Strona główna » Artykuły » Teologia » POWOŁANIE ŚWIECKICH

POWOŁANIE ŚWIECKICH



POWOŁANIE ŚWIECKICH I ICH UDZIAŁ

W POTRÓJNEJ MISJI CHRYSTUSA I KOŚCIOŁA

W DOKUMENTACH NAUCZANIA KOŚCIOŁA

 

 

Autor : Aleksander Oleś

 

1. Potrójna misja Mesjasza

 

A) Jezus Chrystus - Mesjasz „Król" [1]

 

1.      „Jezus, zwany Chrystusem" (Mt 1, 16). Tymi słowy jak wiemy z ostatnich katechez - kończy ewangelista Mateusz rodowód Jezusa, Syna Maryi, zamieszczony na początku swej Ewangelii. Wyraz „Chrystus" jest greckim odpowiednikiem słowa „Mesjasz", czyli „Pomazaniec". Izrael, naród wybrany przez Boga, żył poprzez wszystkie pokolenia oczekiwaniem na spełnienie obietnicy Mesjasza, na którego przyjście został przygotowany poprzez dzieje Przymierza. Mesjasz, czyli „Pomazaniec" posłany przez Boga, miał stanowić o wypełnieniu powołania Ludu Przymierza, któremu Bóg przez Objawienie pozwalał poznać prawdę o sobie, o swych zbawczych zamierzeniach.

 

2.      Nazwanie Jezusa z Nazaretu imieniem „Chrystus" świadczy o tym, że Apostołowie i Kościół pierwotny uznali w Nim Tego, w którym urzeczywistniły się zamierzenia Boga Przymierza, a zarazem oczekiwania Izraela. Kiedy w dniu Pięćdziesiątnicy, pod tchnieniem Ducha Świętego, Piotr przemawia po raz pierwszy do zgromadzonych mieszkańców Jerozolimy oraz pielgrzymów przybyłych na święta, wypowiada tę właśnie prawdę: „Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem" (Dz 2, 36).

 

3.      Mowa Piotra i rodowód z Ewangelii Mateusza ukazują bogatą treść, jaką słowo „Mesjasz - Chrystus" posiada w Starym Testamencie i którą stopniowo wypadnie rozwinąć w najbliższych katechezach .

         Sam wyraz „Mesjasz" wskazuje na namaszczenie - i stąd wypada badać tę treść w związku z religijną instytucją namaszczenia olejem, która - jak wiadomo - istniała w Izraelu i przeszła ze Starego również do Nowego Przymierza. W dziejach Starego Przymierza namaszczenie otrzymywały osoby powoływanie przez Boga na urząd króla, kapłana i proroka.

         Istnieją przeto wyraźnie podstawy po temu, aby prawdę o Chrystusie - Mesjaszu odczytywać w kontekście tego troistego munus, który w Starym Przymierzu był przyznawany osobą mającym przewodzić Ludowi Bożemu bądź go reprezentować. W niniejszej katechezie zatrzymamy się nad urzędem i godnością Chrystusa jako Króla.

 

4.      Kiedy archanioł Gabriel zwiastuje dziewicy Maryi, że została wybrana na Matkę Zbawiciela, mówi również o królewskości Jej Syna: „ Pan Bóg da mu tron jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca" (Łk 1, 32-33).

         Słowa te zdają się odpowiadać obietnicy, jaką otrzymał król Dawid : „Kiedy wypełnią się dni [...] wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego [...] i utwierdzę Jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę Jego Królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem" (2 Sm 7, 12- 14). Rzecz można, że i bezpośrednim następcy Dawida. Jednakże pełny sens obietnicy wybiega daleko poza granice królestwa ziemskiego i dotyczył nie tylko dalekiej przyszłości, ale rzeczywistości, która wręcz wykracza poza dzieje, czas i przestrzeń : „utwierdzę tron Jego królestwa na wieki".

 

5.      W słowach zwiastowania Jezus zostaje objawiony jako ten, w którym wypełnia się pradawna obietnica. W ten sposób prawda o Chrystusie - Królu zostaje wpisana w tradycję biblijną „Króla mesjańskiego" ( lub też Mesjasza - Króla) - i w tej postaci występuje często w Ewangeliach, które mówią o posłannictwie Jezusa z Nazaretu i przekazują Jego nauczanie.

         Znamienne jest tutaj postępowanie samego Jezusa na przykład wtedy, gdy niewidomy żebrak, Bartymeusz, wzywając Jego pomocy, woła „Jezusie , Synu Dawida, ulituj się nade mną" (Mk 10, 47). Jezus przyjmuje te słowa jako wypowiedziane pod swoim adresem, choć sam nigdy nie nazywa siebie w ten sposób. Co więcej, w odpowiednim momencie wskazuje na „ograniczony" zakres tego określenia. Zadaje wówczas swym rozmówcą, faryzeuszom, pytanie: „Co sądzicie o mesjaszu? Czyim jest synem?" Odpowiedzieli Mu: „Dawida". Wtedy rzekł do nich: „Jakże więc Dawid natchniony przez Ducha może nazywać go Panem, gdy mówi: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje. Jeśli więc Dawid nazywa Go Panem, to jak może być [tylko] jego synem?" (Mt 22, 42-45).

 

6.      Tak więc Jezus wskazuje wyraźnie na „ograniczony" i i niewystarczający sposób pojmowania mesjasza na gruncie tradycji Izraela, związanej z doczesnym dziedzictwem Dawida. Niemniej Jezus nie odrzuca tej tradycji, ale realizuje ją w pełni w takim sensie, jaki ujawnia się już w słowach wypowiedzianych przy zwiastowaniu i jaki okaże się podczas jego Paschy.

 

7.      Znamienne jest także to, ze wjeżdżając do Jerozolimy na kilka dni przed swą męką, Jezus wypełnia - jak podają ewangeliści: Mateusz (21, 5) i Jan (12, 15) - proroctwo Zachariasza, w którym znajduje wyraz tradycja „Króla mesjańskiego": „Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy" (Za 9, 9).  „Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do Ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy" (Mt 21, 5). Właśnie na osiołku wjeżdża Jezus do Jerozolimy, a jest to wjazd uroczysty, któremu towarzyszą okrzyki „Hosanna synowi Dawida" (por. Mt 21 1-10). Nie zważając na oburzenie faryzeuszy, Jezus pozwala „prostaczkom" obwołać się Mesjaszem, wiedząc, że wszelkie wątpliwości co do tytułu Mesjasza rozwiewają się dzięki Jego uwielbieniu poprzez Mękę.

 

8.      Jednakże w rozumieniu królewskości jako władzy doczesnej nastąpi kryzys. Nie przyniesie on jednak zniweczenia tradycji, lecz jej wyjaśnienie. W dniach, które nastąpią po wjeździe Jezusa do Jerozolimy, stanie się jawne, jak należy rozumieć słowa wypowiedziane przy zwiastowaniu : „Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca". Jezus sam wyjaśni, na czym polega Jego królewskość, czyli prawda mesjańska, i jak należy ją rozumieć.

 

9.      Momentem decydującym jest tu rozmowa Chrystusa z Piłatem według zapisu Ewangelii Janowej. Ponieważ Jezus z Nazaretu został oskarżony przed namiestnikiem rzymskim, ze „czyni się królem żydowskim", wobec tego Piłat zadaje stosowne do tego oskarżenia pytanie. Ta kwestia interesuje władze rzymskie w sposób szczególny, gdyż samozwańczy „król żydowski" uznany przez swych zwolenników mógłby stanowić jakieś zagrożenie dla imperium.

         Piłat więc pyta Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem Żydowskim?" Jezus odpowiada: „Czy to mówisz od siebie, czy inni powiedzieli ci o Mnie?" W dalszym ciągu zaś wyjaśnia: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd". Piłat: „A więc jesteś królem?" Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18, 33-37). W tych jednoznacznych słowach Jezus wyraźnie stwierdza, że charakter królewski, munus regale, łączy się z posłannictwem Chrystusa - Mesjasza posłanego od Boga, ale nie można go rozumieć w znaczeniu politycznym, jako władzy doczesnej, nawet w stosunku do ludu wybranego przez Boga, jakim był Izrael.

 

10.    Dalszy ciąg procesu Jezusa potwierdza ze szczególną wyrazistością konflikt, jaki zachodzi pomiędzy Chrystusowym rozumieniem „Mesjasza - króla", a powszechnie panującym rozumieniem doczesnym i politycznym. Jezus zostaje skazany na śmierć pod zarzutem, że „czyni się królem". Napis na krzyżu „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski" (J 19, 19) ma świadczyć o tej właśnie Jego winie. Tymczasem to właśnie Żydzi, którzy pragnęli przecież przywrócenia „królestwa Dawida" w sensie doczesnym, kiedy Piłat ukazał im Jezusa ubiczowanego i cierniem ukoronowanego ze słowami: „Oto król wasz!" - odpowiedzieli: „Ukrzyżuj Go![...] Poza Cezarem nie mamy króla" (J 19, 14-15).

         Na tym tle możemy lepiej zrozumieć znaczenie napisu na krzyżu Chrystusa, jeśli odwołamy się przy tym do słów, jakimi Jezus określił samego siebie w rozmowie z namiestnikiem rzymskim. W tym, i tylko w tym znaczeniu odpowiada tradycji „Króla mesjańskiego" objawionej na Kartach Starego Testamentu, wpisanej w dzieje ludu Starego Przymierza.

