Strona główna » Artykuły » Teologia » EWANGELICZNA MEDYTACJA NAD MĘKĄ PAŃSKĄ ROZWAŻANIE DOKUMENTÓW KOŚCIOŁA NA TEMAT MISTERIUM PASCHALNEGO

EWANGELICZNA MEDYTACJA NAD MĘKĄ PAŃSKĄ



 EWANGELICZNA MEDYTACJA NAD MĘKĄ PAŃSKĄ

ROZWAŻANIE DOKUMENTÓW KOŚCIOŁA NA TEMAT

MISTERIUM PASCHALNEGO

 

Autor: Aleksander Oleś

 

1. LOGIA O CIERPIĄCYM SŁUDZE

 

„Gdy Jan Chrzciciel zgodził się udzielić Jezusowi chrztu razem z grzesznikami, zobaczył w wskazał w Jezusie Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata (J 1, 29 ). Ukazuje on w ten sposób, że Jezus jest równocześnie cierpiącym Sługą, który w milczeniu pozwala prowadzić się na zabicie ( Iz 53, 7 ) i niesie grzechy wielu, oraz barankiem paschalnym, symbolem odkupienia Izraela w czasie pierwszej Paschy (Wj 12, 3 -14). Całe życie Chrystusa wyraża jego posłanie: służyć i dać swoje życie na okup za wielu(Mk 10 45 )". [1]

 

A) IZAJASZOWY „MĄŻ BOLEŚCI"

 

„Aby pojednać z sobą wszystkich upadłych i poddanych śmierci z powodu grzechu, Bóg z życzliwej miłości posłał swego Syna, aby poniósł śmierć za nasze grzechy. Zapowiedziana w Starym Testamencie, szczególnie jako wypełnienie proroctwa o ofierze cierpiącego Sługi, odkupieńcza śmierć Jezusa dokonała się zgodnie z Pismem".[2]

 

B)  PIEŚŃ O CIERPIĄCYM SŁUDZE JAHWE

 

Oto się powiedzie mojemu słudze, wybije się , wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na jego widok, tak nieludzko został oszpecony jego wygląd i postać jego była niepodobna do ludzi, tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. Któż uwierzy temu, cośmy słyszeli? Na kim się ramię Pana objawiło?

On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał on wdzięku ani też blasku, aby na niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic.

Lecz on się obarczył naszym cierpieniem, od dźwigał nasze boleści, a myśmy go uznali za skazańca, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz on był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w jego ranach jest nasze zdrowie.

Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas obrócił się ku własnej drodze; a Pan zwalił na niego winy nas wszystkich. Dręczono go, lecz sam dał się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich .

Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje jego losem? Tak! Zgładzono go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zabity na śmierć. Grób mu wyznaczono między bezbożnymi i w śmierci swej był na równi z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w jego ustach kłamstwo nie powstało.

Spodobało się Panu zmiażdżyć go cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pana spełni się przez niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie.

Dlatego w nagrodę przydzielę mu tłumy i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A on poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami. (Iz 52, 13-53, 12) [3]

 

            C) BARANEK PASCHALNY

 

Cośmy słyszeli i cośmy poznali,

I co nam opowiedzieli nasi ojcowie,

Tego nie ukryjemy przed ich synami.

Opowiemy przyszłemu potomstwu (PS 77 [78], 3-4).

 

„Prorok Izajasz, jak każdy Żyd, dowiedział się o Baranku paschalnym z opowiadania swego ojca. A kiedy sam będzie opisywał udręki cierpiącego Sługi, upokarzanego, znieważanego, męża boleści, który nie stawia oporu złu, który podaje swój grzbiet bijącym i nie zasłania swej twarzy przed zniewagami i opluciem (zob. Iz 50, 4-9) - złączył tę dobrowolną i spełnioną za innych ofiarę Mesjasza, czyli Chrystusa, który ma przyjść (zob. Iz 53, 4-5), ze składanym w ofierze Barankiem z tradycji Mojżeszowej (...)". [4]

 

2. PRZEPASCHALNIENIE - TAJEMNICA NASZEGO ODKUPIENIA

 

A)    PROMIENIOWANIE OJCOSTWA

 

Chrystus zabiera ze sobą wybranych uczniów i zaprowadza ich na wysoką górę i tam w obecności proroków przemienia się w ich obecności. Ukazuje im swe Bóstwo i Chwałę, których będzie  pozbawiony w niedługim czasie w Jerozolimie, gdzie z rąk oprawców, uprowadzony i oskarżony, zostanie wydany na śmierć. Przemienienie jest Wielką Tajemnicą o której Chrystus każe milczeć uczniom podczas schodzenia z góry. W czasie przemienienia da się słyszeć głos, mówiący o Chrystusie jak Umiłowanym Synu - To jest mój Syn Umiłowany Jego słuchajcie. Większość komentatorów tego fragmentu wskazuje, że odsłonięcie chwał Pana jest antycypacją Jego Męki i Śmierci, a także Zmartwychwstania, gdzie w sposób nie wytłumaczalny i przecudny zostanie na nowo potwierdzona boska natura Chrystusa przez Ojca, który wskrzesi zmarłe ciało Chrystusa do nowego, chwalebnego życia, jako nagrodę za całkowite wykonanie planu Ojca - Odkupienie i spełnienie woli Ojca oraz  posłuszeństwa aż do końca, do ostatniej Godziny Syna.

