Niedziela po Epifanii: Jezus światłością życia (Mt 4, 12-17)
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie».
Jezus kieruje do wszystkich otaczających go ludzi wezwanie do nawrócenie oznajmia bliskość królestwa niebieskiego. Nawrócenie (gr. metanoia) polega na całkowitym zerwaniu z ciemnością grzechu i na wchodzeniu do życia w światłości łaski. Nawrócenie polega na radykalnej zmianie ludzkiego umysłu i serca, aby chcieć tego, czego chce Bóg i nie chcieć tego, czego Bóg nie chce.
Toteż ci, którym dobrze się powodziło i dzisiaj powodzi, którzy byli bogaci i poważani nie wyglądali tak ochoczo Mesjasza. A już na pewno nie Jezusa, który mówił o wzajemnej miłości i dzieleniu się własnym dobrem, o prostocie serca i stanięciu się jako dzieci. Wiele było też serc oczekujących Chrystusa. Wiele zapragnęło doświadczyć obecności królestwa niebieskiego na ziemi. Wielu zostało poruszonych dogłębnie naukami Jezusa i zmieniło swoje życie. Często następowało to pod wpływem łaski Bożej.
Ponieważ prawdziwe nawrócenie dokonuje się nie dzięki ludzkim wysiłkom, lecz dzięki Bożej łasce, która obdarowuje człowieka największymi darami: życiem, pokojem i światłem. Przyjęcie tych darów możliwe jest w postawie wiary i całkowitego zaufania na Boże działanie w ludzkim życiu. Bóg nieustannie czeka na nasze permanentne nawrócenie umysłu i serca z mroków śmierci spowodowanej grzechem do blasku życia spowodowanej łaską bycia blisko „Światłości”. Wyrażenie „królestwo niebieskie” jest spotykane 32 razy u Mateusza i nie występuje w żadnej innej Ewangelii. Choć hebrajski odpowiednik malkut szamaim nie pojawia się w Starym Testamencie, to jednak notuje się jego występowanie w tekstach rabinackich. W Ewangelii św. Mateusza wyrażenie „królestwo niebieskie” odnosi się do Boga i Jego królowania. Jezus wieści nadejście panowania Boga, które realizuje się już Jego wcieleniem i narodzeniem. Królestwo Boga uobecnia się w osobie Jezusa Chrystusa, który przychodzi do pogrążonej w śmierci ludzkości jako król Miłości i Prawdy.
Dlatego jednym z podstawowych symboli Jezusa jest światło. Na ogół nie dowierzamy, że życie z Jezusem, do życia bez Niego, ma się tak, jak dzień do nocy. Kto jednak naprawdę zaprosił Go do swego życia, ten widzi ową różnicę. Z Jezusem widzi się więcej i lepiej. Widzi się kolory rzeczywistości – świat nie jest już szary, jak w pochmurny dzień. Ale pojawienie się światła, to również czas powstania ze snu. Gdy robi się jasno, trzeba wstać do pracy i nie można już dalej leżeć i tkwić w sennych marzeniach. A to często nam nie pasuje. Noc jest smutna, ale dla wielu jest też wygodna.
Jezus przynosi nam światło swego Słowa, abyśmy się nawrócili, to znaczy zawrócili ze złej drogi egoizmu i poszli ku Miłości, czyli nowemu życiu. Dzień, czyli Miłość, niesie ze sobą wiele niespodzianek, czasem przyjemnych, a czasem trudnych. Nie bójmy się jednak dnia, bo w ciemności obumieramy, jak roślina, którą schowaliśmy w ciemnej piwnicy.
Irenej
Niedziela po Epifanii
Troparion niedzieli ton 2.:
Gdy zniżyłeś się aż do śmierci, żywocie nieśmiertelny, wtedy zamarła od blasku Twego bóstwa. Gdy zaś umarłych z głębin wskrzesiłeś, wszystkie moce niebieskie wołały: Dawco życia, Chryste Boże nasz, chwała Tobie.
Troparion Epifanii ton 1.:
Podczas Twego chrztu, Chryste, w wodach Jordanu objawiła się publicznie godna uwielbienia Święta Trójca: bo głos Ojca zaświadczył o Tobie, nazywając Cię umiłowanym Synem a Duch w postaci gołębicy * poświadczył słowa Ojca. Chryste Boże, który się objawiłeś i oświeciłeś świat, chwała Tobie.
Kontakion Epifanii ton 4.:
Objawiłeś się dziś wszechświatu, Panie i światłość Twoja wycisnęła na nas znamię, którzy rozumnie śpiewamy Ci: * przyszedłeś i objawiłeś się, Światłości nieprzystępna.
Czytania: Ef 4, 7-13; Mt 4, 12-17






