Koniec akcji Uwolnić Święta. Dziękujemy za zaangażowanie
Pod petycją, aby prawosławne Boże Narodzenie i Wielkanoc były dniami ustawowo wolnymi, zebraliśmy ponad 3,1 tys. podpisów. Liczymy, że będą dla rządzących impulsem do wprowadzenia konkretnych rozwiązań
Podsumowujemy naszą społeczną akcję, którą rozpoczęliśmy w przeddzień prawosławnych świąt Bożego Narodzenia (7 i 8 stycznia).
Po co to robimy?
Ustawa o gwarancji wolności sumienia i wyznania oraz odpowiednie przepisy dotyczące prawa pracy i resortu edukacji co prawda dają wyznawcom prawosławia prawo do dni wolnych na święta obchodzone zgodnie z kalendarzem juliańskim, ale te wolne dni trzeba odrobić. Dlatego prawosławnym od lat zależy, aby rząd wprowadził takie zmiany w przepisach, by dni do celebrowania Bożego Narodzenia i Wielkanocy mieli ustawowo wolne. Szczególnie uciążliwe jest to w szkołach, kiedy prawosławni uczniowie lekcje z dni spędzonych przy świątecznym stole muszą od kolegów przepisać. Szkoły, które na czas świąt chcą zamknąć sale na głucho, muszą uzyskać zgodę kuratorium oświaty. Na uczelniach sprawa jest prostsza - rektorzy ustalają dni rektorskie.
Dodajmy, że powyższe zmiany wprowadzać jest dla kogo. Hierarchowie Cerkwi w Polsce szacują, że w całym kraju jest ok. 550-600 tys. osób wyznania prawosławnego, z czego połowa mieszka w naszym województwie.
Naszą akcję popierają
Pod naszą petycją podpisało się w sumie ponad 3,1 tys. osób. Na nasz apel odpowiedziały m.in: Narewka, Bielsk Podlaski, Orla. Z tej ostatniej dostaliśmy pół tysiąca podpisów.
- Zaangażowali się w tę akcję dosłownie wszyscy i solidarnie zbierali podpisy gdzie się dało. Sołtysi chodzili od domu do domu i efekt jest - mówi z dumą Piotr Selwesiuk, wójt Orli.
Pierwszy tysiąc podpisów już przekazaliśmy Jerzemu Millerowi, ministrowi spraw wewnętrznych i administracji, który w lutym wizytował w Białymstoku. Od tamtego czasu zebraliśmy kolejne 2134 podpisy. Z naszą petycją byliśmy obecni m.in. podczas targów pracy na Uniwersytecie w Białymstoku, marcowej debaty o parytetach na Wyższej Szkole Administracji Publicznej czy na Podlaskich Targach Turystycznych. Kolejne dziesiątki i setki podpisów przysyłali i przynosili do redakcji niezawodni Czytelnicy. Wyjątkowo aktywni byli ci z powiatu siemiatyckiego, Mielnika, Michałowa i rzecz jasna Białegostoku.
Naszej akcji kibicował ks. Anatol Szymaniuk, rzecznik kurii prawosławnej: - Każda inicjatywa zmierzająca do tego, by świętowanie wiernym ułatwić, jest dobra. Dyskusja na ten temat jeszcze nie jest zakończona, warto więc próbować.
Marek Masalski, dyrektor Prawosławnego Ośrodka Miłosierdzia Eleos, dziwił się: - Ciekawe, że na tzw. święto wiosny w marcu większość szkół nie ma lekcji, tylko jakieś luźne zajęcia. A na czas świąt prawosławnych takich dni nie ma.
- Idea szczytna, choć z punktu widzenia państwa to trudne prawnie do rozwiązania - twierdził podlaski poseł Lewicy i prawnik Jarosław Matwiejuk. - To, co pomogłoby w tej sprawie, to przywrócenie dnia ustawowo wolnego na święto Trzech Króli, tj. 6 stycznia. Nie jestem za mnożeniem dni wolnych w kalendarzu, ale gdyby dzięki temu prawosławni mieli ustawowo wolne chociaż w Wigilię, to jestem za.
A wojewoda Maciej Żywno podpowiadał, że to wojewodowie powinni mieć w ręku narzędzia, dzięki którym w regionie, kiedy jest potrzeba, mogą wprowadzać dni wolne.
Szkoda tylko, że do akcji nie włączyła się żadna instytucja, szkoła czy urząd z Hajnówki - wszak tam odsetek prawosławnych jest spory, tam odbywają się Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej, i to tam od lat nie milkną komentarze, że dni na święta zgodne z kalendarzem juliańskim powinny być wolne. Tym bardziej dziękujemy pojedynczym mieszkańcom Hajnówki, którzy na bacząc na brak odgórnej inicjatywy, samodzielnie zbierali podpisy wśród znajomych.
Co dalej?
Listy wysyłamy Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji w nadziei, że wpłyną na podjęcie konkretnych rozwiązań. Zwłaszcza, że kiedy podsekretarz stanu Tomasz Siemoniak dowiedział się o naszej akcji, był otwarty do dyskusji.
- Rząd jest otwarty na debatę. Trzeba jednak pamiętać, że nie można zmian wprowadzać na siłę, a sam Kościół prawosławny do tej sprawy podchodzi z wielkim spokojem i nie chce wprowadzać dodatkowych sztucznych ograniczeń czy podziałów. Na dziś rozwiązania są dwa: wprowadzenie do kalendarza dodatkowych dni wolnych bez odrabiania lub bazowanie na tych nieformalnych rozwiązaniach, jakie stosuje się teraz - zapowiadał.
Warto przy tej okazji wspomnieć, iż interpelację w sprawie dni wolnych dla wyznawców prawosławia złożył poseł Matwiejuk. Na swoje zapytanie otrzymał odpowiedź z MEN: „Jeśli w wyniku działań społecznych zainicjowanych w Białymstoku przez »Gazetę Wyborczą «, środowisko wiernych prawosławnych zgłosi konkretne propozycje zmian przepisów ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, zostaną one skierowane do ministra właściwego do spraw wyznań religijnych w celu ich dalszego rozpatrzenia na forum Wspólnego Zespołu Przedstawicieli Rządu i Świętego Soboru Biskupów”.
Emilia Romaniuk
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok







