. z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości, a wzięli w nim udział: prezydent Lech Kaczyński oraz wierni i hierarchowie Kościoła prawosławnego w Polsce.
Powyżej przedstawione osoby - o. Sz. Fedorońko, B.I. Antonycz - wywodzące się z małej miejscowości pod Sanokiem należą do dwóch stroniących dziś od siebie konfesji: prawosławnej i greckokatolickiej. Miejmy nadzieję, że z czasem te osobistości przyczynią się do dialogu pomiędzy zwaśnionymi konfesjami. Fundacja w najbliższym czasie chce upamiętnić wspomniane osoby w Czerteżu, aby wierni obu kościołów mogli pielęgnować historię i spotykać się na modlitwie w cerkwi.
VI. Na rzecz osób potrzebujących...
Realizacja kolejnych założeń Fundacji stała się możliwa, gdy pomocną dłoń podała Danuta Kunicka, Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego w Górowie Iławeckim. To właśnie dzięki tej osobie Fundacja ITAJ zakupiła nieruchomość położną w Gminie Janowiec Kościelny (województwo warmińsko-mazurskie) o wartości 0,5 miliona złotych. Bez wątpienia Fundacja nie posiadała tak znaczących środków, aby zapłacić taką kwotę, ale przeznaczenie budynku na cele społeczne umożliwiło zakup nieruchomości z bonifikatą 99%. Zakup był możliwy przede wszystkim dzięki wiarygodności Danuty Kunickiej, która ową wiarygodność zyskała wśród mieszkańców Warmii i Mazur rzetelną pracą na rzecz społeczeństwa, tworząc między innymi ośrodek na rzecz osób niepełnosprawnych w Górowie Iławeckim, na którego utworzenie pozyskała około 3 milionów złotych. Swój zakład pracy - Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny w Górowie Iławeckim - zmodernizowała na kwotę ponad 8 milionów złotych. Piszę o tych milionach tak konkretnie, gdyż one zaważyły na tym, że dzisiaj Fundacja może nieść pomoc ludziom i posiadać swój ośrodek na rzecz osób niepełnosprawnych. Wyrazy wdzięczności należą się również Radnym Gminy Janowiec Kościelny na czele z Wójt Gminy Danutą Puchalską, którzy obdarzyli Fundację zaufaniem i podjęli uchwałę o sprzedaży nieruchomości z 99 % bonifikaty.
6 sierpnia 2009 r. Fundacja wygrała konkurs na utworzenie środowiskowego domu samopomocy. Po uzyskanych pozwoleniach budowlanych i ogłoszonym przetargu rozpoczęły się prace inwestycyjne, na które Fundacja miała tylko dwa miesiące, a środki remontowe to kwota 580 tysięcy złotych. Pomimo trudnej sytuacji na przełomie listopada/grudnia 2009 r. budynek został zmodernizowany i odpowiednio wyposażony. Ostatnie zakupy wykonano tuż przed sylwestrem, a otwarcie nastąpiło 4 stycznia 2010 r.
W sumie uruchomienie Ośrodka Wsparcia Środowiskowego Domu Samopomocy POBOŻE w Szczepkowie Borowym wyniosło 707 tysięcy złotych, które zostały przyznane decyzją Wojewody Warmińsko - Mazurskiego Mariana Podziewskiego.
Wiele osób pyta mnie: czy to dla grekokatolików? Odpowiadam nie. Środowiskowy Dom Samopomocy POBOŻE w Szczepkowie Borowym służy w 100% społeczności polskiej i rzymskokatolickiej. Myślę, że to wielki dar móc służyć drugiemu człowiekowi, nie zważając na jego wyznanie czy narodowość. Niepełnosprawność, starość czy samotność nie mają granic narodowych czy wyznaniowych, wszyscy cierpimy tak samo. Musimy pamiętać, że z naszą tożsamością wyznaniową jest trochę tak jak z płaszczem, który zdejmujemy przy wejściu do domu, podobnie będzie przed wejściem do domu Boga Ojca, gdy będziemy musieli zdjąć swe wyznaniowe uniformy: greckokatolickie, prawosławne czy rzymskokatolickie.