Dla nas wierzących Przemienienie na górze Tabor przypomina o łączności Chrystusa z Ojcem i o chwalebnym Jego posłaniu i misji jaką miał spełnić wobec całej ludzkości. Ojciec objawia chwałę Syna, który jest Obliczem i Promieniowaniem Bożego Ojcostwa na całą upadla ludzkość. Słowo przemienienie dla nas znaczy tyle, co metanoja. My także mamy się przemieniać każdego dnia na Wzór Chrystusa - Umiłowanego Syna Ojca. My także mam stać się promieniowaniem Bożego Ojcostwa na wszystkich ludzi. Ale to nie wszystko. My także jak Chrystusa mamy wejść do chwały Ojca drogą, która wiedzie przez Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie - przez Tajemnicę Paschalną, to jest przez Największą Tajemnicę, jako ukazałam Chrystusa podczas swej przemiany na Górze Tabor. Razem z Chrystusem mamy zejść z góry chwały, aby iść do ludzi by ukazać prawdziwe Oblicze Ojca, który jest Miłością Miłosierną. Mamy ją naśladować, aby stać się Umiłowanymi dziećmy samego Boga, i aby zasłużyć sobie na niebo po śmierci, by umrzeć i Zmartwychwstać wraz z Chrystusem.

 

„Przemieniłeś się na górze, a Twoi uczniowie, na ile byli do tego zdolni, kontemplowali Twoją chwałę. Chryste Boże, by gdy zobaczą Cię na krzyżu, zrozumieli, że Twoja męka była dobrowolna, i aby głosili światu, że Ty prawdziwie jesteś promieniowaniem Ojca (Liturgia bizantyjska)".[5]

 

B) MISTERIUM PASCHALNE CHRYSTUSA

 

„Misterium Paschalne Jezusa, które obejmuje jego mękę, śmierć, zmartwychwstanie i uwielbienie, znajduje się w centrum wiary chrześcijańskiej, ponieważ zbawczy zamysł Boga wypełnił się raz na zawsze przez odkupieńczą śmierć Jego Syna Jezusa Chrystusa". [6]

 

„Pragnienie wypełnienia zamysłu miłości odkupieńczej Ojca ożywia całe życie Jezusa. Jego posłaniem jest „służyć i dać swoje życie na okup za wielu" (Mk 10, 45), aby w ten sposób całą ludzkość pojednać z Bogiem, Jego cierpienie  i śmierć ukazują, jak człowieczeństwo Jezusa stało się wolnym i doskonałym narzędziem Jego Boskiej miłości, która pragnie zbawienia ludzi".[7]

 

C) USTANOWIENIE EUCHARYSTII I SAKRAMENTU KAPŁAŃSTWA

 

„Podczas Ostatniej Wieczerzy, spożywanej z Apostołami, w przeddzień swej męki, Jezus uprzedził dobrowolnie ofiarowanie swego życia: „To jest Ciało moje , które za was będzie wydane" (Łk 22, 19), „To jest moja krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów" (Mt 26, 28). Ustanowił w owej chwili Eucharystię, która będzie „pamiątką" (1 Kor 11,25)Jego ofiary, a swoich Apostołów jako kapłanów Nowego Przymierza". [8]

 

 

D)     MODLITWA W OGROJCU - OSTATECZNA DECYZJA WOLI CHRYSTUSA               

 

„Mimo przerażenia, które śmierć wywołuje w całkowicie świętej ludzkiej naturze Tego, który jest Dawcą życia (DZ 3, 15)  Jezus zgadza się w swojej ludzkiej woli, by wypełniła się wola Ojca : Aby nas zbawić, zgadza się ponieść nasze grzechy w swoim ciele, stawszy się posłusznym aż do śmierci". (Flp 2, 8). [9]

 

3. SIEDEM OSTATNICH SŁÓW CHRYSTUSA Z KRZYŻA

 

Dla każdego wierzącego ostatnie siedem słów wypowiedzianych z Krzyża przez Chrystusa to zarazem wzór spełnienia ostatecznej woli Ojca , Jego zmaganie się z ludzkimi grzechami i śmiercią, Jego całkowite opuszczenie przez uczniów i Boga Ojca. Jednak przez swoją śmierć Chrystus ukazał nam Wzór w jaki sposób  należy umierać, pozostawił nam niejako swój niezapisany Testament, aby poprzez wszystkie wieki, wszyscy ludzie zbliżający się do Krzyża - Tronu Chwalebnego Chrystusa zostali  opromienieni  tą samą łaską i tym  samym  darmo danym objęciem Chrystusa, który jest Obliczem Miłości i Miłosierdzia Ojca.

Słuchając ostatnich słów Chrystusa skierowanych do wszystkich ludzi powinniśmy w milczeniu kontemplować je i rozważać oraz przyjąć do serca i realizować w swoim chrześcijańskim życiu, jako dany nam przykład przez Jezusa z góry, góry Męki i Śmierci. Tajemnica Paschalna zostaje tu do końca odsłonięta i potwierdzona przez te słowa Dla naszego przeżycia tej ostatniej godziny Syna wybrałem prawosławne komentarze do ostatnich słów Chrystusa, aby w milczeniu serca i skupienia umysłu kontemplować Jego mękę i śmierć oraz przeżywać Tajemnicę Paschalną. Słowa te mają charakter pneumatologiczny. Tak jak całe prawosławie ukazują one głęboki duchowy charakter ich wypowiedzi i kontemplacji. Medytacja ewangeliczna stanowi tu swoje apogeum. Wraz z wypowiadanymi słowami komentatorzy pozwalają nam odkryć ich duchowy charakter. Dlatego stanowią one dla nas wzorcowe słowa. Wsłuchajmy się  w nie i kontemplujmy je w tej postaci jakie nam przekazał Katechizm Prawosławny:

 

„Jezus dobrowolnie ofiarował swe życie w ekspiacyjnej ofierze, to jest przez swoje pełne posłuszeństwo aż do śmierci zadośćuczynił Ojcu za nasze grzechy. Ta miłość aż do końca (por. J 13, 1) Syna Bożego dokonuje pojednania z Bogiem całej ludzkości. Ofiara paschalna Chrystusa wypełnia odkupienie ludzi w sposób jedyny, doskonały i ostateczny, przywraca komunię z Bogiem".[10]

 

A) OJCZE, PRZEBACZ IM, BO NIE WIEDZĄ, CO CZYNIĄ (ŁK 23, 39)

 

„Tymi słowami Pan, który właśnie jest krzyżowany, prosi w wybaczenie dla swych katów. Nie pierwszy raz prosi Boga o wybaczenie dla tych, którzy zawinili. Mojżesz wstawiał się u Niego za ludem hebrajskim podczas Wyjścia; sam Bóg również okazał miłosierdzie mieszkańcom Niniwy, którzy nie odróżniają swej prawej reki od lewej (Jon 4, 11). Jednak dzisiaj to Syn Boży zostaje wydany na śmierć i to sama ofiara prosi o przebaczenie dla swych katów.

            Chrystus jest ofiarą zapowiedzianą przez Izajasza (zob. 53, 1-11), jest Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata (J 1, 29), jest Tym, który przyszedł wypełnić Pisma i zamysł Ojca. Tego właśnie nie zrozumieli ci, którzy krzyżują Zbawiciela świata. Później powie o tym święty Piotr: wiem, bracia, że działaliście w nieświadomości, tak samo jak zwierzchnicy was". (Dz 3, 17)

            Równocześnie Chrystusa prosi o przebaczenie dla wszystkich ludzi, którzy swoimi grzechami sprawili, że Jego śmierć stała się konieczna - a zatem i o przebaczenie dla nas, skoro my także jesteśmy grzesznikami. To nie dzięki naszym zasługom możemy dostąpić zbawienia, lecz to Pan, jak mówił już Izajasz, poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami (53, 12). Chrystus prosi o wybaczenie dla wszystkich. Skoro na krzyżu sam Syn błaga swego Ojca o przebaczenie dla nas, to nie powinniśmy nigdy tracić nadziei. Pisze jeden ze współczesnych teologów: Kiedy upadasz, jeśli z całą swą ufnością wołasz, to nie wpadasz już w nicość, lecz w ramiona Tego, który na krzyżu ma zawsze otwarte dla wszystkich (O. Clement, Contacts) Św. Mikołaj Kabasilas, teolog z XIV wieku, mówi: Przebaczenie jakiegokolwiek czynu nie jest ponad miarę Bożego miłosierdzia... On [Chrystus] stał się źródłem zmiłowania dla swych oprawców...Pan, wolny od wszelkiego grzechu, po zniesieniu wielkich cierpień umiera; nosząc na swym ciele rany, On człowiek, wstawia się za ludźmi i uwalnia rodzaj ludzki od ciężaru zbrodni, i obdarza więźniów wolnością, której nie musiał zdobywać dla samego siebie, będąc i Bogiem, i Panem (N. Cabasilas, La vie en Jezus-Christ)". [11]

 

B) ZAPRAWDĘ, POWIADAM CI: DZIŚ ZE MNĄ BĘDZIESZ W RAJU (ŁK 23,43)

 

„Chrystus został ukrzyżowany między dwoma łotrami, aby się wypełniło słowo Pisma: I policzony został pomiędzy przestępców (Iz 53, 12) Jeden z łotrów (ten, którego Tradycja umieszcza po lewej stronie Pana) nie przestawał bluźnić, żądając od Jezusa, by ocalił siebie samego i swych towarzyszy przez okazanie swej potęgi. Mówił z sarkazmem: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas (Łk 23, 39). Drugi łotr był, podobnie jak jego wspólnik, rozbójnikiem, być może mordercą. Chrystus jednak nigdy nie wahał się przyjąć jako swych towarzyszy drogi - celników, nierządnic i rozbójników. Ten łotr nie znieważał Pana, ale okazał skruchę w krótkim przebłysku: My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki (Łk 23, 41).

Rozpoznał on prawdziwą naturę królestwa Bożego i zrozumiał , że Jezus jest jego Królem. Jest to wspaniały znak wiary. Dzięki niej łotr rozpoznał w upokorzonym konającym - Pana, który miał wejść do swego Królestwa nie z tego świata. Tajemnicza skrucha ... My także w jednej chwili, teraz możemy okazać skruchę. Okazując skruchę , dobry łotr wybłagał miłosierdzie Jezusa - miłosierdzie , które ciągle jest nam ofiarowane. Jezus nie przestaje na tym, że wspomni jego wiarę w dniu zmartwychwstania umarłych. Na prośbę łotra: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa (Łk 23, 42) - Jezus odpowiada: Dziś ze Mną będziesz w raju (Łk 23, 43). W raju, do którego on, Dobry Łotr, wkroczy jako pierwszy człowiek w ślad za Chrystusem.