 

11.    To, co wydarzyło się na Kalwarii, rzuca ostateczne światło na mesjańską królewskość Jezusa. Jeden z dwóch złoczyńców, ukrzyżowanych wraz z Jezusem, daje przejmujący wyraz tej prawdzie, gdy mówi: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa" (Łk 23, 42). Jezus odpowiada: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju" (Łk 23, 43). W tym dialogu znajdujemy jakby ostatnie potwierdzenie słów wypowiedzianych przy zwiastowaniu o Jezusie: „będzie panował [...] a Jego panowaniu nie będzie końca" (Łk 1, 33).

 

KOMENTARZ 1: CHRYSTUS - KRÓL

 

Centralnym punktem głoszenia Ewangelii przez Chrystusa jest proklamacja Królestwa Bożego, które tu na ziemi jest zaczynem Królestwa niebiańskiego, wiecznego, gdzie „Bóg będzie wszystkim we wszystkich", gdzie nie będzie płaczu ni smutku, ale wiekuista szczęśliwość i radość zmartwychwstałych w dniu ostatecznym. Prawdziwe Królowanie Chrystusa nastąpi po ziemskiej pielgrzymce na tym świecie, podczas królowania z Krzyża. Pascha Chrystusa jest ukierowana na ostateczną odsłonę Chrystusa jako Króla, Od uroczystego wjazdu do Jerozolimy , aż po powtórną Paruzję Chrystus jest czczony jako Król mesjański, Mesjasz - Król. Na krzyżu objawiła się w pełni i ostatecznie królewska godność Chrystusa.

 

B) Jezus Chrystus - Mesjasz „Kapłan" [2]

 

1.      Imię „Chrystus" jest, jak wiadomo, greckim odpowiednikiem słowa „Mesjasz", czyli „Pomazaniec".

         W imieniu tym obok charakteru „królewskiego", o którym mówiliśmy w poprzedniej katechezie, jest wpisany - zgodnie z tradycją Starego Testamentu - także charakter „kapłański". Oba te elementy, jako aspekty tego samego powołania mesjańskiego, różnią się od siebie, ale też jak gdyby wzajemnie się dopełniają. Postać Mesjasza nakreślona w Starym Testamencie łączy w sobie posłannictwo królewskie i kapłańskie, ujawniając głęboką ich spójność i jedność.

 

2.      Ta spójność i jedność znajduje swój pierwowzór (jakby prafigurę i antycypację) w postaci Melchizedeka, współczesnego Abrahamowi tajemniczego króla Szalemu. Czytamy w Księdze Rodzaju, że Melchizedek, wychodząc na spotkanie Abrahama, „wyniósł chleb i wino; a [ponieważ] był on kapłanem Boga Najwyższego, błogosławił Abrama, mówiąc: „Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi" (Rdz 14, 18-19).

         Postać Melchizedeka, króla - kapłana, weszła do tradycji mesjańskiej, jak o tym świadczy nade wszystko Psalm 110 [109] - psalm mesjański par excellence. W Psalmie tym Bóg Jahwe zwraca się do „Pana mego" (czyli do Mesjasza) ze słowami „Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod twoje stopy". Twoje potężne berło niech Pan rozciągnie z Syjonu: „Panuj wśród swych nieprzyjaciół" (Ps 110 [109], 1-2). Do powyższych słów, które nie mogą budzić żadnej wątpliwości, gdy chodzi o królewski charakter tego, do którego zwraca się Jahwe, dołącza się z kolei zapowiedź: „Pan przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka" (Ps 10 [109], 4). Tak więc ten, do którego zwraca się Bóg Jahwe zapraszając Go „na swoją prawicę", ma być zarazem królem i kapłanem „na wzór Melchizedeka".

 

3.      W dziejach Izraela instytucja kapłańska Starego Przymierza znajduje swój początek w osobie Aarona, brata Mojżeszowego. Instytucja ta została związana dziedzicznie z jednym z dwunastu pokoleń izraelskich, mianowicie z pokoleniem Lewiego.

         Znamienne jest to, co na ten temat czytamy w Księdze Mądrości Syracha: Bóg „wywyższył też Aarona [...] jego brata [tj. brata Mojżesza], z pokolenia Lewiego. Zawarł z nim przymierze wieczne i dał mu kapłaństwo miedzy ludem" (Syr 45, 6-7). „Wybrał go ze wszystkich żyjących, aby składał ofiarę Panu, kadzidło i miłą woń na pamiątkę, by dokonywał za swój lud przebłagania. Dał mu przez swe nakazy władzę nad przymierzem zarządzeń, aby nauczał Jakuba świadectw i oświeca Izraela w Bożym Prawie" (Syr 45, 16-17). Tak więc powołanie kapłańskie służy kultowi, składaniu ofiar uwielbienia i przebłagania - kult zaś idzie w parze z nauczaniem o Bogu i Jego Prawie.

 

4.      Znamienne są w tym kontekście inne jeszcze słowa księgi Syracha: „Owszem, [Bóg] zawarł też przymierze z Dawidem [...] ale tylko co do dziedziczenia królestwa przez jednego syna, z Aaronem zaś co do dziedziczenia przez całe potomstwo" (Syr 45, 25).

         Według tej tradycji, kapłaństwo istnieje niejako „obok" godności królewskiej. Chrystus nie pochodzi z rodu kapłańskiego, z pokolenia Lewiego, lecz z pokolenia Judy, wydaje się też nie odwoływać do kapłańskiego charakteru Mesjasza. W oczach współczesnych jest przede wszystkim nauczycielem, prorokiem - owszem, chętnie widzieliby w Nim króla, dziedzica Dawidowego. Natomiast mesjańska tradycja Melchizedeka, króla - kapłana, zdaje się w tym wszystkim jakby nieobecna.

 

5.      Jest to jednak nieobecność pozorna. Potrzeba było wydarzeń paschalnych, poprzez które odsłoniło się właściwe znaczenie „Mesjasza - króla", i „króla - kapłana według obrządku Melchizedeka", obecne w Starym Testamencie, zostało ujawnione i uświadomione jako rzeczywiście obecne w posłannictwie Jezusa z Nazaretu. Znamienne, że podczas rozprawy przed Sanhedrynem Jezus na pytanie arcykapłana: „Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?", odpowiada: „Tak, Ja nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego" (Mt 26, 63-64). W ten sposób Chrystus odwołuje się do Psalmu mesjańskiego (Ps 110 [109]), który właśnie jest wyrazem tradycji króla - kapłana.

 

6.      Jednakże pełny wyraz znalazła ta prawda o Chrystusie dopiero w Liście do Hebrajczyków, który mówi o związku kapłaństwa Lewitów z kapłaństwem Chrystusa. Autor Listu do Hebrajczyków podejmuje temat kapłaństwa Melchizedeka, stwierdzając równocześnie, że Chrystus wypełnił mesjańską zapowiedź związaną z tą właśnie postacią, tak jak już od czasów Abrahama według najwyższego przeznaczenia - zostało ono wpisane w posłannictwo Ludu Bożego.

         Czytamy więc o Chrystusie: „A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają, nazwany przez Boga kapłanem na wzór Melchizedeka" (Hbr 5, 9-10). Tutaj List do Hebrajczyków przypomina to, co o Melchizedeku podaje Księga Rodzaju (14, 18), i dodaje: „Imię jego najpierw oznacza król sprawiedliwości, a następnie także król Szalemu, to jest Króla Pokoju.  Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku dni, ani też końca życia, upodobniony zaś do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze" (Hbr 7, 2-3).

 

7.      Posługując się porównaniami z rytuałem, przybytkiem i ofiarami Starego Przymierza, autor Listu do Hebrajczyków ukazuje Chrystusa jako spełnienie wszystkich zapowiedzi zawartych w kulcie starotestamentowym, który „usługuje obrazowi i cieniowi rzeczywistości niebieskich" (por. Hbr 8, 5). Chrystus natomiast, Arcykapłan miłosierny i wierny (por. Hbr. 2, 17), niesie w sobie „kapłaństwo nieprzemijające" (Hbr 7, 24), złożywszy „Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę" (Hbr 9, 14).

 

8.      Warto przypomnieć w całości niektóre szczególnie wymowne fragmenty tego Listu. Oto przychodzące na świat Chrystus mówi do Boga, swego Ojca: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzechy nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - abym spełniał wolę Twoją, Boże" (Hbr 10, 5-7). „Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana (Hbr 7, 26). „Musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu" (Hbr 2, 17). Mamy więc „arcykapłana [...] doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo z wyjątkiem grzechu" - arcykapłana, który może „współczuć naszym słabościom" (Hbr 4, 15).

 

9.      W dalszym ciągu czytamy, że ten Arcykapłan „nie jest zobowiązany, jak inni arcykapłani, do skłaniania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie" (Hbr 7, 27). I dalej: „Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr.  przyszłych [...] przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie" (Hbr 9, 11-12). Stąd nasza pewność, że „krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu" (Hbr 9, 14).

         Oto dlaczego kapłaństwo Chrystusa ma w sobie nieprzemijającą moc zbawczą i „zbawić może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nami" (Hbr 7, 25).

 

10.    Autor Listu do Hebrajczyków w sposób głęboki i przekonywający wskazuje, że Chrystus wypełnił poprzez całe swoje życie, a przede wszystkim poprzez ofiarę krzyża to, co odwiecznie zostało wpisane w mesjańską tradycję Bożego Objawienia. Poprzez swoje kapłaństwo Chrystus nawiązał do rytualnej posługi kapłanów Starego Przymierza, przekraczając je równocześnie jako Kapłan i jako Żertwa. Wypełnił więc to, co jest odwiecznym zamysłem i zamierzeniem Bożym, to, dlaczego Bóg ustanowił kapłaństwo w dziejach Przymierza.

