6. Niedziela po Pięćdziesiątnicy – uzdrowienie paralityka.
Dzisiaj Cerkiew stawia przed nami cud uzdrowienia paralityka i uświadamia nam, że w pewnym sensie wszyscy cierpimy na duchową ślepotę. Może zła wielkiego nie czynimy, ale dobra też niewiele…
Może tylko tym się różnimy od sparaliżowanego z dzisiejszej Ewangelii, że on dobrze wiedział, że jest kaleką, my zaś rzadko uświadamiamy sobie, jak bardzo jesteśmy duchowo sparaliżowani.
Kolejną istotną nauką, którą próbuje nam dzisiaj przekazać Mateusz jest prawda o społecznym wymiarze wiary i Cerkwi. Paralityk został uzdrowiony dzięki wierze ludzi, którzy go przynieśli do Jezusa. To znaczy, że nasza wiara – twoja i moja – też może przyczynić się do szczęścia drugiego człowieka.
Irenej
Śpiewy liturgiczne:
Troparion niedzieli ton 5.:
Wychwalajmy, wierni i adorujmy odwieczne Słowo wraz z Ojcem i Duchem, zrodzone z Dziewicy dla naszego zbawienia, bo ciałem zechciało wejść na krzyż, przecierpieć śmierć i wskrzesić zmarłych, przez swoje chwalebne zmartwychwstanie.
Kontakion niedzieli ton 5.:
Zbawicielu mój, zstąpiłeś do Otchłani i skruszyłeś jej bramy. Jako wszechmocny Stwórca, wskrzesiłeś zmarłych jako i złamałeś oścień śmierci, a Adam został wybawiony od klątwy. Dlatego, kochający ludzi, wołamy do Ciebie: Zbaw nas, o Panie.