Jezus nie domaga się od nas tylko naszych czynów, ponieważ jesteśmy słabi i grzeszni, a cała nasza siła pochodzi od Boga; przede wszystkim Jezus domaga się od nas naszej miłości i naszej wolności prawdziwej, żebyśmy w wierze zwrócili się ku Niemu. Owo dziś z obietnicy Jezusa to nie tylko dzień ukrzyżowania, bo Jego słowo skierowane jest do każdego z nas teraz, o czym przypomina nam Kościół. W Wielki Piątek zgromadzenie wiernych śpiewa trzykrotnie: Rozsądnego łotra w jednej chwili raju uczyniłeś godnym, Panie, i mnie oświeć drzewem Krzyża, i zbaw mnie. Podobnie w każdą niedzielę przed Błogosławieństwami Kościół śpiewa: W Królestwie wspomnij nas, Panie. Tak podobnie jak łotr, możemy w ten sposób błagać Pana, ponieważ nadal trwamy w owym dziś jak przypomina nam wiele psalmów: Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego(Ps 94[95], 7), a także List do Hebrajczyków: Zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwało, co dziś się zwie (Hbr 3, 13). [12]

 

C) TESTAMENT CHRYSTUSA (J 19, 25-27)

 

Kiedy wiec Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja" (J 19, 26-27).

„Od razu musimy sobie przypomnieć, że uczniem, którego miłował, był Jan, autor opisu ewangelicznego, ten sam, który podczas Ostatniej Wieczerzy spoczywał na Jego piersi, który oparł się na piersi Jezusa (J 13, 23. 25); nigdzie w Ewangeliach nie znajdziemy tylu świadectw zażyłości i uczucia ze strony Jezusa. Wszystko zatem, co dotyczy Jana, ma dla nas szczególne znaczenie, ponieważ i my staramy się o nawiązanie bliskiej osobistej relacji z Panem. Jeden z Ojców Kościoła poucza nas, że aby pojąć znaczenie Ewangelii według świętego Jana, my również powinniśmy oprzeć się na piersi Jezusa i otrzymać od Jezusa Marię jako Matkę. Odkupienie ludzkości dokonuje się dzięki ofierze Pana, którego na ten świat wydała Maria: Matka Boża jest wypełnieniem długiej wędrówki ludzkości ku temu odkupieniu. Jest Ona także Matką  wierzących, zjednoczonych w jednym Ciele Chrystusa. Każdy z nas, jako członek tego Ciała, powinien zabiegać, żeby stać się kimś, kto przyjmuje Marię jako Matkę i kto zostanie wyznaczony przez Jezusa jako syn Marii.

Chrystus nazywa Marię Niewiastą ,podobnie jak sam siebie nazywa Synem Człowieczym. Maria jest bowiem nową Ewą. Jezus po raz pierwszy nazwał Marię Niewiastą podczas godów w Kanie, kiedy poprosiła Go o cud. Odpowiedział Jej wówczas: Jeszcze nie nadeszła godzina moja (J 2, 4), zanim zgodził się zamienić wodę w wino. Dziś, na krzyżu, przelewa Jezus swoją krew, wino z Eucharystii, a z Jego zaś boku wypłynie dla nas ożywcza woda chrztu". [13]

 

D) BOŻE MÓJ, BOŻE MÓJ, CZEMUŚ MNIE OPUŚCIŁ (Mt 27, 47 ; Mk 15, 34)

 

„Tymi słowami rozpoczyna się Psalm 21(...). Ten okrzyk udręki jest okrzykiem Jezusa na krzyżu: Eli, Eli, lema sabachthani?. Wiele powiedziano i napisano o tym okrzyku. My zwrócimy tutaj uwagę tylko na jedną sprawę; jak każdy Żyd, Jezus odmawiał psalmy w codziennej modlitwie, a w najmniejszym nawet stopniu nie wątpimy, że nasz Pan Jezus Chrystus modlił się bezustannie. Na krzyżu, w najdonioślejszej chwili swojej misji na ziemi, podejmuje On ten psalm przed swą śmiercią, a pierwsze słowa wyrywają się niczym krzyk". [14]

„Bóg prawdziwy rzeczywiście stał się człowiekiem. On, który jest boskim Wzorem człowieka stworzonego na obraz Boga, wziął na siebie wszelkie cierpienia i słabości, jakich zaznał człowiek po swym upadku - wszystkie, z wyjątkiem samego grzechu - włącznie z nieobecnością Boga, gdyż grzech człowieka skazuje Boga na wygnanie; włącznie ze śmiercią, która jest ostateczną konsekwencją grzechu; włącznie ze zstąpieniem do miejsca zmarłych, miejsca absolutnej nieobecności Boga - wziął na siebie to wszystko, aby wprowadzić Boga wszędzie tam, gdzie cierpi człowiek, aż do otchłani śmierci, towarzysząc człowiekowi aż do dna jego udręki, by go z niej wyrwać, wskrzeszając go, podnosząc go do nieba i sadzając po prawicy Ojca. Syn Boży umiera jak człowiek, aby Syn Człowieczy zmartwychwstał jako Bóg. Zatem trzeba było, żeby Syn Boży doświadczył na krzyżu trwogi z powodu nieobecności Boga - aby każdy człowiek, który umiera, mógł odnaleźć Boga. I na tym polega zbawienie". [15]

 

E) PRAGNĘ (J 19, 28)

 

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo rzekł: Pragnę (J19, 28).

 

„Świadom, że już wszystko się dokonało, Pan jeszcze raz cytuje Stary Testament, a mianowicie Psalm 68 (69), werset 22: Gdy byłem spragniony, poili mnie octem. A czytając dalej Ewangelię, dowiemy się zaraz, że żołnierz nieświadomie wypełnia i tę zapowiedź Pisma: Nałożono wiec na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano (J19, 29).