 

11.    Według Listu do Hebrajczyków, ustanowienie to wyraża się w postaci Melchizedeka. Czytamy tam ,że z woli Boga „na podobieństwo Melchizedeka występuje inny kapłan , który stał się takim nie według przepisu prawa cielesnego, ale według siły niezniszczalnego życia" (Hbr 7, 15-16).

         Kościół, który strzeże i wiernie interpretuje te i inne teksty Nowego Testamentu, wielokrotnie przypomina prawdę o Mesjaszu - Kapłanie. Świadczą o tym m. in. Sobór Efeski 9431 r.), Sobór Trydencki (1562 r.). Świadczy za naszych czasów Sobór Watykański II (1962 - 1965).

         Świadczy nade wszystko codzienna Ofiara Eucharystyczna, którą Kościół z ustanowienia Chrystusa składa pod postacią chleba i wina, czyli „na wzór Melchizedeka"

        

KOMENTARZ 2: CHRYSTUS - KAPŁAN

 

Wszystkie wartości Starego Testamentu zostają w naturalny sposób zwieńczone w osobie Chrystusa. To Chrystus przejmuje po swych przodkach także tytuł kapłana. Kapłaństwo Starego Testamentu jedną ze swych cech uważało pośrednictwo między Ludem Wybranym a Bogiem. Także Chrystus jest nazywany Pośrednikiem między Bogiem a ustanowionym przez Niego Kościołem. Chrystus - Kapłan swą posługę czynił swoimi słowami i czynami, a także cudami. Zwieńczeniem swej kapłańskiej misji Chrystus dokonuje bezkrwawo w Wieczernik podczas ostatniej Paschy z uczniami , ustanawiając Eucharystię i sakrament kapłaństwa, a w sposób szczególny ofiarując siebie na drzewie Krzyża,  zadość czyniąc naszej grzesznej naturze i otwierając bramy niebios dla wszystkich ludzi. Jako Pośrednik pomiędzy Bogiem a Ludem Bożym, jest Chrystus jedynym i doskonałym Kapłanem, przez którego są wszyscy uświęcani mocą działającą w sakramentach świętych, które Kościół udziela dla całkowitej odnowy wierzących, ku pełni doskonałości życia w Chrystusie.

 

C) Jezus Chrystus - Mesjasz „Prorok" [3]

 

1.      Podczas procesu przed Piłatem Jezus, zapytany czy jest królem naprzód zaprzecza: nie jest królem w znaczeniu doczesnym i politycznym, następnie zaś odpowiada w sposób następujący: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie" (J 18, 37). Odpowiedź ta łączy posłannictwo królewskie i kapłańskie Mesjasza z tym, co stanowi istotny rys posłannictwa prorockiego. Prorok bowiem jest powołany i posłany , aby dać świadectwo prawdzie. Jako świadek prawdy, przemawia on w imieniu Boga. Poniekąd jest głosem Boga. Takie też było posłannictwo wszystkich proroków, których Bóg na przestrzeni stuleci posyłał do Izraela.

         Charakterystyka prorocka spotyka się w sposób szczególny z powołaniem królewskim w postaci Dawida: króla - proroka.

 

2.      Dzieje proroków Starego Testamentu dowodnie wskazują na to, że głoszenie prawdy, przemawianie w imieniu Boga jest nade wszystko służbą, zarówno w stosunku do Boskiego Mocodawcy, jak też stosunku do Ludu, wobec którego prorok występuje jako posłany od Boga. Służba ta - posługa prorocka - nie tylko jest wzniosła i zaszczytna, ale bywa także trudna i uciążliwa. Dobitnym tego przykładem są losy proroka Jeremiasza. Napotyka on na opór, odrzucenie, a nawet prześladowanie, gdy prawda, którą głosi, staje się niewygodna. Chrystus, który odwoływał się wielokrotnie do cierpień, jakie znosili prorocy, sam doświadczył tego na sobie w sposób najpełniejszy.

 

3.      Te pierwsze stwierdzenia na temat służebnego charakteru posłannictwa prorockiego prowadzą nas do postaci Sługi Bożego (ebed Jahwe) z Księgi Izajasza (tzw. Deutero - Izajasz). W postaci tej tradycja mesjańska Starego Przymierza znajduje wyraz szczególnie bogaty, jak zważymy, że Sługa Jahwe, w którym uwydatniają się nade wszystko rysy proroka, łączy w sobie poniekąd również właściwości kapłana i króla. Izajaszowe Pieśni o Słudze Jahwe zawierają w sobie jakby szczególną syntezę starotestamentowej prawdy o Mesjaszu, a równocześnie posiadają daleko sięgającą nośność. Chociaż napisane na wiele wieków przed Chrystusem, mogą służyć w zadziwiającej mierze do identyfikacji Jego postaci, zwłaszcza gdy chodzi o obraz cierpiącego Sługi Jahwe. Jest to obraz taki bliski i wierny, jakby Izajasz patrzył na wydarzenia Chrystusowej Paschy.

 

4.      Jeśli chodzi o samo określenie „sługa", „sługa Boży", to ma ono w Starym Testamencie bardzo szerokie zastosowanie. Wiele wybitnych postaci nazywa siebie w ten sposób, albo też bywa tym określeniem „sługa Bożego" nazywanych: Abraham (Rdz 26, 24), Jakub (Rdz 32, 11), Mojżesz, Dawid i Salomon, Prorocy. Co więcej, nawet o pewnych postaciach pogańskich, które odgrywają swoistą rolę w dziejach Izraela, Pismo Święte wyraża się używając tego określenia, tak np. Nabuchodonozor (Jr 25, 8-9) czy Cyrus (Iz 44, 26). Prócz tego cały Izrael jako naród bywa nazwany „sługą Bożym" (por. Iz 41, 8-9; 42, 19; 44, 21; 48, 20) zgodnie z tradycją językową, której ślad znajdujemy również w Magnificat Maryi, wielbiącej Boga za to, że „ujął się za sługą swoim, Izraelem" (Łk 1, 54).

 

5.      Wracając do Izajaszowych Pieśni o Słudze Jahwe, należy nade wszystko stwierdzić, że dotyczą one nie zbiorowości, jak na przykład ludu, ale indywidualnej osoby, którą Prorok odróżnia poniekąd od grzesznego Izraela. Czytamy w pierwszej Pieśni: „Oto mój sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi knotka o nikłym płomyku [...]. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi" (Iz 42, 1-4). „Ja, Pan [...] ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności" (Iz 42, 6-7).

 

6.      Druga Pieśń Sługi Jahwe rozwija te same myśli: „Wyspy, posłuchajcie Mnie! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał Mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki Mnie ukrył. Uczynił ze Mnie strzałę zaostrzoną, utaił Mnie w swoim kołczanie" (Iz 49, 1-2). „A mówił: „To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba [...]. Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi" (Iz 49, 6)."Pan Bóg Mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące" (Iz 50, 4). „Mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta" (Iz 52, 15). „Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie" (Iz 53, 11).

 

7.      Ostatnie zdanie, pochodzące z Pieśni trzeciej i czwartej, wprowadzają już ze zdumiewającym realizmem obraz cierpiącego Sługi, do czego wypadnie jeszcze osobno powrócić. Wszystko, co czytamy u Izajasza, wydaje się w przedziwny sposób zapowiadać to, co już u progu życia Jezusa przepowiedział święty starzec Symeon, pozdrawiając Go jako „światło na oświecenie pogan", a Także „znak, któremu sprzeciwiać się będą" (por. Łk 2, 32-34). Z proroctwa Izajaszowego wyłania się postać Mesjasza przede wszystkim jako Proroka, jako Tego, który przychodzi na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Tego, który z racji tej właśnie Prawdy zostanie odrzucony przez swój Lud, a Jego śmierć stanie się źródłem usprawiedliwienia dla „wielu".

 

8.      Pieśni o Słudze Jahwe znajdują wielorakie echo w Nowym Testamencie od początku mesjańskiej działalności Jezusa z Nazaretu. Już Chrzest w Jordanie pozwala ustalić paralelizm pomiędzy opisem Ewangelii a słowami Izajasza. Pisze Mateusz: „gdy Jezus został ochrzczony [...] otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego na Niego" (Mt 3, 16). U Izajasza czytamy: „Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął" (Iz 42, 1). Dalej Ewangelista dodaje: „A głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie" (Mt 3, 17). U Izajasza zaś Bóg mówi o Słudze: „Wybrany mój, w którym mam upodobanie" (Iz 42, 1).

         Ponadto Jan Chrzciciel, gdy Jezus przychodzi nad Jordan, wskazuje na Niego mówiąc: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1, 29). Zawiera się w tym jakby zwięzła synteza wszystkiego, co mówią trzecia i czwarta Pieśń o cierpiącym Słudze Jahwe.

 

9.      Podobną analogię można przeprowadzić, gdy chodzi o pierwsze słowa mesjańskie Jezusa wypowiedziane w synagodze nazaretańskiej. Jezus czyta tekst Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana" (Łk 4, 17-19). Są to właśnie słowa z pierwszego Pieśni o Słudze Jahwe (Iz 42, 1-7; por. również 61, 1-2).

 

10.    Patrząc na życie i posługę Jezusa dochodzimy do wniosku, ze to On jest owym Sługą Bożym, który przynosi ludziom zbawienie, który uzdrawia, który uwalnia ich od nieprawości, który pragnie pozyskać ludzi nie siłą, lecz dobrocią. Toteż Ewangelia, zwłaszcza Mateusz, na wielu miejscach odwołuje się do profetycznych słów Izajasza, które wypełniają się w Chrystusie. Mówi na przykład: „Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: „On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby" (Mt 8, 16-17; por. Iz 53, 4). Gdzie indziej: „A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich [...]. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Oto mój Sługa" (Mt 12, 15-21) - i Ewangelista przytacza dłuższy passus z pierwszej Pieśni o Słudze Jahwe.

 

11.    To, co wyraża się w Ewangeliach, wyrażają również Dzieje Apostolskie. Apostołowie oraz pierwsze pokolenie uczniów Chrystusa są głęboko przejęci tą świadomością, że w Jezusie znalazło swe wypełnienie wszystko to, co prorok Izajasz zapowiedział w swych natchnionych Pieśniach: że Jezus jest właśnie owym wybranym Sługą Boga (por. np. Dz 3, 13-26; 4, 27.30; 1 P 2, 22-25), który wypełnia posłannictwo Sługi Jahwe, przynosi nowe Prawo, jest światłością i przymierzem dla wszystkich narodów (por. Dz 13, 46-47). Przeświadczenie to znajdujemy także w Didache, w Martyrium Polycarpi i w Pierwszym Liście Klemensa Rzymskiego.

 

12.    Trzeba tu dodać jeszcze jeden, niezwykle znamienny element: sam Jezus określa siebie jako Sługę, czyniąc wyraźną aluzję do Iz 53, gdy mówi: „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu" (Mk 10, 45; Mt 20, 28). Tę samą zasadniczą myśl znajdujemy w opisie umywania nóg Apostołom (por. J 13, 3-4.12-15).

         W całości Nowego Testamentu - obok cytatów i aluzji do pierwszej Pieśni Sługi Jahwe (Iz 42, 1-7), gdzie podkreślono wybranie Sługi i Jego misję prorocką wobec całego świata, łącząc tę misję z wyzwalaniem, uzdrawianiem i przymierzem - najwięcej cytatów i aluzji nawiązuje do Pieśni trzeciej i czwartej (por. Iż 50, 4-11; 13-53, 12) o Słudze Cierpiącym. Myśl ta znajduje swój syntetyczny wyraz w Pawłowym hymnie z Listu do Filipian o Chrystusie: „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi [...] uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci" (Flp 2, 6-8).

 

KOMENTARZ 3: CHRYSTUS - PROROK

 

Działalność Chrystusa przypada w czasie rozkwitu profetyzmu i żywych nadziei mesjańskich w Narodzie Wybranym. Tłumy kroczące za Chrystusem, obserwując Jego czyny i słuchając Jego nauki,  ogłaszają Go samoistnie Prorokiem. Tytuł ten , jak i poprzednie są zaczerpnięte ze Starego Testamentu i niejako poprzez zakorzenienie ich w misji Chrystusa są niejako automatycznie Mu przydzielone. Jednakże Chrystus wszystkie je przekracza. Określeniami, które częściej są używane wobec osoby Jezusa z Nazaretu są przede wszystkim: Mesjasz, Sługa Boga, Syn Człowieczy, Syn Boży. Warto na sam koniec zwrócić uwagę  w czyim imieniu głosili swą naukę wielcy prorocy, a w czyim Chrystus. Prorocy mówili: „proroctwo Jahwe!". Nie utożsamiali się z tymi słowami, ale głosili słowa Jahwe, byli niejako pośrednikami Boga. Za to Chrystus mówił        „Zaprawdę, zaprawdę mówię wam" wskazując jednoznacznie, że Jego posłannictwo i osoba pomimo, że należą do Ojca, to jednak przez Niego zostają ustanowione i głoszone, choćby np.  przepiękne Kazanie na Górze z całą jego nauką ogłoszoną przez Chrystusa - Proroka. 

 

2. Misja Kościoła w posłudze papieża, biskupów i kapłanów

 

A) Misja nauczania [4]

 

888   Biskupi razem z prezbiterami, swymi współpracownikami, „mają przede wszystkim obowiązek głoszenia Ewangelii Bożej", zgodnie z poleceniem Pana. Są oni „zwiastunami wiary prowadzącymi nowych uczniów do Chrystusa i autentycznymi, czyli upoważnionymi przez Chrystusa, nauczycielami".

 

889   Dla zachowania Kościoła w czystości wiary przekazanej przez Apostołów, sam Chrystus, który jest prawdą, zechciał udzielić swojemu Kościołowi uczestnictwa w swojej nieomylności. Przez „nadprzyrodzony zmysł wiary" Lud Boży „trwa niezachwianie w wierze" pod przewodnictwem żywego Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.

 

890   Misja Urzędu Nauczycielskiego jest związana z ostatecznym charakterem przymierza zawartego przez Boga w Chrystusie z Jego Ludem; Urząd Nauczycielski musi chronić go przed wypaczeniem i słabościami oraz zapewnić mu obiektywną możliwość wyznawania bez błędu autentycznej wiary. Misja pasterska Urzędu Nauczycielskiego jest ukierunkowana na czuwanie, by Lud Boży trwał wprawdzie, która wyzwala. Do wypełnienia tej służby Chrystus udziela pasterzom charyzmatu nieomylności w dziedzinie wiary i moralności. Realizacja tego charyzmatu może przybierać liczne formy.

 

891   „Nieomylnością tą z tytułu urzędu cieszy się Biskup Rzymu, głowa Kolegium Biskupów, gdy jako najwyższy pasterz i nauczyciel wszystkich wiernych Chrystusowych, który braci swych umacnia w wierze, ogłasza definitywnym aktem naukę dotyczącą wiary i obyczajów... Nieomylność obiecana  Kościołowi przysługuje także Kolegium Biskupów, gdy wraz z następcą Piotra sprawuje ono najwyższy Urząd Nauczycielski, przede wszystkim na soborze powszechnym. Gdy Kościół przez swój najwyższy Urząd Nauczycielski przedkłada coś „do wierzenia jako objawione przez Boga" i jako nauczanie Chrystusa „do takich definicji należy przylgnąć posłuszeństwem wiary". Taka nieomylność rozciąga się na cały depozyt Objawienia Bożego.

 

892   Boska asystencja jest także udzielona następcom Apostołów, nauczającym w komunii z następcą Piotra, a w sposób szczególny Biskupowi Rzymu, pasterzowi całego Kościoła, gdy - formułując definicji nieomylnej i nie wypowiadającej się w „sposób definitywny" - wykonuje swoje nauczanie zwyczajne, podaje pouczenia, które prowadzą do lepszego zrozumienia Objawienia w dziedzinie wiary i moralności. Nauczaniu zwyczajnemu wierni powinni okazywać „religijną uległość ich ducha", która różni się od uległości wiary, jednak jest jej przedłużeniem.

 

KOMENTARZ 1: CHRYSTUS - NAUCZYCIEL

 

Nauczanie publiczne Chrystusa stanowi zasadniczy aspekt Jego działalności misyjnej wśród Narodu Wybranego. Tłumy, które szły za Chrystusem zwały go Mistrzem i Nauczycielem, natomiast uczniowie i apostołowie zwracali się do Niego Rabb. Chrystus różnił się szczególnie od nauczycieli, którzy w tym czasie także głosili swoje nauki. Chrystus działa i przemawia jak prorok, występuje jako jedyny autorytet w tłumaczeniu Prawa, które doprowadza do doskonałości, sam jest jego wypełnieniem. Szczególną cechą nauczania Chrystusa jest przepowiadanie Królestwa Bożego w formie przypowieści. Chrystus pragnie zapoznać wszystkich ludzi z autentyczną nauką Bożą, słowami otrzymanymi od Ojca i usposobić chce wszystkich do ich przyjęcia. Chrystus - Nauczyciel także wpisuje się i jest wypełnieniem tradycji Starego Testamentu.

 

B) Misja uświęcania [5]

 

893   Biskup jest również „szafarzem łaski najwyższego kapłaństwa" w szczególności w Eucharystii, którą ofiaruje sam lub troszczy się o jej ofiarowanie za pośrednictwem prezbiterów, swoich współpracowników. Eucharystia bowiem stanowi centrum życia Kościoła partykularnego. Biskup i prezbiterzy uświęcają Kościół przez swoją modlitwę i pracę, przez posługę słowa i sakramentów. Uświęcają go swoim przykładem „nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla stada" ( 1 P 5, 3). W ten sposób mogą „razem z powierzoną sobie trzodą osiągnąć życie wieczne".

 

KOMENTARZ 2: CHRYSTUS - UŚWIĘCICIEL

 

Wzór świętości jaki przekazał nam Chrystus opiera się ściśle na Jego powiązaniu z Boskim synostwem i z obecnością w Nim Ducha Świętego. Jest jeszcze jedno określenie związane ze świętością Chrystusa. To pojęcie Sługa Boży, Sługa Jahwe jak mawiał prorok Izajasz. Chrystus już przez samo posłannictwo i posłuszeństwo Ojcu w wypełnianiu Jego woli staje się święty. Świętość Chrystusa to potęga duchowa, głębia wewnętrznego życia w łączności z Bogiem. Chrystus miał świadomość, że świętość , która z Niego emanowała miała także uświęcić wszystkich Jego uczniów i słuchaczy. Dlatego tak prosi w modlitwie: „Ja poświęcam samego siebie ... aby i oni byli uświęceni" (j 17, 19). To przecudne uświęcenie człowieka dokonuje się w Kościele podczas sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, i będzie trwać przez całe życie chrześcijanina, aż do dnia , gdy każdy z nas „zda sprawę Bogu".

