Strona główna » Artykuły » Medytacja Słowa Bożego » Niedziele po Pięćdziesiątnicy » 24 niedziela po Pięćdziesiątnicy: O chorobie i śmierci… Łk 8, 40-56 (Mk 5,21-43, Mt 9, 18-26)

24 niedziela po Pięćdziesiątnicy: O chorobie i śmierci… Łk 8, 40-56 (Mk 5,21-43, Mt 9, 18-26)



Dzisiejsza Ewangelia składa się z dwóch opisów: uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok i wskrzeszenie córki przełożonego synagogi imieniem Jair.

„Gdy zaś przyszedł, tłumy go dusiły. A kobieta z upływem krwi od dwunastu lat, której nikt nie mógł uleczyć, podszedłszy z tyłu dotknęła obramowania jego płaszcza, i od razu ustał jej upływ krwi”(Łk 8,43-44).

Znamienne jest to, że bardzo wielu ludzi było blisko Jezusa, ale tylko owa kobieta dotknęła go naprawdę z wiarą i została uzdrowiona. Jest to nauka dla chrześcijan, że nie wystarczy być blisko Chrystusa, Jego Cerkwi, ale trzeba naprawdę i autentycznie przybliżyć się do Jezusa! Istotna jest też choroba kobiety: krwotok. Niektórzy Ojcowie Cerkwi widzieli w owej kobiecie symbol całej ludzkości i mówili: wystarczy, żeby ludzkość bardziej się przybliżyła do Chrystusa, a na pewno zostanie uzdrowiona ze swego krwotoku, na pewno ustaną wojny.

Podobnie można powiedzieć o każdym z nas, gdybyśmy autentycznie byli blisko Jezusa, mówiąc inaczej każdego dnia postępowali według Jego Nauki. Cud przebóstwienia, przemiany naszego życia jest możliwy.

Nie powinniśmy więc, tracić nadziei w Boga, ani powątpiewać, że nie możemy się zmienić na lepsze. „Bo jeśli nawet szatan mógł sprowadzić cię ze szczytów cnoty w głębiny zła, to o ileż bardziej może cię Bóg powołać znowu na wyżyny dobra i nie tylko przywrócić ci to, czym byłeś, lecz sprawić ponadto, że stałbyś się o wiele szczęśliwszy niż przedtem.”(św. Hraban Maur +856)

Kolejna opowieść z dzisiejszej perykopy dotyczy wskrzeszenia córki Jaira. Gdy Jezus dotarł do domu przełożonego synagogi, a wszyscy płakali i bili się w piersi, wówczas rzekł: „nie płaczcie, bowiem nie umarła, ale śpi”(Łk 8, 53). W ten sposób Chrystus uczy nas, byśmy się śmierci nie bali, bo śmierć nie jest śmiercią tylko snem. On sam miał umrzeć, dlatego na ciałach innych ludzi chciał przygotować swych uczniów, aby się nie bali i spokojnie znosili śmierć. Bo po Jego przyjściu śmierć stała się naprawdę tylko snem. (św. Jan Chryzostom +407)

Jaka powinna być nasza postawa wobec śmierci, która zabrała nam drogą osobę? Nie możemy się domagać, aby Jezus powtarzał cuda opisane w Ewangeliach, ale powinniśmy uważnie przysłuchać się Jego słowom i gestom. „Ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała” (Mk 5, 25). Mówiąc wstała, Mateusz używa greckiego czasownika egérthe, jednego z dwóch czasowników stosowanych przez ewangelistów na określenie zmartwychwstania Jezusa. (F. Dario Palmisano)

Tak więc nasz Bóg Jezus Chrystus ujmie za rękę każdego, kto się Jemu powierza, a jeśli umrze, dam mu udział w swoim zmartwychwstaniu!

„Nich więc nikt w przyszłości nie poddaje się rozpaczy, niech nikt żalów nie zawodzi i nie obraża zwycięstwa Chrystusa. Przecież On zwyciężył śmierć. Czemu tedy niepotrzebne żale zawodzisz? Śmierć stała się snem. Czemu bolejesz i płaczesz?” (św. Jan Chryzostom)

 

Ireneusz K.






Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 1351

  • Komentarze (0)


  • Pola wymagane*.


  • Spodoby, Hospody...

  • Wełyke Sławosłow'ja

  • Łytijni stychyry Uspeniju

  • Usnuła Maty Boża usnuła


Co najbardziej irytuje Cię w UKGK?