CO ZROBIĆ Z UKRAIŃSKIMI GREKOKATOLIKAMI?
Wizyta Jego Świątobliwości Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I była potężnym bodźcem do dyskusji w społeczeństwie nad ideą stworzenia na Ukrainie Jedynego Prawosławnego Kościoła Partykularnego. Przy tym rzuca się w oczy, że w dyskusjach na ten temat aktywny udział biorą przede wszystkim politycy, działacze społeczni i gdzieś w cieniu pozostaje właśnie stanowisko ukraińskich Kościołów.
Tymczasem świętowanie 1020-tej rocznicy chrztu Rusi Kijowskiej, udział w uroczystościach różnych konfesji chrześcijańskich, które uważają się za spadkobierców Kościoła założonego przez księcia Włodzimierza w 988 roku, dają podstawy do wyciągnięcia kilku wniosków, które bezpośrednio odnoszą się do określonego tematu.
Ale najpierw dwa uogólnienia, których obiektywny charakter nie wywołuje sprzeciwów. Po pierwsze, niezależnie od tego, będzie czy nie będzie stworzony w przyszłości Jedyny Kościół, wizyta w Kijowie Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I była przełomową w świadomości wielu ukraińskich chrześcijan prawosławnych.
Bo nie jest tajemnicą, że wielu z nich nawet nie wiedziało o istnieniu Patriarchy Ekumenicznego i uważało, że najwyższą instytucją duchowną w kanonicznym prawosławiu jest Patriarchat Moskiewski na czele z Jego Świątobliwością Patriarchą Moskiewskim i Wszech Rusi Aleksym II.
Po drugie, na wielką skalę i do jakiegoś stopnia, pompatyczne świętowanie 1020-tej rocznicy chrztu Rusi Kijowskiej przekonująco dowiodło, że miejscem z którego poszerzyło się chrześcijaństwo na pozostałe terytoria słowiańskie, był Kijów.
Otóż Ukraina, a nie Rosja jest „kołyską" prawosławia. Zgódźmy się, że do końca wielu wierzących, zwłaszcza wiernych Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego, było przekonanych o tym, że jest inaczej.
Niewątpliwie, przytoczone wnioski mają wielkie znaczenie dla samoidentyfikacji narodowej Ukraińców, wyboru europejskiego Ukrainy.
Jednak nadal nierozstrzygnięta pozostaje sprawa zjednoczenia ukraińskich chrześcijan, stworzenia Jedynego Kościoła Narodowego. Co więcej, sprzeczności między różnymi konfesjami religijnymi, od tej pory stały się widoczne i wiadome nie tylko szerokiemu ogółowi chrześcijan, ale również obywatelom Ukrainy, wyznawcom innych religii i ateistom. W związku z tym należy zaakcentować, że w środowisku kościelnym istnieje nie tylko rozbieżność co do dróg i etapów zjednoczenia, a także nie ma jednostajności dotyczącej przedmiotów tego procesu.
Tak, Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego uważa się za jedynego spadkobiercę Kościoła Kijowskiego, a inne kościoły prawosławne nazywa upokarzającym słowem „denominacji".
W odezwie Świętego Synodu i episkopatu Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego do arcybiskupów, duchowieństwa i wiernych Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (w składzie Patriarchatu Moskiewskiego) w sprawie konieczności stworzenia na Ukrainie Jedynego Partykularnego Kościoła Prawosławnego, nie ma żadnego słowa o tym, że uczestnikami procesu oprócz Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego i Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego ma być także Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny (UAKP).
Jednocześnie UAKP pod przywództwem Metropolity Kijowskiego i Całej Ukrainy Metodego nie widzi w procesie negocjacyjnym Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego. Oprócz tego, UAKP czeka na lepsze czasy po odejściu Arcybiskupa Charkowskiego i Połtawskiego Igora, który faktycznie stworzył odrębny UAKP, który ma własny punkt widzenia procesu zjednoczenia kościołów chrześcijańskich na Ukrainie.
Ciekawe, że wszystkie Kościoły prawosławne razem wzięte jakoby nie umieszczają w procesie zjednoczenia jeszcze jednej wspólnoty chrześcijańskiej - Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego na czele z Arcybiskupem Większym Kijowsko - Halickim Bł. Lubomyrem kardynałem Huzarem.