Jezusowi jednak nie chodziło tylko o to, by pokazać, że nawet na krzyżu wypełnia słowa proroków. Jezus godzi się odczuwać takie pragnienie w swej ludzkiej naturze. Ten, który w czasie Ostatniej Wieczerzy oświadczył: Powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego (MT 26, 29) - zgadza się jako Mesjasz i jako człowiek, by Mu podano ocet. Ocet zaś jest tym w stosunku do nowego wina, czym jest nasza zepsuta przez grzech natura w stosunku do natury człowieka zmartwychwstałego. Jednakże tym, czego naprawdę pragnął Jezus, jest nasza miłość, która - odpowiadając na Jego miłość - również powinna przynosić owoce. Czyż bowiem Jezus, który mówi: Pragnę, nie jest samym Źródłem Wody dającej życie? Czyż to nie On w czasie wędrówki Izraelitów przez pustynię sprawił, że gorzkie wody Mara stały się słodkie, a ze skały wytrysnęło źródło? Czyż to nie On ofiarował Samarytance wodę żywą, która na zawsze zaspokaja pragnienie, tę wodę która sprawia, że każdy chrześcijanin staje się źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu (J 4, 14)?". [16]

 

F) WYKONAŁO SIĘ ( J 19, 30)

 

A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się!

I skłoniwszy głowę oddał ducha ( J 19, 30)

 

„ Te ostatnie słowa - Oddał ducha nawiązują do słów Pana zacytowanych przez świętego Łukasza: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego ( Łk 23, 46 ). Te dwa zdania są ze sobą wewnętrznie złączone. Jezus oznajmia Ojcu, któremu oddaje swego ducha, że wypełnił aż do samego końca Jego wolę, ponieważ: Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich ( J 15, 13).

Te słowa Pana należy odczytywać również w powiązaniu z innymi słowami przytoczonymi przez świętego Łukasza: Nie wiedzą, co czynią ( Łk 23, 34 ). Albowiem kiedy Chrystus umiera na krzyżu, wypełniają  się Pisma, a ci, którzy Go krzyżują, są tego nieświadomi.

Pan spełnił swą misję, kończy swe ziemskie życie, przyjął stan niewolnika, w który popadł człowiek, choć został stworzony jako wolny, żeby zgodnie z wolą Ojca i z pomocą Ducha Świętego wzrastał w miłości swego Stwórcy. Pan ustanowił Wieczerzę, przez nią dał nam chleb Życia, który zstąpił z nieba, aby go spożywano i aby nikt już nie umierał ( zob. J 6, 50 ). Przyjąwszy aż do po krzyż nasze słabości i naszą śmierć, Pan zstąpił do piekieł, ażeby razem z Nim zmartwychwstał cały ludzki rodzaj. W ofierze Jezusa dokonuje się dzieło odkupienia; zmartwychwstanie jest już blisko; Wielki Piątek się kończy, a świta Paschy będzie początkiem nowego życia". [17]

 

G) OJCZE, W TWOJE RĘCE ODDAJĘ DUCHA MOJEGO (ŁK 23, 46)

 

„Te słowa, podobnie jak pierwsze słowa z krzyża (Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?), są cytatem z Psalmu, mianowicie z Psalmu 30 (31), wersetu 6: W ręce Twoje powierzam ducha mojego: Ty mnie wybawiłeś, Panie, Boże wierny! Jedne i drugie słowa, jak zaznaczają Ewangeliści Mateusz i Łukasz, zostały wypowiedziane donośnym głosem.

Pierwsze z tych słów są potwierdzeniem dopełnienia się kenozy, śmierci w wyniku dobrowolnego ogołocenia się Bóstwa. Skądinąd nie są one wyrazem rozpaczy. Drugie natomiast potwierdzają ufność Chrystusa. Przypomina się tutaj Psalm 15 (16), werset 9 i 10: ciało moje będzie spoczywać z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie doznał skażenia.

Chrystus oddaje Ojcu swego ducha - tchnienie życia, które każdy człowiek po Adamie otrzymuje, gdy się rodzi - ufając, że On wskrzesi Go, Pierworodnego spośród umarłych (Kol 1, 18). Sam Pan przeżył i przyjął śmierć.

Podobnie i my, codziennie wieczorem przed snem, nie wiedząc, czy obudzimy się na tym świecie, mówimy z ufnością i miłością do Boga: W twoje ręce powierzam ducha mojego, Panie; pobłogosław mnie , zmiłuj się nade mną i daj mi życie wieczne". [18]

 

 

 

4. „STAŁA MATKA BOLEŚCIWA, OBOK KRZYŻA LEDWO ŻYWA, GDY NA KRZYŻU WISIAŁ SYN" - MATER DOLOROSA

 