 

C) Misja rządzenia [6]

 

894   „Biskupi kierują powierzonymi sobie poszczególnymi Kościołami jako zastępcy i legaci Chrystusa radami, zachętami i przykładami, ale także mocą swego autorytetu i władzy świętej", którą powinni jednak sprawować w sposób budujący, w duchu służby, który jest duchem ich Mistrza.

 

895   „Ta władza , którą w imieniu Chrystusa osobiście sprawują, jest własna, zwyczajna i bezpośrednia, choć jej wykonywanie kierowane jest w ostatecznej instancji przez najwyższą władzę Kościoła". Nie można jednak uważać biskupów za zastępców papieża, którego zwyczajna i bezpośrednia władza nad całym Kościołem nie przekreśla władzy biskupów, ale ją potwierdzają i jej broni. Władza ta powinna być wykonywana w jedności z całym Kościołem pod przewodnictwem papieża.

 

896   Dobry Pasterz powinien być wzorem i „formą" misji pasterskiej biskupa. Biskup, świadomy swoich słabości, „potrafi współczuć z tymi, którzy trwają w nieświadomości i błędzie. Niech się nie wzbrania wysłuchiwać swoich poddanych, których jak dzieci własne bierze w opiekę... Wierni zaś winni pozostawać w łączności z biskupem, jak Kościół z Chrystusem, a Jezus Chrystus z Ojcem".

 

Wszyscy idźcie za biskupem jak Jezus Chrystus za Ojcem, a za waszymi kapłanami jak za Apostołami; szanujcie diakonów jak przykazania Boże. Niech nikt w sprawach dotyczących Kościoła nie robi niczego bez biskupa.

 

KOMENTARZ 3: CHRYSTUS - WŁADCA

 

Cała publiczna działalność Chrystusa przeniknięta jest władzą. Już Jego słuchacze zauważali, że przemawia i czyni jak ten, który posiada władzę. Chrystus prawdziwie posiadał władzę, była to władza nad duszami ludzkimi. Miał władze odpuszczania grzechów, był panem szabatu, posiadał władzę religijną. Miał także władze nad chorymi i ich chorobami, nad żywiołami natury, nad demonami, nad życiem i śmiercią. Gdy zmartwychwstanie tak powie do swych uczniów: Wszelka władza jest Mu dana na niebie i na ziemi" (por. Mt 28, 18). Ta królewska władza pozwoliła mu zasiadać po prawicy Ojca, skąd - jak wierzymy - przyjdzie sądzić, żywych i umarłych, w dniu Sadu Ostatecznego. Wtedy to pełnia władzy Syna zostanie przekazana Bogu-Ojcu, aby Bóg był wszystkim we wszystkich i aby każdy mógł cieszyć się otrzymaną wiekuistą nagrodą.

 

3. Misja Maryi w dziele Zbawienia człowieka i świata

 

A) Macierzyństwo Maryi wobec Kościoła [7]

 

196.  Błogosławiona Maryja Dziewica jest Matką Kościoła w porządku łaski, ponieważ wydała na świat Jezusa, Syna Bożego, Głowę Ciała, którym jest Kościół. Jezus umierając na krzyżu oddał Ją jako matkę swojemu uczniowi tymi słowami: Niewiasto, oto syn Twój (J 19, 27).

 

197. Po Wniebowstąpieniu swego Syna Maryja Dziewica wspierała swoimi modlitwami początki Kościoła. Wzięta do nieba, nie zaprzestała wstawiać się za swoimi dziećmi, lecz jest dla wszystkich wzorem wiary i miłości, i wywiera na nich zbawienny wpływ, który wypływa z nadmiaru zasług Chrystusa. Wierni widzą w Niej obraz i pierwowzór zmartwychwstania, którego oczekują, i wzywają Ją jako Orędowniczkę, Wspomożycielkę, Pośredniczkę.

 

KOMENTARZ 1: MARYJA - MATKA KOŚCIOŁA

 

Maryja jest także Matką Kościoła. Przy zwiastowaniu została nazwana Matką Syna Bożego, a umierający Chrystus na krzyżu, wskazał na swojego umiłowanego ucznia jako syna, a Maryję za jego Matkę. Ten to właśnie uczeń, jak głosi Tradycja Kościoła, jest symbolem całej ludzkości. Zatem Testament wypowiedziany pod krzyżem czyni z Maryi Matkę Kościoła i ludzkości. Więź Maryi z Kościołem jest tak wyraźny, że Maryja staje się „Nową Niewiastą",  „Nową Ewą" jak głoszą Ojcowie Kościoła. To, co Ewa straciła w raju, to Maryja poprzez współcierpienie odzyskała dla Kościoła pod Krzyżem. Zdeptała węża, który uwodził starodawną Ewę. Zatem Maryja jest „Nową Ewą", jak Chrystus „Nowym Adamem".

 

B) Kult Najświętszej Dziewicy [8]

 

198. Jest to kult całkiem wyjątkowy, lecz różni się w istotny sposób od kultu uwielbienia, który jest oddawany wyłącznie Trójcy Przenajświętszej. Wyraża się on w świętach liturgicznych poświęconych Matce Bożej oraz w modlitwie maryjnej, takiej jak Różaniec, który jest streszczeniem całej Ewangelii.

 

KOMENTARZ 2: MARYJA - OBLUBIENICA KOŚCIOŁA

 

Teologia nowotestamentowa przedstawia Maryje i Kościół jako Oblubienicę. Maryja jest częściej nazywana Oblubienicą Ducha Świętego, a Kościół Oblubienicą Chrystusa. Tytuł Oblubienicy jest zaczerpnięty z Pism Starego Testamenty z przepięknej Księgi Pieśń nad pieśniami. Nowy Testament przedstawia dwie Niewiasty dwóch miast, które wciąż walczą o wpływy w świecie. Są nimi: „Nierządnica" , typ bałwochwalczego Babilonu. Natomiast druga Niewiasta to typ miasta ukochanego przez Boga, „Świętego Jeruzalem", stanowi „Oblubienicę Baranka", którą jest Matka dzieci Bożych, których Baranek uwolnił mocą krwi swojej od Smoka. Maryja, jako „Nowa Ewa" i Oblubienica Kościoła wstawia się za nami u Boga, jest Pośredniczką wszelkich łask.

 

C) Maryja - eschatologiczna ikona Kościoła [9]

 

199.  Spoglądając na Maryję, całą świętą i już uwielbioną w ciele i duszy, Kościół kontempluje w Niej to, czym jest w swoim misterium na ziemi i czym będzie w ojczyźnie niebieskiej.

 

KOMENTARZ 3: MARYJA - CÓRA SYJONU

 

Ewangelista Łukasz nie przedstawia Maryi tylko jako zwykłej żydowskiej kobiet. Poprzez dwa wydarzenia zwiastowania i nawiedzenia, otrzymuje Ona obietnicę Ojca, obietnicę zbawienia, która dzięki Niej będzie mogła się urzeczywistnić. Anioł mówi jej:  „raduj się" i „łaski pełna" . Zwroty te wskazują na to, że Maryja stała się szczególnym wybranym przedmiotem miłości Bożej, stała się prawdziwą Córą Syjonu, która ma obdarować świat pogrążony w grzechu Synem Bożym. Podczas nawiedzenia wyśpiewuje swoje Magnificat pełna wdzięczności i szczęścia.

 

4. Powołanie świeckich i ich udział w potrójnej misji Chrystusa

 

A) Wierni świeccy [10]

 

897   „Pod nazwą świeckich rozumie się ...wszystkich wiernych chrześcijan nie będących członkami stanu kapłańskiego i stanu zakonnego prawnie ustanowionego w Kościele, mianowicie wiernych chrześcijan, którzy jako wcieleni przez chrzest w Chrystusa, ustanowieni jako Lud Boży i uczynieni na swój sposób uczestnikami kapłańskiego, prorockiego i królewskiego urzędu Chrystusowego, ze swej strony sprawują właściwie całemu ludowi chrześcijańskiemu posłannictwo w Kościele i w świecie".

 

KOMENTARZ 1: WIERNI CHRYSTUSA

 

„Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak ja zachowuje przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości" (J 15, 9 n; por14, 15. 21-23 n).W Nowym Testamencie Jezus wzywa do wierności Jemu i przez Niego nauce Jego Ojca, która wzywa do miłości. Miłość i wierność przykazaniom to podstawa prawdziwego i owocnego życia w Chrystusie: „Miłość polega na tym, abyśmy postępowali według Jego przykazaniom". Chrystus wzywa jednocześnie do miłości i wierności, bo tylko dzięki nim możemy być prawdziwymi dziećmi Ojca niebieskiego, wszczepieni w Kościół, który ochrania nas przed niewiernością i nieposłuszeństwem wobec Boga. Wierność Chrystusowi i Jego nauce będzie w przyszłości, w czasach eschatologicznych, przy końcu wieków nagrodzona życiem bez końca.

 

B) Powołanie świeckich [11]

 

898   „Zadaniem ludzi świeckich, z tytułu właściwego im powołania, jest szukać Królestwa Bożego, zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej... Szczególnym więc ich zadaniem jest tak rozświetlać wszystkie sprawy doczesne... i tak nimi kierować, aby się ustawicznie dokonywały i rozwijały po myśli Chrystusa i aby służyły chwale Stworzyciela i Odkupiciela".

