Strona główna » Artykuły » Medytacja Słowa Bożego » Niedziele po Pięćdziesiątnicy » 19 niedziela po Pięćdziesiątnicy: Miłość nieprzyjaciół (ŁK 6, 31-36)

19 niedziela po Pięćdziesiątnicy: Miłość nieprzyjaciół (ŁK 6, 31-36)



W nowożytnych językach słowo nieprzyjaciel posiada bardzo silną wymowę i odnosi się do człowieka, który chce wyrządzić nam krzywdę. Plutarch mawiał, że nieprzyjaciele są pożyteczni bo uczą nas cierpliwości i odwagi. Bowiem tak jak gałęzie drzew stają się bardziej wytrzymałe pod uderzeniami wiatru, tak też silniejszy jest człowiek, który od młodości zmaga się z nieprzyjaciółmi. Jest to zasada wychowania spartańskiego. Na pewno nie jest to argument, aby kochać nieprzyjaciół. Ale jest to rozsądna postawa wobec rzeczywistości, która nas otacza.

Każdy człowiek posiada swoich nieprzyjaciół, również naukowcy czy artyści i często walka na płaszczyźnie idei, może trwać nawet całe lata.  Ewangelia nie neguje tej rzeczywistości. Jezus też chce mieć uczniów silnych, odważnych, zdolnych do odniesienia zwycięstwa, jednak na polu Ducha Świętego, gdzie rządzi miłość.

Ponieważ zasada odwetu tzw. wyrównywania krzywd prowadzi do nikąd. Odwet staję się następną krzywdą, która z kolei krzywdziciela czyni pokrzywdzonym i budzi w nim chęć odwetu. W takiej sytuacji, zaniechanie odwetu staje się postulatem zdrowego rozsądku.

Nie oznacza to, że Jezus Chrystus odbiera nam prawo do protestu przeciwko krzywdzie i do obrony. Jezus uczy nas, abyśmy wydzieli w złoczyńcy także człowieka – brata (siostrę) w rodzinie ludzkiej. Gdy domagamy się kary dla przestępcy powinniśmy się kierować zasadą braterskiej miłości, którą stosował Jezus np. modląc się na krzyżu za swoich oprawców.






Rss Facebook Twitter Digg Wykop
  Odsłon: 1785

  • Komentarze (0)


  • Pola wymagane*.


  • Spodoby, Hospody...

  • Wełyke Sławosłow'ja

  • Łytijni stychyry Uspeniju

  • Usnuła Maty Boża usnuła


Co najbardziej irytuje Cię w UKGK?