Przecież wiadomo, że UKGK należy bezpośrednio do Kościoła tradycji kijowskiej. Tego faktu nikt nie może zaprzeczyć. Jego potwierdzeniem stał się oficjalny udział Lubomyra Huzara we wszystkich uroczystościach z udziałem Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I, który i tak nie odważył się na oficjalne spotkanie ze zwierzchnikami Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i UAKP.
Na dzień dzisiejszy UKGK posiada w swoim składzie 3685 organizacji religijnych, posiada metropolię, 3 egzarchaty (Kijowsko-Wyszhorodzki, Odesko-Krymski i Doniecko-Charkowski), 18 władz diecezjalnych i zakonnych, 3530 wspólnot, 102 klasztory, 15 szkół duchownych (1597 słuchaczy), 17 misji i 2 bractwa.
Działalność UKGK opisuje 28 periodyków. Prawie 94 % wspólnot greckokatolickich znajduje się w zachodnim regionie Ukrainy. Najwięcej wspólnot jest w obwodach: lwowskim (1478), tarnopolskim (762) i iwanofrankowskim (642). Jeżeli na początku 1992 roku Kościół miał swoje ośrodki w połowie obwodów kraju i w Kijowie, to obecnie wspólnoty UKGK działają we wszystkich regionach Ukrainy. Oczywiście, nie można nie liczyć się ze statusem i wpływem UKGK. Niedawno Lubomyr Huzar przesłał Zwierzchnikowi Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Metropolicie Włodzimierzowi list, w którym przedstawił „mapę drogową" UKGK odnośnie stworzenia na Ukrainie Jedynego Partykularnego Kościoła Ukraińskiego.
„Plan Huzara" jest następujący: Kościoły, które uważają się za Kościoły tradycji kijowskiej, wzajemnie uznają siebie za Kościoły Siostrzane i tworzą Jedyny Partykularny Kościół Ukraiński. Kolejny krok: Partykularny Kościół Ukraiński, który istnieje w komunii z Kościołami tradycji kijowskiej, uznaje Kościoły Konstantynopolitański, Rzymski i Moskiewski za Kościoły Siostrzane.
Wreszcie, Ukraiński Kościół Partykularny i Kościoły Siostrzane Konstantynopola, Rzymu i Moskwy wspólnie uznają wzajemną jedność wiary siedmiu Soborów Powszechnych i błogosławieństwo sakramentów świętych.
Na dzień dzisiejszy wiadomo, że Metropolita Włodzimierz odrzucił „plan Huzara", o ile uważa go za nierealistyczny. Zresztą, odrzucił on także stosowne propozycje Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i UAKP. Jednak list Lubomyra Huzara do zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego Włodzimierza świadczy o tym, że po pierwsze, UKGK zamierza być aktywnym uczestnikiem procesu zjednoczeniowego. Po drugie, grekokatolicy, w imię zjednoczenia, są gotowi działać z pozycji ponadkonfesyjnej. Po trzecie, bez ich udziału nie jest możliwe stworzenie na Ukrainie prawdziwego partykularnego Kościoła Ukraińskiego. W bądź jakim przypadku trzeba zrozumieć, że decydujące słowo w procesie zjednoczenia kościelnego należeć będzie nie do Prezydenta Ukrainy, innych polityków, nawet nie do Patriarchy Ekumenicznego i Patriarchy Moskiewskiego, czy do Papieża Rzymskiego, a wyłącznie do Kościołów ukraińskich.
(Tł. Maria Ferenc)
Bohdan Czerwak,parafianin cerkwi św.Mikołaja Cudotwórcy na Askoldowej Mogile/Богдан Червак, парафіянин Церкви Миколая Чудотворця на Аскольдові Могилі, для УП (http://www.pravda.com.ua/news/2008/8/1/79446.htm
Źródło: http://www.cerkiew.net.pl/Wiadomosci/wiadomoscjedna.php?polaczenie=wiad_1217920119&cerkiew=cerkiew