 

899   Inicjatywa chrześcijan świeckich jest szczególnie konieczna, gdy chodzi o odkrywanie i poszukiwanie sposobów, by rzeczywistości społeczne, polityczne i ekonomiczne przeniknąć wymaganiami nauki i życia chrześcijańskiego. Taka inicjatywa jest zwyczajnym elementem życia Kościoła:

 

Wierni świeccy zajmują miejsce w pierwszych szeregach Kościoła. Dla nich Kościół stanowi życiową zasadę społeczności ludzkiej. Dlatego to oni i przede wszystkim oni powinni uświadamiać sobie coraz wyraźniej nie tylko to, że należą do Kościoła, ale że sami są Kościołem, to znaczy wspólnotą wiernych żyjących na ziemi pod jednym przewodnictwem papieża oraz biskupów pozostających z nimi w łączności. Oni są Kościołem.

 

900   Ponieważ świeccy, jak wszyscy wierni, wezwani są przez Boga do apostolstwa na mocy chrztu i bierzmowania, dlatego mają obowiązek i prawo indywidualnie lub zjednoczeni w stowarzyszeniach, starania się, by orędzie zbawienia zostało poznane i przyjęte przez wszystkich ludzi na całej ziemi. Obowiązek ten jest tym bardziej naglący tam, gdzie jedynie przez nich inni ludzie mogą usłyszeć Ewangelię i poznać Chrystusa. Ich działalność we  wspólnotach eklezjalnych jest tak konieczna, że bez niej w większości przypadków apostolstwo pasterzy nie może być w pełni skuteczne.

 

KOMENTARZ 2: POWOŁANIE ŚWIECKICH WIERNYCH

 

Przytaczamy przy tej kwestii tekst o powołaniu uczniów i chrześcijan, który w całej swej okazałości jest tekstem wzorcowym o powołaniu do życia w Chrystusie i Kościele:

 

„Jeżeli Jezus nigdy nie mówi o własnym powołaniu przez Boga, to w zamian za to często nawołuje innych do naśladowania siebie. Dzięki powołaniu zgromadza wokół siebie Dwunastu (Mk 3, 13) i sprawia, że inni również słyszą analogiczny apel (Mk 10, 21; Łk 9, 59-62); zresztą całe Jego nauczanie ma w sobie coś z powołania: jeśli to apel do naśladowania Go na nowej drodze, której sekret zna jedynie On sam: „Jeśli kto chce pójść za mną..." (Mt 16, 24; por. J 7, 17). A jeśli „wielu jest powołanych, a mało wybranych", to dlatego, że wezwanie do Królestwa jest apelem osobistym i każdy może mu się przeciwstawić (Mt 22, 1-14).

Kościół pierwotny bardzo wcześnie swoje istnienie uznał za wynik powołania. Pierwsze kazanie misyjne Piotra w Jerozolimie jest wezwaniem skierowanym do Izraela, apelem podobnym do tego, który był przedmiotem nauczania proroków: kazanie to miało również na celu pobudzenie ludzi do podjęcia wysiłków osobistych: „Ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia!"(Dz 2, 40). W przekonaniu Pawła istnieje rzeczywisty paralelizm pomiędzy nim „apostołem z powołania" a chrześcijanami z Rzymu lub Koryntu, „świętymi dzięki powołaniu" (Rz 1. 1. 7; 1 Kor 1, 1 n). Pragnąc pokazać Koryntianom prawdę ich życia, odwołuje się do ich powołania. To przecież on, Paweł, ustanowił społeczność koryncką taką, jaką ona była: „Niewielu tam mędrców według ciała" ( 1 Kor 1, 26). Aby im podać regułę postępowania w tym świecie, którego postać przemija, zachęcał ich do tego, by każdy trwał „w takim stanie, w jakim zastało go powołanie" (7, 24). Życie chrześcijanina jest powołaniem, bo jest życiem w Duchu : Bo Duch Święty - to nowy wszechświat; bo Duch Święty „przyłącza się do naszego ducha" (Rz 8, 16).  Pozwala nam przez to usłyszeć słowo Ojca i budzi w nas synowską odpowiedź.

Ponieważ powołanie chrześcijańskie rodzi się z Ducha Świętego i ponieważ tylko Duch Święty ożywia całe Ciało Chrystusa, istnieje w samym łonie tego jedynego w swym rodzaju powołania „różnorodności darów...posług... działania", ale w tej różnorodności charyzmatów ostatecznie jest tylko jedno Ciało i jeden Duch (1 Kor 12, 4-13). Ponieważ zaś Kościół, społeczność powołanych, sam nazywa się Ekklesia, „Powołana", podobnie jak jest on zresztą i Eklekte, czyli „Wybraną" (2 J 1), zatem wszyscy, którzy słuchają w nim głosu Boga, wszyscy w jego imieniu odpowiadają na to jedyne powołanie skierowane do Kościoła. Kościół słyszy głos Oblubieńca i odpowiada nań słowami : „Przyjdź, Panie Jezu!" (Ap 22, 20)". [12]

 

C) Uczestnictwo świeckich w misji kapłańskiej Chrystusa [13]

 

901   „Świeccy, jako poświęceni Chrystusowi i namaszczeni Duchem Świętym, w przedziwny sposób są powołani i przygotowani do tego, aby rodziły się w nich zawsze coraz obfitsze owoce Ducha. Wszystkie bowiem ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia życia, jeśli cierpliwie są znoszone, stają się duchowymi ofiarami, miłymi Bogu przez Jezusa Chrystusa; ofiary te składa się zbożnie Ojcu w eucharystycznym obrzędzie wraz z ofiarą Ciała Pańskiego. W ten sposób i ludzie świeccy, jako zbożnie działający wszędzie czciciele Boga, sam świat Jemu poświęcają".

 

902   W sposób szczególny w misji uświęcania uczestniczą rodzice, „prowadząc w duchu chrześcijańskim życie małżeńskie i podejmując chrześcijańskie wychowanie dzieci".

 

903    Świeccy, którzy posiadają wymagane przymioty, mogą być przyjęci na stałe do posługi lektora i akolity. „Tam gdzie to doradza konieczność Kościoła, z braku szafarzy także świeccy, chociażby nie byli lektorami lub akolitami, mogą wykonywać modlitwom liturgicznym, udzielanie chrztu, a także rozdzielanie Komunii świętej, zgodnie z przepisami prawa".

 

KOMENTARZ 3: ŚWIECCY - LUD KAPŁAŃSKI

 

1.      „Jezus podobnie jak siebie, tak też swojego ludu nigdy nie nazwał wyraźnie kapłanem. Lecz nie przestaje postępować tak jak kapłan, i wydaje się, że lud Nowego Przymierza uważa za lud kapłański. Jezus występuje w roli kapłana wtedy, kiedy składa swoją ofiarę i kiedy spełnia posługę słowa. Warto wrzucić uwagę na to, że każdego ze swych uczniów wzywa On do uczestniczenia w tych dwóch funkcjach swojego kapłaństwa: wszyscy uczniowie powinni wziąć na siebie Jego krzyż (Mt 16, 24 paral.), wszyscy powinni pić z Jego kielicha (Mt 20, 22; 26, 27); każdy powinien spełnić Jego posłannictwo (Łk 9, 60 ; 10, 1-16), dając o Nim świadectwo aż do śmierci (Mt 10, 17-42). Podobnie jak pozwolił Jezus uczestniczyć wszystkim ludziom w swych tytułach Syna i Króla-Mesjasza, tak też czyni ich współkapłanami [...]. [14]

          

D) Uczestnictwo świeckich w misji prorockiej Chrystusa [15]

 

904   „Chrystus ... pełni swe prorocze zadanie nie tylko przez hierarchię ... ale także przez świeckich, których po to ustanowił świadkami oraz wyposażył w zmysł wiary i łaskę słowa":

 

Pouczanie kogoś, by doprowadzić go do wiary, jest zadaniem każdego kaznodziei, a nawet każdego wierzącego.

 

905   Świeccy wypełniają swoją misję prorocką również przez ewangelizację, „to znaczy głoszenie Chrystusa ... zarówno świadectwem życia, jak i słowem". W przypadku świeckich „ta ewangelizacja ... nabiera swoistego charakteru i szczególnej skuteczności przez to, że dokonuje się w zwykłych warunkach właściwych światu".

 

Tego rodzaju apostolstwo nie polega jednak na samym tylko świadectwie życia. Prawdziwy apostoł szuka okazji głoszenia Chrystusa również słowem, bądź to niewierzącym ... bądź wierzącym.

 

906   Wierni świeccy, którzy są do tego zdolni i przygotowani, mogą wnosić swój wkład w

formację katechetyczną, w nauczanie świętej nauki i wykorzystanie środków społecznego przekazu.

           

907   Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i zdolności, jakie posiadają, przysługuje im prawo, a niekiedy nawet obowiązek wyjawiania swego zdania świętym pasterzom w sprawach dotyczących dobra Kościoła oraz - zachowując nienaruszalność wiary i obyczajów, szacunek wobec pasterzy, biorąc pod uwagę wspólny pożytek i godność osoby - podawania go do wiadomości innym wiernym".