Pod Krzyżem Chrystusa Maryja - Matka Jezusa, przypomina sobie i odkrywa na nowo słowa Symeona, które wypowiedział podczas ofiarowania Chrystusa w dzień poświecenia Go Bogu - a Twoją duszę miecz przeniknie. Proroctwo Symeona zostaje się tu jakby potwierdzone w całej pełni i doprowadzone do szczytowej formy. Cierpienia Chrystusa i cierpienia Maryi zostają tu w całej pełni potwierdzone przez to proroctwo. Krzyż, który dla Greków był głupstwem , a dla Żydów zgorszeniem i skandalem, Maryja odkrywa poprzez swoje współcierpienie jako wielką szanse zbawienną, która w  świetle wiary staje się ostateczną szansą dla każdego człowieka. Ona - Córa Syjonu i Współodkupicielka w świetle wiary (pistis) ofiaruje Go nam w tej ostatniej godzinie Jej i Jego  pielgrzymowania wraz z Synem. Testament wypowiedziany z Krzyża do Niej i Umiłowanego ucznia Chrystusa,  staje się niejako Testamentem dla całego Kościoła, a przez Niego jest skierowany do całej ludzkości. Boże Macierzyństwo Maryi od tej pory jest darem dla każdego człowieka. Dobrze tę całą rzeczywistą łączność życia i współumierania w Chrystusie przedstawiają Tajemnice Różańcowe, które wierni kontemplują każdego dnia wraz z Maryją przechodząc przez wszystkie tajemnice ich życia. Fiat wypowiedziane przez Maryje podczas Zwiastowania - oto Ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa tu maja swój szczyt w duchowym przeżywaniu Godziny Syna. Wraz z całą upadłą ludzkością Maryja staje się Nową Ewą , Niewiastą, która wraz Synem ma udział w odkupieniu wszystkich ludzi. Jak śmierć przyszła przez Adama i Ewę, tak  życie zostaje nam na nowo darowane przez Chrystusa i Jego Matkę.  

 

„Pod krzyżem stoi Matka Jezusowa. Tam , w górze , niebo pociemniało nagle, pełne grozy - na krzyżu ledwie widnieje umęczone Ciało. Płonącymi od milczących łez oczyma patrzy Matka w wynędzniałą twarz Syna, na której znaczą się już cienie śmierci. Więcej odgaduje, niż słyszy ostatni szept stygnących warg, ostatnie: dokonało się...

Czy myśl najbardziej płomienna zdoła dotrzeć do głębin tajemnicy Bożej! Może Ona jedna, Matka milcząca i jak każdy człowiek w swym najgłębszym cierpieniu bezgranicznie samotna, może Ona jedna, tam pod krzyżem, zdaje sobie w pełni sprawę, czym stanie się dla ludzkości ta dziwna, dobrowolna śmierć w ciemnościach?

Bóg zechciał, aby za sprawą mocy zaczerpniętej z krzyża stała się Matką wszystkich chrześcijan i abyśmy przez Nią ... poznali wielką mądrość wszystkich rzeczy. Bo i my stoimy pod krzyżem. Ukrzyżowanie jest sprawą zarówno Chrystusa, jak i naszą. Bo oto i my kiedyś w pewnym punkcie naszej drogi spotykamy się z nieodwołalnym przeznaczeniem cierpienia. Można oto umrze nam... ktoś najbardziej kochany... Może zawiedzie nas ktoś, komu ufaliśmy nade wszystko..., może dosięgnie nas kalectwo lub choroba nieuleczalna... jakże samotni będziemy wtedy w odczuwaniach, otoczeni zupełną ciemnością...

Na Matkę Bolesną, wpatrzoną w twarz Boga, spłynęła moc Chrystusowa - na nas, którzy nie umiemy patrzeć na Ukrzyżowanego, czyha niebezpieczeństwo pogrążenia się w rozpaczy - w rozpaczy, której okrutna i podstępna słodycz jest... najwyższą miłością własną i ostatnią pychą...czujemy się tak głęboko, tak niesprawiedliwie skrzywdzeni. Tym bardziej, że poza kręgiem naszego cierpienia życie toczy się dalej - jakby nigdy nic się nie stało...

Ostateczne rozwiązanie tajemnicy cierpienia jako zjawiska, którego rozpiętość przekracza granice życia doczesnego, leży również poza granicami możliwości człowieka - wezwijmy więc na pomoc Matkę Chrystusową. W Jej milczącej świętości może uda nam się usłyszeć głos Boży. Stańmy z Nią pod krzyżem - a może za jej sprawą zaczną się w nas samych dziwne dokonywać rzeczy... Bo może nagle zrozumiemy, dlaczego nas, właśnie nas, spotkało tamto nieszczęście... I może nagle, stojąc pod krzyżem, odkryjemy nie znanego dotąd, prawdziwego Chrystusa...Może nawet stanie się coś więcej - może nie będziemy chcieli już oddać naszego cierpienia za cenę powrotu dawnych szczęśliwych dni, bo właśnie dzięki niemu zdobyliśmy nową wiedzę i tajemnicę siły, podobną do tej, która spłynęła na Matkę Chrystusową". ( Stefan Kard. Wyszyński, Stała pod krzyżem Jezusowym Maria, matka Jego). [19]

 

5. KRZYŻPOCZĄTEK KOŚCIOŁA I ŹRÓDŁO SAKRAMENTÓW

 

W Konstytucji O Liturgii Świętej Kościół głosi zbawcze dzieła jakie płyną z Tajemnicy Paschalnej, którą Chrystus ofiarował za nas dla naszego zbawienia. Dlatego też - stwierdza Sobór Watykański Drugi - w Chrystusie dokonało się nasze całkowite pojednanie z przebłaganym Bogiem i otrzymaliśmy pełnię kultu Bożego.

Tajemnica Paschalna - dzieło naszego dokupienia -  jest celebrowane każdego dnia w sprawowaniu sakramentów w Kościele, którego początek i narodziny także zakorzenione są w tej Odkupieńczej Tajemnicy. Posłuchajmy słów  Soboru:

„Dzieła odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga, które zapowiadały wielkie sprawy Boże spełnione wśród ludu Starego Testamentu, dokonał Chrystus Pan głównie przez paschalne misterium swej błogosławionej Męki, Zmartwychwstania i chwalebnego Wniebowstąpienia. Przez to misterium umierając, zniweczył naszą śmierć, i zmartwychwstając, przywrócił nam życie (prefacja wielkanocna). Albowiem z boku umierającego na krzyżu Chrystusa zrodził się prawdziwy sakrament całego Kościoła.