Fundacja ITAJ realizuje w pierwszej kolejności misję służebną wobec drugiego człowieka. Los zrządził tak, że udało się pozyskać obiekt właśnie w Szczepkowie Borowym. Czy to przypadek? Gdy zapoznaję się z danymi statystycznymi o osobach niepełnosprawnych w powiecie nidzickim, uważam, że ośrodek wsparcia w Szczepkowie Borowym to nie przypadek.
Rejon, gdzie przyszło działać Fundacji, jest trudny. Według przeprowadzonych analiz w powiecie nidzickim na 1000 mieszkańców mieszkają aż 192 osoby niepełnosprawne. Jest to najwyższy współczynnik osób niepełnosprawnych w województwie warmińsko-mazurskim.
Powagę problemu potwierdzają kolejne dane: „o udziale niepełnosprawnych biernych zawodowo w ogólnej liczbie mieszkańców", gdzie powiat nidzicki jest jednym z trzech powiatów województwa warmińsko-mazurskiego o najwyższym współczynniku 87, 6 % osób niepełnosprawnych biernych zawodowo.
W prowadzonym przez Fundację ITAJ Środowiskowym Domu Samopomocy POBOŻE w Szczepkowie Borowym na zajęcia terapeutyczne uczęszcza ponad 30 mieszkańców Gminy Janowiec Kościelny. Chociaż działamy zaledwie 3 miesiące, każdego dnia zgłaszają się nowe osoby potrzebujące wsparcia i deklarujące swą chęć uczestniczenia w Środowiskowym Domu Samopomocy w Szczepkowie Borowym. Istotnym elementem działalności ŚDS jest też utworzenie 7 miejsc pracy dla mieszkańców Gminy Janowiec Kościelny.
W lutym 2010 r. w ośrodku obyła się uroczysta sesja Rady Gminy Janowiec Kościelny na czele z Wójt Danutą Puchalską. Honorowym gościem był Wojewoda Warmińsko-Mazurski Marian Podziewski, który podziękował Fundacji za podjęcie się zadania utworzenia Środowiskowego Domu Samopomocy Poboże. Natomiast Rada Gminy na wniosek prezesa Fundacji podjęła uchwałę o utworzeniu kolejnego ośrodka na rzecz osób starszych i niepełnosprawnych w latach 2010-2012.
VII. Działalność wydawnicza...
Pierwotnie to właśnie działalność wydawnicza miała być kamieniem węgielnym Fundacji. Nie ukrywam, że owa działalność była jednym z głównych motywów, dla których powołałem Fundację. Spotkań i rozmów w gronie zacnych osób w sprawie wydawania czasopisma było sporo. Rezultat spotkań był taki, że określono nazwę „Sobor" i na tym działalność wydawnicza kolegium się zakończyła.
W 2009 r. Fundacja wsparła wydanie książki pt. „Człowiek i nadzieja" pod redakcją o. Jarosława Storoniaka i Jerzego Nikołajewa.
W końcu przyszedł czas na wydanie własnego czasopisma Fundacji - „GREKOKATOLICY.PL". „GREKOKATOLICY.PL" to przede wszystkim czasopismo propagujące idee wschodniego chrześcijaństwa wywodzącego się z tradycji bizantyjskiej. Jednak poruszana tematyka nie będzie zawężać się wyłącznie do kwestii religijnych. Kościół greckokatolicki w Polsce w większości składa się z osób pochodzenia ukraińskiego, dlatego czasopismo będzie odnosiło się również do historii i teraźniejszości społeczności ukraińskiej w Polsce.
Jest to pierwsze czasopismo wydawane przez grekokatolików także w języku polskim. Uważam, że słabnące zainteresowanie gazetami wydawanymi dla Ukraińców wyłącznie w języku ukraińskim i zmniejszający się krąg czytelników tych gazet w Polsce stanowi powód do refleksji. Sytuacja taka powinna skłonić do działania - między innymi do nauki języka ukraińskiego, a także do wydawania pism w dwóch językach - polskim i ukraińskim. Myślę, że czasopismo greckokatolickie w języku ukraińskim i polskim może być przykładem wyjścia poza „wyznaniowe i narodowe" getto.
Fundamentalnym zadaniem czasopisma „GREKOKATOLICY.PL" będzie stworzenie platformy wymiany myśli i poglądów w kwestii Kościoła greckokatolickiego i społeczności ukraińskiej w Polsce.