 

KOMENTARZ 4: ŚWIECCY - LUD PROROCKI

 

„Proroctwa skończą się kiedyś" - poucza św. Paweł (1 Kor 13, 8). Nastąpi to jednak dopiero przy końcu świata. Przyjście Chrystusa na ziemię nie tylko że nie zniesie charyzmatu proroctwa, ale przeciwnie, spowoduje jego zapowiedziane przedtem rozprzestrzenienie. „Oby tak cały lud prorokował!" - wzdycha Mojżesz (Lb 11, 29). Joel oglądał urzeczywistnienie się tego pragnienia „przy końcu czasów" (Jl 3, 1-4). Piotr oznajmia w dzień zesłania Ducha Świętego, że wypełniło się to proroctwo; Duch Jezusa został wylany na wszelkie ciało: widzenia i proroctwa - to rzeczy powszechnie spotykane w łonie nowego ludu Bożego. Dar prorokowania jest rzeczywiście częsty w Kościele apostolskim (por. Dz 11, 27 n; 1; 21, 10, n). Paweł pragnie ażeby w Kościołach przez niego założonych dar proroctwa był doceniany (1 Tes 5, 20): stawia go ponad dar języków (1 Kor 14, 1-5), lecz równocześnie nakazuje, żeby się nim posługiwano z zachowaniem porządku i dla dobra całej wspólnoty (14, 29-32)". [16]

E) Uczestnictwo świeckich w misji królewskiej Chrystusa [17]

 

908   Chrystus, przez swoje posłuszeństwo aż do śmierci, udzielił swoim wiernym daru królewskiej wolności, by „przez zaparcie się siebie oraz przez życie święte pokonywali w sobie samych panowanie grzechu".

 

Ten, kto utrzymuje w karności swoje ciało i kieruje swoją duszą, nie pozwalając by była ona niepokojona namiętnościami, jest panem siebie; słusznie może być nazwany królem, ponieważ umie panować nad samym sobą; jest wolny i niezależny oraz nie podaje się w niewolę grzechu.

 

909   „Ponadto świeccy winni wspólnymi siłami tak uzdrawiać istniejące na świecie urządzenia i warunki, jeśli one gdzieś skłaniają do grzechu, by to wszystko stosowała się do norm sprawiedliwości i raczej sprzyjało praktykowaniu cnót, niż mu przeszkadzało. Tak postępując, przepoją kulturę i dzieła ludzkie wartością moralną".

 

910   „Świeccy mogą czuć się powołani do współdziałania ze swymi pasterzami w służbie dla wspólnoty kościelnej, dla jej wzrostu i żywotności, wybierając rozmaite posługi, według łaski i charyzmatów, jakich im Pan udzieli".

 

911   W Kościele „wierni świeccy mogą współdziałać w wykonywaniu władzy, zgodnie z przepisami prawa". Dotyczy to ich obecności na synodach partykularnych synodach diecezjalnych, w radach duszpasterskich; sprawowania in solidum misji duszpasterskiej w parafii; współpracy w radach ekonomicznych ; udziału w trybunałach katolickich itd.

 

912   Wierni powinni „pilnie wyróżniać prawa i obowiązki, jakie spoczywają na nich jako na członkach Kościoła, od tych, które przysługują im jako członkom społeczności ludzkiej. I mają starać się harmonijnie godzić jedne z drugimi, pamiętając o tym, że w każdej sprawie doczesnej kierować się winni sumieniem chrześcijańskim, bo żadna działalność ludzka, nawet w sprawach doczesnych, nie może być wyjęta spod władzy Boga".

 

913   „W ten sposób każdy świecki na mocy samych darów, jakie otrzymał, staje się świadkiem i zarazem żywym narzędziem posłannictwa samego Kościoła <<według miary daru Chrystusowego>> (Ef  4, 7)".

 

KOMENTARZ 5: ŚWIECCY - LUD KRÓLEWSKI

 

„Królestwo jest darem Bożym w najpełniejszym tego słowa znaczeniu, jest skarbem, o którego zdobycie należy się troszczyć za cenę wszystkiego, co się posiada (Mt 13, 44 nn). Lecz aby go zdobyć, trzeba wypełnić pewne warunki. Nie oznacza to, że Królestwo Boże można  by było uważać za zapłatę należną nam z tytułu sprawiedliwości: Bóg najzupełniej z własnej woli najmuje do winnicy i daje swym robotnikom tyle , ile Mu się podoba (Mt 20, 1-16). Lecz jeśli wszystko jest łaską, to człowiek tym bardziej powinien odpowiedzieć na tę łaskę; grzesznicy zatwardziali w złem „nie odziedziczą Królestwa Chrystusa i Boga" ( 1 Kor 6, 9 n; Gal 5, 21; Ef 5, 5; por. Ap 22, 14 n). Duch ubóstwa (Mt 5, 3 paral.), postawa dziecięca (Mt 6, 33), znoszenie prześladowań (Mt 5, 10 paral.; Dz 14, 22;  2 Tes 1, 5), wyrzeczenie się wszystkiego, co człowiek posiada (Mt 13, 44 nn; por. 19, 23 paral.), doskonałość większa niż ta, którą się odznaczają faryzeusze (Mt 5, 20), jednym słowem, wypełnienie woli Bożej, zwłaszcza gdy chodzi o przykazanie miłości bliźniego (Mt 25, 34) - oto , czego się żąda od człowieka, który chce wejść do Królestwa Bożego i stać się ostatecznie jego dziedzicem. Choć bowiem wszyscy są powołani, to jednak nie wszyscy będą wybrani: zostanie usunięty spośród ucztujących ten, kto znajdzie się tam bez szaty godowej (Mt 22, 11-14). Na samym początku trzeba się nawrócić (por. Mt 18, 3), trzeba się narodzić na nowo, gdyż bez tego odrodzenia „nie można oglądać Królestwa Bożego" (J 3, 3 nn). Przynależenie do ludu Bożego nie jest już wymagane tak jak ongiś w Starym Testamencie: „Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu...A synowie Królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz..." (Mt 8, 11 n paral.). Perspektywy sądu są ukazane w niektórych przypowieściach w postaci bardziej konkretnej: oddzielenie kąkolu od dobrego ziarna (Mt 13, 24-30),  segregowanie złowionych ryb (Mt 13, 47-50), składanie sprawozdania (Mt 20, 8-15; 25, 15-30) - wszystko to jest równocześnie domaganiem się czujności (Mt 25, 1-13)". [18]

 

ZAKOŃCZENIE: CAŁYM SERCEM CZERPAĆ Z MĄDROŚCI PANA

 

1. Jezus Chrystus - Mesjasz a Mądrość Boża [19]

 

1.      W Starym Testamencie zawiera się i rozkwita bogata tradycja nauczania „mądrościowego" . W płaszczyźnie ludzkiej wyraża ona pragnienie człowieka takiego uporządkowania bagażu doświadczeń i wiedzy, które pozwoliłyby pokierować swym życiem w sposób najbardziej korzystny i rozumny. Pod tym względem Izrael nie odbiega od form mądrościowych obecnych w innych kulturach starożytnych i wypracowuje własną mądrość życiową, odnoszącą się do rozmaitych wymiarów egzystencji: indywidualnej, rodzinnej, społecznej i politycznej.

         Owo poszukiwanie mądrości nie odbywa się jednak nigdy w oderwaniu od wiary w Pana, Boga Wyjścia, albowiem w całych dziejach ludu wybranego obecne jest przekonanie, że tylko w Bogu zamieszkuje doskonała Mądrość. Dlatego „bojaźń Boga", czyli kierowanie ku Niemu religii i życia, uważana jest za „podstawę", „treść" i „szkołę" prawdziwej mądrości (por. Prz 1, 7; 9, 10; 15, 33).

 

2.      Pod wpływem tradycji liturgicznej i prorockiej temat mądrości wzbogaca się o głębokie i specyficzne treści, a wreszcie przenika całe Objawienie; po wygnaniu bowiem staje się coraz bardziej zrozumiałe to, że mądrość ludzka jest odbiciem Mądrości Bożej i że Bóg ją „wylał na wszystkie swe dzieła, na wszystkie stworzenia według swego daru" (Syr 1, 9-10). Szczytowym przejawem tego obdarowania przez Mądrość jest moment, w którym Pan objawia ludowi wybranemu swoje Słowo (por. Pwt 30, 14). Co więcej, najwyższą formę poznania Bożej Mądrości, do jakiego zdolny jest człowiek, stanowi samo Objawienie, Torah, „księga przymierza Boga najwyższego" (Syr 24, 23).

 

3.      Mądrość Boża jawi się w tym kontekście jako tajemniczy plan Boży, który znajduje się u początków stworzenia i zbawienia. Jest ona światłem, które wszystko oświeca, słowem, które objawia, siłą mądrości, która zespala Boga z jego stworzeniem i Jego Ludem. Mądrość Boża ukazywana jest nie jako pojęcie abstrakcyjne, ale jako pochodząca od Boga osoba: jest przy Nim „od początku" (Prz 8, 23)., jest jego rozkoszą i przed Nim igra w chwili stworzenia świata i człowieka (por. Prz 8, 22-31).

         Tekst Syracha podejmuje i rozwija ten wątek; opisując Mądrość Bożą, która znajduje „odpoczynek" w Izraelu i staje na Syjonie (por. Syr 24, 3-12), wskazuje, że wiara ludu wybranego stanowi najwznioślejszą drogę prowadzącą do komunii z zamysłem i planem Bożym. Ostatnim owocem starotestamentalnego nauczania mądrościowego jest Księga Mądrości, napisana na krótko przed narodzeniem Jezusa. Mądrość Boża nazwana jest w niej „tchnieniem mocy Bożej... odblaskiem wieczystej światłości, zwierciadłem bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci", źródłem przyjaźni Bożej i samego proroctwa (por. Mdr 7, 25-27).

 

4.      Jako upersonalizowany symbol Bożego planu, Mądrość jest figurą zażyłej komunii z Bogiem, wyraża też wymóg dawania osobistej odpowiedzi miłości. Stąd Mądrość jawi się jako oblubienica (Prz 4, 6-9), towarzyszka życia (Prz 6, 22; 7, 4). Wiedziona głęboką miłością zaprasza człowieka do komunii z sobą, a więc do komunii z żywym Bogiem. Komunię tę ukazuje liturgiczny obraz uczty: „Chodźcie, nasyćcie się moim chlebem, pijcie wino, które zmieszałam" (Prz 9,5): obraz ten zostanie podjęty w apokaliptyce jako wizja wiecznej komunii z Bogiem, gdy On sam raz na zawsze zniszczy śmierć (por. Iz 25, 6-7).

 

5.      W świetle tej tradycji mądrościowej staje się bardziej zrozumiała tajemnica Jezusa - Mesjasza. Już profetyczny tekst z Księgi Izajasza mówi o Duchu Pana, który spocznie na królu - Mesjaszu i określa Go przede wszystkim jako „ducha mądrości i rozumu", a także jako „ducha wiedzy i bojaźni Pańskiej" (por. Iz 11, 2).

         Wiele tekstów Nowego Testamentu ukazuje Jezusa jako pełnego Bożej Mądrości. Ewangelia dzieciństwa według św. Łukasza zwraca uwagę na bogate znaczenie obecności Jezusa wśród uczonych w świątyni Jezusa wśród uczonych w świątyni, gdzie „wszyscy [...] którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu" (Łk 2, 47), a cały okres ukrytego życia w Nazarecie streszcza w znanych słowach: „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi" (Łk 2, 52).

         W okresie publicznej działalności Jezusa Jezus wzbudza swym nauczaniem zaskoczenie i zdumienie: „a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdumieniem: „Skąd On to ma? I co to za mądrość, która Mu jest dana?" (Mk 6, 2).

         Owa pochodząca od Boga Mądrość nadaje Jezusowi szczególny autorytet: „Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę a nie jak ich uczeni w Piśmie" (Mt 7, 29), i dlatego jawi się On jako „coś więcej niż Salomon" (Mt 12, 42). Ponieważ Salomon był uosobieniem obdarowania Bożą Mądrością, powyższe stwierdzenie wyraźnie wskazuje na to, że Jezus jest prawdziwą Mądrością objawioną ludziom.

 

6.      To utożsamienie się Jezusa  mądrością znajduje niezwykle głębokie

potwierdzenie w słowach św. Pawła. Chrystus - pisze Apostoł - „stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem" (1 Kor 1, 30). Co więcej, Jezus jest „mądrością, która nie jest z tego świata, lecz mądrością, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej" (por. 1 Kor 2, 6-7). „Mądrość Boża" utożsamia się z Panem chwały, który poniósł śmierć krzyżową. W krzyżu i zmartwychwstaniu Jezusa objawia się więc w całym swym blasku plan miłosiernego Boga, który tak bardzo miłuje człowieka, przebacza mu, że czyni go nowym stworzeniem. Pismo Święte mówi także o innej mądrości, która nie pochodzi od Boga: o „mądrości tego świata" kierującej człowiekiem, który nie chce otworzyć się na tajemnicę Boga i uważa się za twórcę własnego zbawienia. W jego oczach Krzyż jest tylko głupstwem lub słabością, jednak ten, kto wierzy w Chrystusa, Mesjasza i Pana, mógłby powtórzyć za Apostołem: „co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi" ( 1 Kor 1, 25).

 

7.      Postać Chrystusa rysuje się coraz wyraźniej jako prawdziwa „Mądrość Boża". Z wyraźnym odniesieniem do języka Ksiąg mądrościowych jest On nazwany „obrazem Boga niewidzialnego", „Pierworodnym wobec każdego stworzenia". Tym, którym wszystko zostało stworzone i w którym wszystko ma istnienie (por. Kol 1, 15-17). O , jako Syn Boga, „jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi" (Hbr 1, 3).

         Wiara w Jezusa, Mądrość Bożą, prowadzi do „pełnego poznania" woli Boga, „w całej mądrości i duchowym zrozumieniu" i umożliwia postępowanie w „sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga" (Kol 1, 9-10).

 

8.      Z kolei Jan Ewangelista, odwołując się do opisu Mądrości wewnętrznie zespolonej z Bogiem, mówi o Słowie, które było na początku u Boga, i wyznaje, że „Bogiem było Słowo" (J 1, 1). Mądrość, którą Stary Testament postawił na równi ze Słowem Bożym, teraz utożsamia się z Jezusem, Słowem, które „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas" (J 1, 14). Jezus, Słowo Boże, podobnie jak Mądrość, zaprasza na ucztę swego słowa i swego ciała, gdyż On jest „chlebem życia" (por. J 6, 48), daje żywą wodę Ducha (por. J 4, 10; 7, 37-39), ma „słowa życia wiecznego" (J 6, 68). We wszystkim tym Jezus jest naprawdę „czymś więcej niż Salomon", gdyż nie tylko wypełnia do końca misję Mądrości, polegającą na ukazywaniu i oznajmianiu drogi, prawdy i życia, ale to On sam jest „drogą i prawdą, i życiem" (J 14, 6), najwyższym objawieniem Boga w tajemnicy Jego ojcostwa (por. J 1, 18; 17, 6).

 

9.         Owa wiara w Jezusa, który objawia Ojca, stanowi najbardziej wzniosły i napełniający pociechą aspekt dobrej nowiny. Taka jest właśnie treść świadectwa przekazanego nam przez pierwsze wspólnoty chrześcijańskie, gdzie stale rozbrzmiewał hymn pochwalny Jezusa, który błogosławi Ojca za to, że w swej dobroci objawił „te rzeczy" maluczkim.

         Kościół wzrasta w tej wierze na przestrzeni stuleci: „Nikt [...] nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić" (Mt 11, 27). W rezultacie Bóg, objawiając nam Syna przez Ducha Świętego, objawia nam swój plan, swoją mądrość, bogactwo swojej łaski, którą „szczodrze [..] na nas wylał w postaci wszelkiej mądrości i zrozumienia" (Ef 1, 8).

 

KOMENTARZ 1: CHRYSTUS  - PRAWDZIWY BOŻY LOGOS

 

Na sam koniec trzeba stwierdzić, iż wszystko, co do tej pory zostało powiedziane na temat potrójnej misji Chrystusa oraz członków Kościoła zarówno konsekrowanych jak i świeckich związanych z tą misją, należy podkreślić mądrość Ewangelii poprzez którą nauczanie Soboru Watykańskiego II o kapłańskiej, królewskiej i prorockiej misji zostało w pełni odczytane i wprowadzone do nauki Kościoła Katolickiego.

Zwieńczeniem tej nauki Kościoła stanowi postać Chrystusa wyjawiający się z kart Pisma Świętego, o czym mogliśmy się dowiedzieć z początkowych rozważań. Chrystus jawi się jako Logos - Mądrość Boża i Mistrz Mądrości, nawet jako Nauczyciel Boskiej Mądrości, którą przekazuje nam za sprawą Duch Świętego i Jego mocą przekazaną w darach , którymi nas obdarowuje.

Chrystus - Logos sam stwierdza, że w Jego postaci można widzieć coś więcej, niż mądrość Salomona, ponieważ On jest czymś więcej niż Salomon. On nie tylko jest Mistrzem i Nauczycielem Mądrości, do którego przychodzą „wielkie tłumy ludzi, aby go słuchać", ale On sam jest uosobieniem Mądrości Bożej, Mądrości Ojca i Ducha. Chrystus _ Logos zaprasza wszystkich wierzących do przybliżenia się do Niego, do poznania Go: „Kto do mnie przychodzi, nie będzie łakną, a kto we mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie". Zatem można stwierdzić, że Chrystus - Logos jest Słowem Ojca, jest czymś więcej niż Prawo, które wypełnił, ale także coś więcej niż nauczyciele mądrości - mędrcy. W Chrystusie wszystkie teksty mądrościowe całego Pisma Świętego nabierają w Nim ostatecznego sensu i znaczenia.

 

 

 



[1] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus,, Wydawnictwo M, nr 1 - 11, s. 71 - 75.

[2] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus,, Wydawnictwo M, nr 1 - 11, s. 75 - 78.

[3] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus,, Wydawnictwo M, nr 1 - 12, s. 79 - 82.

[4] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr  888 - 892, s. 221 - 222.

[5] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr  893, s. 222 - 223.

[6] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr  894 - 896, s. 223.

[7] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2005, nr 196 - 197, s. 71.

[8] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2005, nr 198, s. 71.

[9] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2005, nr 199, s. 71.

[10] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 897, s. 223 - 224.

[11] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 898 - 900, s. 224.

[12] Słownik Teologii Biblijnej, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1990, nr III, s. 748-749.

[13] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 901 - 903,  s. 224 - 225.

[14] Słownik Teologii Biblijnej, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1990, nr II, s. 369.

[15] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 904 - 907,  s. 225 - 226.

[16] Słownik Teologii Biblijnej, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1990, nr I, s. 791-792.

[17] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 908 - 913,  s. 226 - 227.

[18] Słownik Teologii Biblijnej, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1990, nr II, s. 407-408.

[19] Katechezy Ojca świętego Jana Pawła II. Jezus Chrystus,, Wydawnictwo M, nr 1 - 9, s. 90 - 93.




Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 1207


  • Nyni otpuszczajeszy

  • Tropar Uspeniju

  • Sława w wysznich Bohu

  • Boh Hospod' i jawysia nam


Z którym pojęciem najbardziej utożsamiasz grekokatolików?