Dlatego jak Ojciec posłał Chrystusa, tak On posłał Apostołów, których napełnił Duchem Świętym nie tylko po to, aby głosząc Ewangelię wszystkiemu stworzeniu zwiastowali, że Syn Boży swoją śmiercią i zmartwychwstaniem wyrwał nas z mocy szatana i uwolnił od śmierci oraz przeniósł do królestwa Ojca, lecz także po to, aby ogłaszane dzieło zbawienia sprawowali przez Ofiarę i sakramenty, stanowiące ośrodek całego życia liturgicznego. I tak przez chrzest ludzie zostają wszczepieni w paschalne misterium Chrystusa: z Nim współumarli, współpogrzebani i współzmartwychwstali, otrzymują ducha przybrania za dzieci, w którym wołamy: Abba, Ojcze (Rz 8, 15), i tak staja się prawdziwymi czcicielami, jakich Ojciec szuka( J 4, 23). Podobnie ilekroć pożywają wieczerzę Pańską, śmierć Pana zwiastują, aż On przybędzie ( 1 Kor 11, 26 ). W sam przeto dzień Zesłania Ducha Świętego, kiedy Kościół ukazał się światu,  ci, którzy przyjęli mowę Piotra, zostali ochrzczeni. I trwali nauce Apostołów i uczestnictwie łamania chleba i w modlitwach...chwaląc Boga i zyskując łaskę u całego ludu ( Dz 2, 41-42, 47). Od tego czasu Kościół nigdy nie zaprzestawał zbierać się na odprawianie paschalnego misterium, czytając to, co było o Nim we wszystkich pismach( Łk 24, 27 ), sprawując Eucharystię, w której uobecnia się zwycięstwo i triumf Jego śmierci, i równocześnie składają dzięki Bogu za niewysłowiony dar ( Kor 9, 15) w Chrystusie Jezusie, dla uwielbienia Jego chwały (Ef 1, 12), przez moc Ducha Świętego (Sacrosanctum Concilium 5,6 )". [20]

 

A) NARODZINY KOŚCIOŁA

 

„ Przede wszystkim jednak Kościół narodził się z całkowitego daru Chrystusa dla naszego zbawienia, uprzedzonego w ustanowieniu Eucharystii i zrealizowanego na Krzyżu. „Znakiem tego początku i wzrastania [Kościoła] jest krew i woda wypływające z otwartego boku Jezusa ukrzyżowanego". „Albowiem z boku umierającego na krzyżu Chrystusa zrodził się przedziwny sakrament całego Kościoła. Jak Ewa została utworzona z boku śpiącego Adama, tak Kościół narodził się z przebitego serca Chrystusa, który umarł na krzyżu". [21]

 

B) ŹRÓDŁO SAKRAMENTÓW

 

„Sakrament jest znakiem, który przypomina to, co było wcześniej, a mianowicie mękę Chrystusa; który uwidacznia to, co dokonuje się w nas przez mękę Chrystusa, a mianowicie łaskę; jest znakiem profetycznym, to znaczy zapowiadającym przyszłą chwałę".(Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna)  [22]

 

6. KRZYŻ  W ŻYCIU CHRZEŚCIJANINA

 

  1. UCZESTNICTWO W OFIERZE CHRYSTUSA

 

O Ofierze Chrystusa, uobecnieniu i uczestnictwie w Misterium  Paschalny tak pisze nowe Kompendium  Katechizmu Kościoła Katolickiego. Tak jak niektóre teksty zaczerpnięte z niego nie wymagają one  komentarzy, bo Katechizm w sposób przystępny i wyczerpujący wypowiada się na wyżej wskazaną tematykę. Posłuchajmy tych słów: 

 

„Eucharystia jest pamiątką, ponieważ uobecnia i aktualizuje ofiarę, którą Chrystus złożył Ojcu raz na zawsze na krzyżu za całą ludzkość. Charakter ofiarny Eucharystii ukazuje się już w słowach jej ustanowienia: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane i Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana (Łk 22, 19-20) Ofiara Chrystusa na krzyżu i ofiara Eucharystii są jedną ofiarą. Jedna i ta sama jest Hostia i ten sam ofiarujący, tylko sposób ofiarowania jest inny: w sposób krwawy na krzyżu, w sposób bezkrwawy w Eucharystii". [23]

 

„Krzyż jest jedyną ofiarą Chrystusa, jedynego pośrednika między Bogiem a ludźmi     (1 Tm 2, 5). Ponieważ jednak On w swojej wcielonej Boskiej Osobie zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem, ofiarowuje wszystkim ludziom w sposób, który zna tylko Bóg, możliwość dojścia do uczestniczenia w Misterium Paschalnym. Jezus powołuje swoich uczniów do wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go, ponieważ cierpiał za wszystkich i zostawił nam wzór, abyśmy szli za Nim Jego śladami ( 1P 2, 21). Chce On włączyć do swej ofiary odkupieńczej tych, którzy pierwsi z niej korzystają. Spełnia się to w najwyższym stopniu osobie Jego Matki, złączonej ściślej ni ż wszyscy inni z tajemnicą Jego odkupieńczego cierpienia". [24]

 

2. BRAMA KU WIECZNOŚCI.

 

