Grekokatolicka oaza
Wakacje to jak się okazuje także okazja do do refleksji nad sobą, swoją wiarą i korzeniami. Rozumie to greckokatolicka młodzież, która zjechała do Komańczy na doroczną oazę, zwaną "Sareptą". Właśnie zakończył się kolejny turnus dla młodych ludzi z całej Polski.
Śpiew cerkiewny, modlitwa w cerkwi, wykład o ikonach i ikonostasie. Do tego skupienie, cisza i chęć poznania. To rzadki widok w czasie wakacji, zwłaszcza wśród młodzieży. Ale ci młodzi ludzie doskonale wiedzą po co przyjechali na pogranicze Bieszczadów i Beskidu Niskiego. Porozrzucani przez historię po Polsce chcą dotrzeć do swoich korzeni.
Zaproszeni na turnus przez ks. Jarosława Wienca wykładowcy przyznają, że uczestnicy greckokatolickiej oazy to szczególni słuchacze. Podczas 10-dniowego turnusu młodzież zwiedziła Bieszczady i wzięła udział w warsztatach rzemiosła ucząc się m.in. tradycyjnej dla polsko-ukraińskiego pogranicza sztuki wytwarzania ozdób z koralików.
Nazwa oazy - "Sarepta" - pochodzi ze Starego Testamentu. Greckokatolickie "sarepty" odbywają się w Komańczy od kilkunastu lat. Cerkiew greckokatolicka oblicza, że w Polsce ma około 200 tysięcy wyznawców.
Alicja Wosik
Obejrzyj reportaż: http://ww2.tvp.pl/400,20080720756645.strona