Wielki poeta Cyprian Kamil Norwid w poniższym wierszu Dziecko i Krzyż kreśli wizję Kościoła - Łodzi, która płynie przez wieki poprzez burze, sztormy, niepewne chwile itp. Troska Syna o Kościół wydaje się czymś naturalnym, jednak spokój i ufność Ojca w czasie godziny próby wydaje się zaskakująca. Na tym nie poprzestaje ojciec. Swą postawą zewnętrzną wskazuje na siłę jaką posiada wewnątrz siebie  - to jest całkowite powierzenie się Tajemnicy Paschalnej i naśladowanie Chrystusa. Tylko Chrystus Wywyższony na Krzyżu staje się siłą dla każdego człowieka, staje się niejako Bramą przez którą trzeba przejść, aby stać się prawdziwym Dzieckiem Boga. W taki oto sposób Ojciec ukazuje Synowi Znak zbawienia . Krzyż - Brama to nadzieja i ratunek dla tonącej ludzkości w jej grzechach. Kościół stoi na straży tej Tajemnicy i przekazuje ją każdego dnia w Eucharystii - Bezkrwawej Ofierze Chrystusa.

 

Cyprian Norwid - Krzyż i dziecko

 

1

- Ojcze mój! Twa łódź

Wprost na most płynie-

Maszt Uderzy!...wróć...

Lub wszystko zginie.

 

                        2

Patrz! Jaki tam krzyż,

Krzyż niebezpieczny-

Maszt Si ę niesie w z-wyż,

Most mu poprzeczny -

 

3

- Synku! Trwogi zbądź:

To znak - zbawienia;

Płyńmy! bądź co bądź

Patrz, jak? Się zmienia...

 

                        *

Oto - wszerz i w z-wyż

Wszystko - toż samo.

 

                        *

- Gdzie się podział krzyż?

 

                        *

- Stał się nam bramą.

 

7. ZMARTWYCHWSTANIE  - NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE

 

„Chcąc wyczerpać medytacyjne treści zawarte w krzyżu, musimy obok Wielkiego Piątku dojrzeć w nim również Wielkanoc. Ukazuje to wyraźnie krucyfiks romański, przedstawiający Pana na krzyżu w koronie królewskiej, a często także w królewskiej szacie. (...).; chociaż sama scena Ukrzyżowania zawiera w sobie tylko treść wielkopiątkową, to jednak Zmartwychwstały pozostaje w wyraźnym związku z Ukrzyżowanym, nie tylko bowiem nosi na sobie rany, ale dzięki swym rozpostartym ramionom przyjmuje podobną postawę.

Wcielenie i odkupienie kryją już w sobie chwałę Zmartwychwstania i zmierzają do jego urzeczywistnienia. W Chrystusie, Głowie, dokona się z chwilą przejścia tej ziemsko-doczesnej egzystencji w nasze życie nadziemsko - wieczne, dokona się w oglądającym oddaniu siebie trójjedynemu Bogu, w zmartwychwstaniu ciał, w powrocie całego stworzenia do Ojca u kresu dziejów". [25]

 

„Odniesione przez Chrystusa ostatecznie zwycięstwo nad śmiercią staje się przez Niego udziałem ludzkości w tej mierze, w jakiej ona otrzymuje owoce odkupienia. Jest to proces dopuszczania do nowego życia, do wiecznego życia - który trwa do końca czasów. Dzięki owemu procesowi w ciągu wieków kształtuje się nowa ludzkość, lud odkupionych, zebranych w Kościele, prawdziwa wspólnota zmartwychwstania. Na końcu czasów wszyscy zmartwychwstaną i ci, którzy należeli do Chrystusa, będą mieli pełnię życia w chwale, w ostatecznym urzeczywistnieniu się wspólnoty odkupionych przez Chrystusa, aby Bóg był wszystkim we wszystkich (1 Kor 15, 28)". [26]



[1] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 608, s. 151.

[2] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Jedność, Kielce 2005, nr 118, s. 53.

[3] red. Helmut Sobeczko, Zwycięzca śmierci, Wydawnictwo Św. Krzyża, Opole 1984, s. 98-99.

[4] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 198.

[5] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Jedność, Kielce 2005, nr 110, s. 51.

[6] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Jedność, Kielce 2005, nr 112, s. 51.

[7] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Jedność, Kielce 2005, nr 119, s. 53.

[8] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Jedność, Kielce 2005, nr 120, s. 53.

[9] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Jedność, Kielce 2005, nr 121, s. 53.

[10] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Jedność, Kielce 2005, nr 122, s. 53 -54.

[11] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 238-239..

[12] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 239-241.

[13] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 242-243

[14] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 233.

[15] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 237.

 

[16] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 243.

[17] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 244.

[18] Katechizm Kościoła Prawosławnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, s. 241.

[19] Weronika Janowska, „Trwali na modlitwie z Maryją", Michalineum, Warszawa 1984, s. 107-108.

[20] Sobór Watykański II, Konstytucje, Dekrety, Deklaracje, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1967, s.41 - 42.

[21] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 766, s. 191.

[22] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 1130, s. 279.

[23] Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo JEDNOŚĆ, Kielce 2005, nr 280, s. 99.

[24] Katechizm Kościoła Katolickiego, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 1994, nr 618, s. 154.

 

[25] Johannes B. Lotz, W drożenie w medytację nad Nowym Testamentem, Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1985, s. 194.

[26] Jan Paweł II, Jezus Chrystus, Wydawnictwo M, Kraków - Ząbki 1999.




Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 1013


  • Nyni otpuszczajeszy

  • Tropar Uspeniju

  • Sława w wysznich Bohu

  • Boh Hospod' i jawysia nam


Z którym pojęciem najbardziej utożsamiasz grekokatolików?